Ukradł volkswagena i ugrzązł na leśnej drodze. 33-latek miał blisko 3 promile
09:34 23-07-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem, 20 lipca, na terenie gminy Tyszowce. Z jednej z posesji skradziony został Volkswagen Passat. Samochód był otwarty, a właściciel pozostawił kluczyki w stacyjce.
33-latek wykorzystał okazję, wsiadł do auta i odjechał w nieznanym kierunku. Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci z Posterunku Policji w Tyszowcach natychmiast rozpoczęli poszukiwania zarówno pojazdu, jak i osoby odpowiedzialnej za jego kradzież.
Skradziony samochód ugrzązł w błocie
Jak przekazała młodszy aspirant Małgorzata Pawłowska z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim:
– Do zdarzenia doszło w poniedziałek w godzinach wieczornych na terenie gminy Tyszowce. Policjanci z Posterunku w Tyszowcach uzyskali informacje, że z jednej z posesji na terenie gminy Tyszowce został skradziony Volkswagen Passat. Natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy i skradzionego pojazdu.
Mundurowi odnaleźli samochód kilka kilometrów od miejsca kradzieży. Pojazd znajdował się na jednej z leśnych dróg.
– Mundurowi kilka kilometrów od miejsca kradzieży zauważyli skradzione auto. Jak się okazało, amator cudzego mienia miał pecha, ponieważ pojazd ugrzązł w błocie na jednej z leśnych dróg. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna w organizmie miał blisko 3 promile alkoholu – poinformowała młodszy aspirant Małgorzata Pawłowska.
Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty
33-latek został zatrzymany przez policjantów. Po wytrzeźwieniu przedstawiono mu zarzuty kradzieży samochodu oraz kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Mieszkaniec gminy Tyszowce przyznał się do winy. Nie potrafił jednak racjonalnie wyjaśnić swojego postępowania.
– Został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty. Odpowie za kradzież auta oraz kierowanie w stanie nietrzeźwości. 33-letni mieszkaniec gminy Tyszowce przyznał się do winy. Nie był w stanie racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania, ponieważ jak twierdził był pod wpływem alkoholu – dodała przedstawicielka tomaszowskiej policji.
Grozi mu kara więzienia, grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów
Za kradzież samochodu 33-latkowi grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Odpowie również za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
– Zgodnie z obowiązującymi przepisami kradzież zagrożona jest karą do 5 lat pozbawienia wolności, a kierowanie w stanie nietrzeźwości to przestępstwo zagrożone karą do 3 lat więzienia, zakazem kierowania pojazdami oraz wysoką grzywną – podkreśliła młodszy aspirant Małgorzata Pawłowska.
O dalszym losie 33-letniego mieszkańca gminy Tyszowce zdecyduje sąd.
Mieszkańcy gminy Tyszowce (płci obojga i byle jakiej) jak sie nawalicie jak bąki nie kradnijcie żadnych autek bo odpowiecie za kradzież samochodu oraz kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Dziwne, za kradzież tego samochodu grozi mu pięć lat więzienia, a przecież kradzież mienia o wartości do 800 złotych włącznie jest kwalifikowana jako wykroczenie, a nie przestępstwo.