Wymioty oraz problemy żołądkowe miały wystąpić u dwóch mężczyzn, po zjedzeniu kebaba zakupionego w jednym z lubelskich lokali. Sanepid, po przeprowadzeniu kontroli, miał wykryć nieprawidłowości. Tymczasem właściciel lokalu zapewnia, że wystawianie takiej opinii, jest nie na miejscu.
Ale Juzio odrazu nawiązuje do tego, że jest z Syrii….
99% to Polacy…. Ale liczy wszystkich na czarno zatrudnionych czy tylko tych na umowę?
wojra22
Ocena: 0
na nadbystrzyckiej ile razy bym nie przejeżdżał to stoją przed lokalem i palą papierosy
marcin
Ocena: 0
Prawda jest taka, że większość lokali stara się trzymać poziom. Nie wiem jak u nich, ale wszystkiego nie da się upilnować.
Inspekcje niech się jeszcze wezmą za sprawdzanie legalności zatrudnienia i obowiązujące stawki, bo norma jest w Lublinie praca na czarno lub za 7-9 zł na godzinę. Tego wyzysku nikt nie opisuje.
a2
Ocena: 0
Cyt.Wymioty oraz problemy żołądkowe miały wystąpić u dwóch mężczyzn, po zjedzeniu kebaba zakupionego w jednym z lubelskich lokali. Sanepid, po przeprowadzeniu kontroli, miał wykryć nieprawidłowości.
Skoro miały wystąpić problemy,ale nie wystąpiły,skoro sanepid miał wykryć,ale nie wykrył,to chyba nie ma problemu.Po co więc pisać taki artykuł ? Znowu to „miałczenie” bez sensu.
Janek
Ocena: 0
Swież tylko przygotowane gołymi rękoma jak to zobaczyłem odpada
jan na gumnie
Ocena: 0
W/w przypadek jest elementem prowadzonej wojny kebabowej z niewiernymi. Nawet najsmakowiciej wyglądający kebab może zawierać np. w sosie bakterie coli…wiadomo skąd…Wojna odbywa się na wielu płaszczyznach.
W Turcji kebaby robią gołym rękami i tam nie obowiązują żadne zasady sanitarne. Kto był to wie. Dlaczego ludzie spodziewajcie się że przyjeżdżają do Polski i nagle cała ich mentalność się zmienia … że nagle zaczynają dbać o zasady sanitarne. Arab to brudasy i jak ktoś zje u takiego to musi się liczyć z konsekwencjami. Habbiby to lokal o marnej reputacji … często się otwiera w nowych lokalizacjach a później zamyka. Bo klienci odchodzą i nie chcą tego jesc. Oni sami robia mięso. Więc nie dziwię się że często jest tak że ktoś ma po nim rozstroj żołądka.
A sanepid … Ich wymagania są absurdalne i bardziej skupiają się na tym czy naczynia samoistnie wybuchają czy też (broń boze) sa wcierane do sucha.
Ala
Ocena: 0
Wysychaja * miało być:)
JAn
Ocena: 0
Co nie zmienia faktu że najgorsze kebaby właśnie robią Polacy. Zawsze mało mięsa, często nie świeże…
Krawcowa
Ocena: 0
„Prowadzona była kompleksowa kontrola i zostały stwierdzone usterki techniczne. Był to lekko pęknięty zlew, jakieś uszkodzone nożem blaty no i ku naszemu nieszczęściu, jedna z dziewczyn NIE MIAŁA przy sobie książeczki sanitarnej. Dlatego dostaliśmy mandat.”
Brak książeczki sanitarnej jednej z pracownic, a więc nie powinna być zatrudniona przy przygotowywaniu żywności , a uszkodzone nożem blaty to też nie błahostka, bo trudno je porządnie oczyścić z pozostałości.
leon z wojciechowic
Ocena: 0
i teraz tak. jeśli już kupuje u tego habiba, to zawsze zastrzegam sobie przed płaceniem, żeby przygotowali kanapke ze świeżo uciętego mięsa. dalej sprawa wygląda tak. wychodzi z zaplecza taki kawaler nieznanej mi narodowości, w za małych klapkach, w koszulce polo z postawionym kołnierzem i rozpiętymi guzikami pod szyją, krótkich spodenkach, na całym ciele wystają kępy włosów, komunikuje się wzrokowo z panią co przyjmowała zlecenie, która mówi mu, że ma być mięso ucięte, świeże. następnie kucharz przystępuje do tworzenia swojego dzieła sztuki, a ja sobie stoje z boku i wszystko obserwuje. cwaniak bierze bułke, zasłania część stołu na której stoi miska z przeleżałym, 100 razy odgrzewanym miesem, które wszystkie muchy w lokalu już 10 razy ofajdały i pcha porcje w bułke. następnie podgrzewa, pcha bukiet sałatek i na koniec bierze porcje miesa ukrojonego i obraca się i podaje mi do ręki. Zwracam się do Pani kasjerki/kelnerki i przypominam naszą umowę. Pani zwraca się do kucharza po czym on łamaną angielszczyzną twierdzi, że kebab jest ze świeżego mięsa. Nic nie zostaje innego do zrobienia, kłade paragon na stole i żądam zwrotu gotówki. Pani kelnerka porozumiewawczo kręci głową, tak, żeby kucharz nie widział. 15 minut w plecy.
Ludzie nie dajcie się oszukiwać, jak już musicie jeść zwracajcie uwage jakie mieso pchają w bułe. pozdrawiam i smacznego
Ale Juzio odrazu nawiązuje do tego, że jest z Syrii….
99% to Polacy…. Ale liczy wszystkich na czarno zatrudnionych czy tylko tych na umowę?
na nadbystrzyckiej ile razy bym nie przejeżdżał to stoją przed lokalem i palą papierosy
Prawda jest taka, że większość lokali stara się trzymać poziom. Nie wiem jak u nich, ale wszystkiego nie da się upilnować.
Inspekcje niech się jeszcze wezmą za sprawdzanie legalności zatrudnienia i obowiązujące stawki, bo norma jest w Lublinie praca na czarno lub za 7-9 zł na godzinę. Tego wyzysku nikt nie opisuje.
Cyt.Wymioty oraz problemy żołądkowe miały wystąpić u dwóch mężczyzn, po zjedzeniu kebaba zakupionego w jednym z lubelskich lokali. Sanepid, po przeprowadzeniu kontroli, miał wykryć nieprawidłowości.
Skoro miały wystąpić problemy,ale nie wystąpiły,skoro sanepid miał wykryć,ale nie wykrył,to chyba nie ma problemu.Po co więc pisać taki artykuł ? Znowu to „miałczenie” bez sensu.
Swież tylko przygotowane gołymi rękoma jak to zobaczyłem odpada
W/w przypadek jest elementem prowadzonej wojny kebabowej z niewiernymi. Nawet najsmakowiciej wyglądający kebab może zawierać np. w sosie bakterie coli…wiadomo skąd…Wojna odbywa się na wielu płaszczyznach.
Raz jadłem i dziękuje ból brzucha całą noc.
W Turcji kebaby robią gołym rękami i tam nie obowiązują żadne zasady sanitarne. Kto był to wie. Dlaczego ludzie spodziewajcie się że przyjeżdżają do Polski i nagle cała ich mentalność się zmienia … że nagle zaczynają dbać o zasady sanitarne. Arab to brudasy i jak ktoś zje u takiego to musi się liczyć z konsekwencjami. Habbiby to lokal o marnej reputacji … często się otwiera w nowych lokalizacjach a później zamyka. Bo klienci odchodzą i nie chcą tego jesc. Oni sami robia mięso. Więc nie dziwię się że często jest tak że ktoś ma po nim rozstroj żołądka.
A sanepid … Ich wymagania są absurdalne i bardziej skupiają się na tym czy naczynia samoistnie wybuchają czy też (broń boze) sa wcierane do sucha.
Wysychaja * miało być:)
Co nie zmienia faktu że najgorsze kebaby właśnie robią Polacy. Zawsze mało mięsa, często nie świeże…
„Prowadzona była kompleksowa kontrola i zostały stwierdzone usterki techniczne. Był to lekko pęknięty zlew, jakieś uszkodzone nożem blaty no i ku naszemu nieszczęściu, jedna z dziewczyn NIE MIAŁA przy sobie książeczki sanitarnej. Dlatego dostaliśmy mandat.”
Brak książeczki sanitarnej jednej z pracownic, a więc nie powinna być zatrudniona przy przygotowywaniu żywności , a uszkodzone nożem blaty to też nie błahostka, bo trudno je porządnie oczyścić z pozostałości.
i teraz tak. jeśli już kupuje u tego habiba, to zawsze zastrzegam sobie przed płaceniem, żeby przygotowali kanapke ze świeżo uciętego mięsa. dalej sprawa wygląda tak. wychodzi z zaplecza taki kawaler nieznanej mi narodowości, w za małych klapkach, w koszulce polo z postawionym kołnierzem i rozpiętymi guzikami pod szyją, krótkich spodenkach, na całym ciele wystają kępy włosów, komunikuje się wzrokowo z panią co przyjmowała zlecenie, która mówi mu, że ma być mięso ucięte, świeże. następnie kucharz przystępuje do tworzenia swojego dzieła sztuki, a ja sobie stoje z boku i wszystko obserwuje. cwaniak bierze bułke, zasłania część stołu na której stoi miska z przeleżałym, 100 razy odgrzewanym miesem, które wszystkie muchy w lokalu już 10 razy ofajdały i pcha porcje w bułke. następnie podgrzewa, pcha bukiet sałatek i na koniec bierze porcje miesa ukrojonego i obraca się i podaje mi do ręki. Zwracam się do Pani kasjerki/kelnerki i przypominam naszą umowę. Pani zwraca się do kucharza po czym on łamaną angielszczyzną twierdzi, że kebab jest ze świeżego mięsa. Nic nie zostaje innego do zrobienia, kłade paragon na stole i żądam zwrotu gotówki. Pani kelnerka porozumiewawczo kręci głową, tak, żeby kucharz nie widział. 15 minut w plecy.
Ludzie nie dajcie się oszukiwać, jak już musicie jeść zwracajcie uwage jakie mieso pchają w bułe. pozdrawiam i smacznego