Wypadek z udziałem hulajnogi i samochodu osobowego na ul. Wolińskiego w Lublinie (zdjęcia)
08:52 05-09-2025 | Autor: redakcja
Zdarzenie miało miejsce dzisiaj około godziny 8.00 na ul. Wolińskiego w Lublinie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca samochodem marki Hyundai wykonywała manewr skrętu w lewo, natomiast kierujący hulajnogą elektryczną poruszał się na wprost, od strony ul. Zemborzyckiej. W pewnym momencie doszło do zderzenia obu pojazdów.
Przed przyjazdem ratowników medycznych, pomocy poszkodowanemu mężczyźnie udzielili świadkowie, m.in. byli to pracownicy pobliskiego Totalizatora Sportowego, którzy zajęli się rannym hulajnogistą do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Poszkodowany mężczyzna z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala.
Funkcjonariusze Policji prowadzą czynności, mające na celu ustalenie dokładnego przebiegu oraz przyczyn zdarzenia. Początkowo ulica była całkowicie zablokowana. Obecnie nieprzejezdny pozostaje jeden pas ruchu, a utrudnienia mogą potrwać do czasu zakończenia pracy policjantów.
Galeria zdjęć
Kolejne padło na hulajnodze, ktoś się w końcu za to weźmie?
Jak przejadą dziecko jakiegoś polityka to w końcu tego zakażą.
Jeżeli wypadek jest z winy samochodzisty, to czego powinno się zabronić?
Wypadek wypadkiem, ale jak oni jeżdżą o ścieżkach rowerowych i chodnikach, 40km/h nie schodzi i więcej.
Zapie*rzania na max po chodniku? Bo jazda po jezdni zakaana już jest.
Życzę Ci żeby ciebie bolało!!!!!!
Przy naszych mądrych inaczej politykach to pewnie tak by zrobili – zabronili hulajnóg i wchodzenia paniom wieczorem do parku, by nie padły ofiarą napaści seksualnej.
Za to w poważnych krajach cywilizowanych, w tych których dba się o bezpieczeństwo swoich obywateli wprowadzono by strefy [30] a gwałcicieli wsadzili do więzienia.
Franiu błagam wynieś się do tych cywilizowanych krajów i nie spamuj
Apeluję o rozwagę. Te wehikuły nadają się do cyrku, a nie do ruchu! Życie wam nie miłe?
Kulas złamany i bobrze, bo nic tak nie uczy, jak własna głupota…
Zycze ci żeby i Tobie ktoś klasyczny połanam!!! Nie znasz czlowieka, nie umiesz czytać czyja była wina ?? Frajer jesteś i kawał h….
Miło być kulasy!!
Hulajnogista jechał prawidłowo po jezdni, ponieważ tam jest strefa 30km/h.
Dziad w samochodzie nie ustąpił mu pierwszeństwa.
Takie są fakty.
Jest wódka gorzka jest też czyta i jest nasz hulajnogista.
Ojej jaka szkoda….
urwał pól zderzaka , trzeba było sobie samolot kupić głąbie
Jak mu pod koła wjecfsl to noc dziwnego – w starym audi czy dużym fiacie by nie urwał a w tych nowych samochodach to wystarczy drobnistka i zdezaka, błotnika…. nie ma
Where ścieżka rowerowa w pasie jezdni?
Na tym forum jak zawsze to samo.
Zamiast skupić się na istocie problemu, czyli tym, że skręcający nie ustąpił pierwszeństwa poruszającemu się na wprost (nieważne czym by jechał) to szuka się rzeczy nie mających wpływu na zdarzenie.
To, że motorower był niezarejestrowany (bez tablic, bez OC), czy to, że motorowerzysta nie miał kamizelki czy gaśnicy nie ma znaczenie dla zaistnienia i przebiegu wypadku.
Jedynym winnym spowodowania wypadku jest w tym przypadku samochodzista. A to, że motorowerzysta też kilka mandatów powinien dostać to zupełnie inna sprawa.
Koniec. Czekam na minusy. Byle tylko, żeby nie były one niczym poparte. Bo takie mają największą.
Tu pewnie będą dwa mandaty. Nieustąpienie pierszeństwa dla samochodu i poruszanie się hulajnogą po jezdni (no chyba że na tym odcinku Zemborzyckiej jest ograniczenie do 30 km/h ale wątpię)
Jak skręcasz w lewo to raczej ustępujesz komuś z naprzeciwka, co nie? żeby się wypowiadać powinienieś napierw mieć jakieś pojęcie o sprawie. Tam na Wolińskiego jest strefa ruchu z ograniczeniem do 30km/h. Co za tym idzie, koleś na hulajnodze miał wręcz NAKAZ poruszania się po jezdni. Przepisy mówią jasno, że ma jechać chodnikiem, jeśli dopuszczalna prędkość na jezdni jest wyższa niż 30 km/h. Tam jest do 30, więc w świele prawa nie mógł jecchac chodnikiem. za co więc mandat? Za to ze poruszał się zodnie z przepisami i że mu baba wymusiła?
Dziękuję dobry człowieku-aby więcej takich myślących a nie głupkowato komentujących- pozadny dorosly czlowiek który do pracy dojezdza hulajnogą i najlepiej go oceniać za to że ktoś zajechał mu drogę!! I nazywać go ……. OFARNIJCIE SIE LUDZIE TO JUTRO MOZE BYC WASZ GRAT, SYN, MĄŻ CZY ZONA I NIE WAZNE CZY NA HULAJNODZE, MOTOCYKLU, SAMOCHODEM CZY PIESZO!!!!!!
Kolego, bo mimo że jestem statecznym facetem, czynnym kierowcą od ponad ćwierć wieku, zapalonym rowerzystą od lat to na dodatek użytkownikiem takiego wynalazku jakim jest hulajnoga. W sezonie jeżdżę tym do roboty czy na miasto coś ogarnąć, bo jest szybciej i prościej. Znam przepisy na wskroś co mogę a czego nie i w miarę sie do tego wszystkiego stosuję. Tam gdzie chodnik, to jest chodnik i pieszy jest święty, jezdnia – nie mozna, ale czasami kawałek trzeba, trudno. Jak jest pusto to czasem sobie też docisnę, ale nigdy nie odwalam numerów na niekorzyść innych użytkowników drogi. Wszystko w granicach rozsądku. Ten facet jechał poprawnie, samochód mu wymusił – jak z prędkością nie wiem, ale wystarczy że auto najedzie nawet na leżącą hulajnogę to zderzak połamie, więc zdjęcia nie są miarodajne a hejt się na typa polał z każdej strony. Ale nie dziwię się, bo ludzie zaczynają mieć dość przygłupów na hulajnogach. Jeżdżą grupki małolatów, straszą babcie na chodnikach i robią wszystko to, czego przepisy nie przewidują a w szczególności wykracza poza zdrowy rozsądek Gnojki robią zły PR pozostałym, ale wszystkich wrzuca się do jednego wora z nalepką szaleńca.
Na tym forum zawsze to samo? No tak, w tym specjalistą jest Franio, który nawet o meczu koszykarzy albo o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej napisałby, że:
1) to wina kierowców;
2) kierowcy nie przestrzegają przepisów;
3) kierowcy nie dostają mandatów;
4) kierowcy parkują gdzie się da;
5) kierowcy… etc, etc…
Co jest nieprawdziwego w tym co napisałem? Albo coś ma miejsce, albo nie ma.
Statystyki zdarzeń drogowych są jawne. Przepisy też są publicznie znane.
Gdy ktoś wjeżdża na czerwonym, to wjeżdża na czerwonym ze swojej winy, a nie dlatego, że Franio tak napisał.
Ale ja tego nie wymyśliłem. Komentuję artykuł.
Uważasz, że wszyscy:
-policja
-sądy
-biegli
-zapisy z kamer
są w zmowie i pozorują wypadku, by przypisać winą samochodzistom?
w twoim małym rozumku, nawet jeżeli rowerzysta jest winny kolizji/wypadkowi to i tak w/g ciebie wine ponosi kierujący samochodem.
Ty 1d1i0to. Jak nie ma znaczenia czy pojazd byl bez oc? Nie byl dopuszczony do ruchu, bo mial zdjęty kaganiec i w ogóle go tam nie powinno byc.
A co to ma do zdarzenia?
Czy przy tej całej skali niechęci, agresji, wręcz prostackiego chamstwa wobec rowerzystów czy hulajnogisów na tym forum, obrażający zdają sobie sprawę z tego, że każdy jeden NURD to jest jeden samochód na ulicy mniej i jedno wolne miejsce postojowe więcej dla samochodzistów.
Czy zdajecie sobie sprawę, że każdy jeden ranny NURD (samochodzista oczywiście także) to jedno wolne miejsce w szpitalu mniej dla innych potrzebujących i ogromne koszty w przypadku długiego leczenia czy opieki nad osoba niepełnosprawną? Każdy pracujący na to się składa.
Czy przy całej tej niechęci do kierowców zdajesz sobie sprawę z tego, że rowerzyści są „niedouczeni” i to właśnie oni popełniaja najwięcej „nieudokumentowanych” wykroczeń???? Wystarczy trochę pojeździć po mieście i zobaczyć co sie dzieje a nie mieć wiecznie pretensje do kierowców że rozjechał rowerzyste który wjechał mu pod samochód
mam taką hulajnogę można się rozpędzić do 65 km /h dobry sprzęt , ale nie żąłuję go spora wgniogtka w samochodzie ha ha
Moja w 3 sekundy do 100 . ……