06/06/2026
690 680 960

– Wymiotowałem po zjedzeniu kebaba. Habiby odpiera zarzuty

Wymioty oraz problemy żołądkowe miały wystąpić u dwóch mężczyzn, po zjedzeniu kebaba zakupionego w jednym z lubelskich lokali. Sanepid, po przeprowadzeniu kontroli, miał wykryć nieprawidłowości. Tymczasem właściciel lokalu zapewnia, że wystawianie takiej opinii, jest nie na miejscu.

70 komentarzy

  1. Ale Juzio odrazu nawiązuje do tego, że jest z Syrii….
    99% to Polacy…. Ale liczy wszystkich na czarno zatrudnionych czy tylko tych na umowę?

  2. Ocena: 0

    na nadbystrzyckiej ile razy bym nie przejeżdżał to stoją przed lokalem i palą papierosy

  3. Prawda jest taka, że większość lokali stara się trzymać poziom. Nie wiem jak u nich, ale wszystkiego nie da się upilnować.
    Inspekcje niech się jeszcze wezmą za sprawdzanie legalności zatrudnienia i obowiązujące stawki, bo norma jest w Lublinie praca na czarno lub za 7-9 zł na godzinę. Tego wyzysku nikt nie opisuje.

  4. Cyt.Wymioty oraz problemy żołądkowe miały wystąpić u dwóch mężczyzn, po zjedzeniu kebaba zakupionego w jednym z lubelskich lokali. Sanepid, po przeprowadzeniu kontroli, miał wykryć nieprawidłowości.
    Skoro miały wystąpić problemy,ale nie wystąpiły,skoro sanepid miał wykryć,ale nie wykrył,to chyba nie ma problemu.Po co więc pisać taki artykuł ? Znowu to „miałczenie” bez sensu.

  5. Swież tylko przygotowane gołymi rękoma jak to zobaczyłem odpada

  6. Ocena: 0

    W/w przypadek jest elementem prowadzonej wojny kebabowej z niewiernymi. Nawet najsmakowiciej wyglądający kebab może zawierać np. w sosie bakterie coli…wiadomo skąd…Wojna odbywa się na wielu płaszczyznach.

  7. Raz jadłem i dziękuje ból brzucha całą noc.

  8. W Turcji kebaby robią gołym rękami i tam nie obowiązują żadne zasady sanitarne. Kto był to wie. Dlaczego ludzie spodziewajcie się że przyjeżdżają do Polski i nagle cała ich mentalność się zmienia … że nagle zaczynają dbać o zasady sanitarne. Arab to brudasy i jak ktoś zje u takiego to musi się liczyć z konsekwencjami. Habbiby to lokal o marnej reputacji … często się otwiera w nowych lokalizacjach a później zamyka. Bo klienci odchodzą i nie chcą tego jesc. Oni sami robia mięso. Więc nie dziwię się że często jest tak że ktoś ma po nim rozstroj żołądka.
    A sanepid … Ich wymagania są absurdalne i bardziej skupiają się na tym czy naczynia samoistnie wybuchają czy też (broń boze) sa wcierane do sucha.

  9. Ocena: 0

    „Prowadzona była kompleksowa kontrola i zostały stwierdzone usterki techniczne. Był to lekko pęknięty zlew, jakieś uszkodzone nożem blaty no i ku naszemu nieszczęściu, jedna z dziewczyn NIE MIAŁA przy sobie książeczki sanitarnej. Dlatego dostaliśmy mandat.”

    Brak książeczki sanitarnej jednej z pracownic, a więc nie powinna być zatrudniona przy przygotowywaniu żywności , a uszkodzone nożem blaty to też nie błahostka, bo trudno je porządnie oczyścić z pozostałości.

  10. leon z wojciechowic
    Ocena: 0

    i teraz tak. jeśli już kupuje u tego habiba, to zawsze zastrzegam sobie przed płaceniem, żeby przygotowali kanapke ze świeżo uciętego mięsa. dalej sprawa wygląda tak. wychodzi z zaplecza taki kawaler nieznanej mi narodowości, w za małych klapkach, w koszulce polo z postawionym kołnierzem i rozpiętymi guzikami pod szyją, krótkich spodenkach, na całym ciele wystają kępy włosów, komunikuje się wzrokowo z panią co przyjmowała zlecenie, która mówi mu, że ma być mięso ucięte, świeże. następnie kucharz przystępuje do tworzenia swojego dzieła sztuki, a ja sobie stoje z boku i wszystko obserwuje. cwaniak bierze bułke, zasłania część stołu na której stoi miska z przeleżałym, 100 razy odgrzewanym miesem, które wszystkie muchy w lokalu już 10 razy ofajdały i pcha porcje w bułke. następnie podgrzewa, pcha bukiet sałatek i na koniec bierze porcje miesa ukrojonego i obraca się i podaje mi do ręki. Zwracam się do Pani kasjerki/kelnerki i przypominam naszą umowę. Pani zwraca się do kucharza po czym on łamaną angielszczyzną twierdzi, że kebab jest ze świeżego mięsa. Nic nie zostaje innego do zrobienia, kłade paragon na stole i żądam zwrotu gotówki. Pani kelnerka porozumiewawczo kręci głową, tak, żeby kucharz nie widział. 15 minut w plecy.
    Ludzie nie dajcie się oszukiwać, jak już musicie jeść zwracajcie uwage jakie mieso pchają w bułe. pozdrawiam i smacznego