18/09/2026
690 680 960

Wyszedł ze szpitala, po chwili został potrącony. Z obrażeniami ciała znów trafił na oddział

Niecodzienny i wyjątkowo pechowy ciąg zdarzeń w Radzyniu Podlaskim. 67-letni mężczyzna wyszedł ze szpitala i udał się do apteki. Kiedy z niej wychodził, został potrącony przez cofającą Toyotę. Z obrażeniami ciała ponownie trafił do tego samego szpitala.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 9.00 przy ulicy Wisznickiej w Radzyniu Podlaskim. Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy ruchu drogowego, kierujący Toyotą Proace 49-letni mieszkaniec gminy Lubartów wykonywał manewr cofania.

Kierowca nie zauważył jednak znajdującego się za pojazdem pieszego i wjechał w 67-latka. Mężczyzna w wyniku uderzenia stracił równowagę i przewrócił się, doznając obrażeń ciała. Na miejsce została wezwana załoga ratownictwa medycznego.

Jak się okazało, mężczyzna wcześniej wyszedł ze szpitala, po czym udał się do pobliskiej apteki. Gdy z niej wychodził, został potrącony. Po zdarzeniu ponownie został przewieziony do tego samego szpitala.

Policjanci sprawdzili stan trzeźwości zarówno kierowcy, jak i pieszego. Obaj byli trzeźwi. Teraz funkcjonariusze wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

12 komentarzy

  1. „Wyjaśniają okoliczności zdarzenia”. Jeden cofał, drugi został potrącony. Dziękuję, można się rozejść.

  2. jak ktoś ma pecha to i w upie d palca złamie.

    • Ocena: 1

      Jakby miał farta to by wygrał w lotto, a tu taki zabieg okoliczności, taka sytuacja.

  3. To się nazywa mieć wyjątkowo zły dzień 😐

  4. Ocena: 3

    Pieszy bezczelnie stał na chodniku!

  5. Przynajmniej nie miał daleko do szpitala.

  6. Może warto by było podać, że manewr cofania (czyli jazdy) odbywał się na chodniku czy placu, na którym ruch pieszych nie jest rozdzielony od ruchu pojazdów.

    • Zajrzyj sobie na mapy Google – to co prawda płyty betonowe, ale musiał przejechać przez chodnik, żeby tam wjechać – wjazdu nie ma – jest parking po drugiej stronie budynku, ale najwyraźniej „za daleko” było.
      Na mój gust to ewidentnie chodnik.

  7. Policjantom chce się przedmuchać pieszego na zawartość alkoholu (nie wiadomo w jakim celu), ale tym policjantom nie chce się wystawić mandatu samochodziście za jazdę samochodem po chodniku (choć ich przepisy do tego zobowiązują).

  8. Dwie dziewczynki na jednej hulajnodze to zagrożenie w ruchu drogowym. Tak samo jak menel z rowerem.
    Ale cofający chodnikiem (czy po innym placu na którym może ktoś przebywać) dostawczak zagrożenia nie stwarza.
    Za dwa pierwsze zawsze mandat. Za ostatnie zawsze pouczenie.

  9. Orzekam na podstawie mentalności polskiego podatnika: kierowca niewinny potrącenia na chodniku z uwagi na konieczność dostarczenia towaru i wykonywanie pracy. 67-latek powinien bardziej uważać i ustąpić pierwszeństwa prawemu obywatelowi generującemu Produkt Krajowy Brutto.

  10. Bo pudełka z lekami to jest tak ciężki ładunek, że samym dostawczakiem trzeba podjechać pod same drzwi.
    Najlepiej tyłem, bez kamery cofania oraz bez zapewnienia sobie asysty przy cofaniu.

Dodaj komentarz