W Lublinie został zaatakowany kierowca autobusu miejskiego. Poszło o stojący na jezdni trójkąt
21:44 23-06-2025 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne
21:44 23-06-2025 | Autor: redakcja
Komentarz ukryty, pokaż
Czyli niby kierowca autobusu jest na drodze „Panem”, wszystko mu wolno i może sobie robić co chce bo on ma ochronę przewidzianą dla funkcjonariusza publicznego? Bzdura jakiś. Po pierwsze musiałby wykonywać swoje czynności a przestawianie trójkąta to nie jest jego obowiązek służbowy. On ma kierować pojazdem publicznej komunikacji zbiorowej i podczas tych czynności może mu przysługiwać ochrona prawna. Jakiś pojazd uległ awarii i kierujący tym samochodem postąpił zgodnie z przepisami należycie oznakowując miejsce postoju uszkodzonego pojazdu. Natomiast kierowca autobusu nie mogąc przejechać tak na prawdę z powodu zawężenia przejazdu przez inne znaki czasowo ustawiane na drodze, które zresztą powinny być natychmiast sprzątnięte po wykorzystaniu postanowił sobie usunąć z jezdni prawidłowo ustawiony zgodnie z obowiązującymi przepisami trójkąt ostrzegawczy. A może chciał go sobie przywłaszczyć i jego właściciel uniemożliwił mu kradzież…. Jeśli już to powinien zwrócić się do właściciela trójkąta aby go na chwile przestawił i umożliwił mu przejazd a nie samowolnie go przestawiać czy zabierać. A pretensje to mógł mieć do Zarządu Dróg w Lublinie że na skutek zaniedbania nie mógł przejechać. Większość kierowców komunikacji miejskiej to buraki. Jestem przekonany że sprowokował swoim zachowaniem kierowcę uszkodzonego pojazdu.
Co innego przesunąć komuś trójkąt a co innego kogoś uderzyć.
Zwłaszcza, że w zabudowanym powinien być ten trójkąt zaraz za pojazdem.
A nie pierdylion metrów za nim.
I tylko w sytuacji braku świateł awaryjnych.
A co miał zrobić? Przejechać górą ponad trójkątem i słupkami? Kierowca stawiając trójkąt w tym miejscu, gdzie postawił uniemożliwił przejazd kierowcy MPK.
Tumanie, wiesz w jakiej odległości od tyłu pojazdu należy ustawić trójkąt? Bo chyba kurna nie wiesz, a szczekasz jak ten gamoń z osobówki, który postawił sobie go jakby był na autostradzie.
A skąd wiesz w jakiej odległości stał owy trójkąt ?
Na pewno go nie postawił bezpośrednio za pojazdem.
Mam pprośbę, nie rozmnażaj się. Debioli w naszym kraju jest aż nadto i jak widać kolejny po tobie nie jest potrzebny.
Prawo o ruchu drogowym, Art. 50. o ruchu drog.
Obowiązek sygnalizowania postoju pojazdu lub przyczepy
1. Kierujący pojazdem jest obowiązany sygnalizować postój pojazdu silnikowego lub przyczepy z powodu uszkodzenia lub wypadku:
1) na autostradzie lub drodze ekspresowej – w każdym przypadku;
2) na pozostałych drogach o nawierzchni twardej:
a) poza obszarem zabudowanym – w razie postoju na jezdni w miejscu, w którym jest to zabronione, a na poboczu, jeżeli pojazd nie jest widoczny z dostatecznej odległości,
b) na obszarze zabudowanym – w razie postoju na jezdni w miejscu, w którym zatrzymanie jest zabronione.
2. Postój pojazdu, o którym mowa w ust. 1, należy sygnalizować w sposób następujący:
1) na autostradzie lub drodze ekspresowej – przez:
a) włączenie świateł awaryjnych pojazdu, a jeżeli pojazd nie jest w nie wyposażony, należy włączyć światła pozycyjne,
b) umieszczenie ostrzegawczego trójkąta odblaskowego w odległości 100 m za pojazdem; trójkąt ten umieszcza się na jezdni lub poboczu, odpowiednio do miejsca unieruchomienia pojazdu;
2) na pozostałych drogach:
a) poza obszarem zabudowanym – przez umieszczenie w odległości 30-50 m za pojazdem ostrzegawczego trójkąta odblaskowego i włączenie świateł awaryjnych; w razie gdy pojazd nie jest wyposażony w światła awaryjne, należy włączyć światła pozycyjne,
b) na obszarze zabudowanym – przez włączenie świateł awaryjnych, a jeżeli pojazd nie jest w nie wyposażony, należy włączyć światła pozycyjne i umieścić ostrzegawczy trójkąt odblaskowy za pojazdem lub na nim, na wysokości nie większej niż 1 m.
3. Sygnalizowanie, o którym mowa w ust. 1 i 2, obowiązuje przez cały czas postoju pojazdu.
Czyli trójkąt stał niezgodnie z przepisami.