12/09/2026
690 680 960

Łosie ruszają na jesienne amory. Pojawiły się w Lublinie i na wiadukcie nad ekspresówką

Łoś na ulicach Lublina, na drodze ekspresowej i kolejne niebezpieczne spotkania z tymi ogromnymi zwierzętami. Jesienią kierowcy muszą mieć się na baczności, ponieważ rozpoczęło się bukowisko, a wraz z nim łosie ruszają w intensywne wędrówki.

Okres jesienny to czas, kiedy łosie przechodzą bukowisko, czyli czas godowy. Towarzyszą mu wzmożone wędrówki tych potężnych zwierząt. W poszukiwaniu partnerów przemieszczają się na większe odległości, a tym samym częściej pojawiają się w miejscach, w których wcześniej trudno było je spotkać.

Problemem są nie tylko leśne drogi. Łosie coraz częściej można spotkać również na obrzeżach miast, a zdarzają się sytuacje, gdy zwierzęta wchodzą znacznie głębiej w tereny zabudowane. Przyciągają je m.in. łatwo dostępne źródła pożywienia, zieleń oraz spokojne, niezagospodarowane tereny.

Spotkanie łosia w mieście może być dużym zaskoczeniem. Trzeba jednak pamiętać, że jest to dzikie i bardzo silne zwierzę, którego zachowanie może być trudne do przewidzenia. Dlatego też należy zachować szczególną ostrożność i nie podchodzić do nich.

Dziś rano łoś pojawił się przy ul. Diamentowej w Lublinie. Zwierzę spacerowało chodnikami, wchodziło też na jezdnię. O wszystkim zaalarmowana została straż miejska, która pilnowała, aby nie doszło do żadnego zdarzenia z jego udziałem.

Bukowisko łosi sprawia, że znacząco zwiększa się ryzyko wypadków z udziałem tych zwierząt. Wszystko dlatego, iż stają się one pobudzone, odurzone hormonami oraz znacznie mniej ostrożne. Do tego przestają się czegokolwiek obawiać. Tym samym potrafią nagle wejść na jezdnię, często wprost przed nadjeżdżający samochód.

Tego typu sytuację mieliśmy minionej nocy w okolicach Garbowa, gdzie łoś wszedł na drogę ekspresową S12/17. Został potrącony przez auto osobowe, po czym najechał na nie pojazd dostawczy. Wieczorem łoś chodził też po wiadukcie nad drogą ekspresową S19 w Maryninie koło Lublina.

Jesienią szybciej zapada zmrok, a dodatkowo częste opady deszczu, mgły i mokra nawierzchnia ograniczają widoczność. To sprawia, że dostrzeżenie zwierzęcia znajdującego się przy drodze może być trudniejsze.

Jeżeli kierowca zauważy łosia w pobliżu jezdni, powinien przede wszystkim zwolnić i zachować szczególną ostrożność. Warto również pamiętać, że jeśli jedno zwierzę pojawi się na drodze, w pobliżu mogą znajdować się kolejne. Łoś może też gwałtownie zmienić kierunek i wejść na jezdnię w ostatniej chwili.

Tuż po II wojnie światowej w Polsce żyło zaledwie kilkanaście osobników tego gatunku, głównie w okolicach Białegostoku oraz w rejonie granicy litewskiej i białoruskiej. W 1967 r. na Lubelszczyźnie doliczono się zaledwie 20 osobników. Wprowadzenie całkowitego zakazu na odstrzał tych zwierząt, jak też brak naturalnych wrogów sprawiły, że populacja zaczęła się odradzać.

Województwo lubelskie jest jednym z trzech regionów w Polsce, w którym żyje najwięcej tych zwierząt. Co więcej, z roku na rok znacznie ich przybywa. Jak szybko wzrasta populacja tych zwierząt świadczą liczby. W 2017 roku na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie bytowało ponad 4160 łosi. Obecnie ich liczba jest już szacowana na blisko 8 tys. osobników.


wideo – nadesłane – Paweł

fot. nadesłane – Anna


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

2 komentarze

  1. Ocena: 4

    Taki łoś to pies na baby.

  2. Łosi jest za dużo, powinna byc ograniczona ich liczba. Gdzie myśliwi?
    Lublin to nie mazury!

Dodaj komentarz