15/07/2026
690 680 960

NSA potwierdził: Lublin prawidłowo nalicza opłaty za śmieci według zużycia wody

Naczelny Sąd Administracyjny zakończył spór dotyczący sposobu naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi w Lublinie. Sąd oddalił skargi kasacyjne spółdzielni mieszkaniowych, potwierdzając, że miejska uchwała wprowadzająca w zabudowie wielorodzinnej opłaty uzależnione od zużycia wody została przyjęta zgodnie z prawem.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne trzech spółdzielni mieszkaniowych dotyczące zmian w systemie naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi w Lublinie. Tym samym prawomocna stała się uchwała Rady Miasta Lublin, która w zabudowie wielorodzinnej wprowadziła metodę opartą na zużyciu wody.

O decyzji sądu poinformował Tomasz Fulara, zastępca prezydenta Lublina ds. Inwestycji i Rozwoju.

– Mieliśmy rację. Nasz sposób naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi w zabudowie wielorodzinnej na podstawie zużycia wody został dziś ostatecznie potwierdzony przez sąd – przekazał.

Jak dodał, NSA oddalił skargi kasacyjne trzech spółdzielni mieszkaniowych dotyczące uchwały Rady Miasta Lublin z 2025 roku. Oznacza to, że utrzymany został wcześniejszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, a przyjęte przez samorząd rozwiązanie nie może być już dalej zaskarżane.

– Od początku podkreślaliśmy, że przyjęte rozwiązanie zostało przygotowane zgodnie z obowiązującymi przepisami i oparte na rzetelnych analizach. Dzisiejszy wyrok jednoznacznie potwierdził słuszność naszego stanowiska i zakończył ten spór – wskazał Fulara.

Zmiany obowiązują od sierpnia 2025 roku

Nowy sposób naliczania opłat został wprowadzony w Lublinie od 1 sierpnia 2025 roku. W zabudowie wielorodzinnej zastąpiono metodę „od mieszkańca” systemem „od ilości zużytej wody”. W przypadku domów jednorodzinnych pozostawiono dotychczasową zasadę, czyli opłatę zależną od liczby osób zamieszkujących nieruchomość.

Według władz miasta celem zmian było przede wszystkim uszczelnienie systemu i sprawienie, aby koszty odbioru i zagospodarowania odpadów ponosili wszyscy faktyczni mieszkańcy Lublina, a nie tylko osoby wykazane w deklaracjach.

Samorząd wskazywał, że wcześniejszy system nie pozwalał skutecznie zweryfikować rzeczywistej liczby osób mieszkających w lokalach. Szczególnie dotyczyło to budynków wielorodzinnych, gdzie często zmieniają się najemcy, a liczba mieszkańców poszczególnych lokali jest trudna do ustalenia.

Z danych przedstawionych przez miasto wynikało, że na koniec kwietnia 2025 roku w systemie opłat za odpady znajdowało się 291 013 osób, podczas gdy dane statystyczne wskazywały na około 328 300 mieszkańców Lublina.

Miasto mówi o „odnalezieniu” tysięcy mieszkańców

Według urzędników, już pierwsze miesiące funkcjonowania nowej metody pokazały, że rozwiązanie spełnia swoje zadanie. W okresie od sierpnia do października ub. roku wpływy z opłat za gospodarowanie odpadami były średnio o 17 proc. wyższe niż w okresie marzec–lipiec.

Jak podkreśla miasto, oznacza to, że do systemu zostało włączonych około 30–40 tysięcy osób, które wcześniej faktycznie korzystały z miejskiego systemu odbioru odpadów, ale nie były w nim ujęte.

W niektórych nieruchomościach wzrost naliczanych opłat miał sięgać nawet 140 proc., co – zdaniem władz Lublina – potwierdzało, że część osób zamieszkujących lokale nie uczestniczyła wcześniej w pokrywaniu kosztów gospodarki odpadami.

– Zmiana metody naliczania opłat sprawiła, że koszty gospodarowania odpadami ponoszą faktyczni mieszkańcy, a nie wyłącznie osoby zgłoszone w deklaracjach. Dzięki temu system jest bardziej sprawiedliwy, a koszty jego funkcjonowania są uczciwiej rozłożone pomiędzy wszystkich mieszkańców – przekazał Tomasz Fulara.

Spółdzielnie zaskarżyły uchwałę

Z wprowadzonymi zmianami nie zgodziły się cztery lubelskie spółdzielnie mieszkaniowe: Czechów, Kolejarz, Motor oraz Nałkowskich. Ich zdaniem mieszkańcy bloków zostali potraktowani inaczej niż osoby mieszkające w domach jednorodzinnych.

Spółdzielnie argumentowały, że skoro w zabudowie wielorodzinnej opłata zależy od zużycia wody, a w jednorodzinnej od liczby mieszkańców, dochodzi do nierównego traktowania mieszkańców. Wskazywały również na nieprecyzyjne przepisy dotyczące tego, który wodomierz powinien być brany pod uwagę przy wyliczeniach – indywidualny czy zbiorczy.

W grudniu 2025 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargi spółdzielni. Uznał, że Rada Miasta miała prawo zastosować wybraną metodę naliczania opłat, ponieważ przepisy pozwalają samorządom na wybór jednego z kilku sposobów ustalania opłat.

Sąd wskazał również, że brak wskazania konkretnego rodzaju wodomierza nie oznacza naruszenia prawa. Przepisy przewidują bowiem możliwość zastosowania szacunkowego przeliczenia zużycia wody w sytuacji, gdy nie da się ustalić rzeczywistego zużycia.

„System jest bardziej sprawiedliwy”

Podczas wcześniejszego rozstrzygnięcia WSA podkreślano również, że wysokość opłat w obu systemach jest porównywalna. Przy przyjęciu zużycia wody na poziomie 3 metrów sześciennych na osobę opłata w zabudowie wielorodzinnej wynosi 39,60 zł, natomiast w zabudowie jednorodzinnej według metody „od osoby” jest to 42 zł.

– Sąd uznał, że Rada Miasta Lublin podejmując przedmiotową uchwałę w pełni prawidłowo zastosowała obowiązujące przepisy prawa, uchwała jest jasna i logiczna i nie narusza prawa, w tym także w zakresie zasady równości. Cieszy nas to, ponieważ wprowadzony 1 sierpnia system, wypracowany w konsultacjach ze spółdzielniami, jest bardziej sprawiedliwy i skuteczny – koszty gospodarki odpadami ponoszą teraz faktyczni mieszkańcy Lublina, a nie tylko osoby wskazane w deklaracjach – mówił wcześniej Tomasz Fulara.

Ostateczne rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego kończy spór dotyczący sposobu naliczania opłat za odpady w lubelskich blokach. Wprowadzony system pozostaje w mocy.

17 komentarzy

  1. Pracuje z ludźmi, w znaczniej części z seniorami. Często nawet 5 minut jest nieznośna dla nosa, ludzie z oszczędności nie myją się i nie piorą. Najgorzej jest z osobami chorymi. W 21 wieku cofnęli ludzi do średniowiecza a ludzie widząc oszczędność nie myją się. Czy naprawdę o to chodziło???

  2. Ocena: 14

    Powiedzcie to tym co mają podrzucane śmieci do ich własnych śmietników, oraz sprawdźcie okoliczne lasy, nieużytki zakątki i tereny na uboczu. Zobaczycie ile tam różnego badziewia leży. Na osiedlowych śmietnikach często występują składy opon oraz części samochodowych, że już nie wspomnę o meblach i odpadach poremontowych w workach. I my za to płacimy wspólnie. Hipokryci.

  3. Ocena: 13

    Raz sierpem i młotem czas pognić tę ratuszową hołotę !! Mam nadzieję że mieszkańcy Lublina których większość mieszka jednak w blokowiskach będzie pamiętało o tym przy najbliższych wyborach. ps. skąd norma 3m3 na mieszkańca ?

    • tak bo prezes z Nowogrodzkiej lub rezydent na pałacu ma wyłącznie rację , to co powie złotousty jest święte

  4. Ocena: 11

    No to tylko czekać na wybuch cholery w Lublinie 😀

  5. chłop ze Spiczyna
    Ocena: 9

    Jak płaciłem 29zł, tak po nowemu płacę 58,20, czyli jedna osoba się odnalazła, czekam właśnie na rozliczenie wody, bo w sierpniu muszę udać się do urzędu, żeby ponownie naliczyli koszty za wywóz śmieci.

  6. Wiecie gdzie znalazły się te „brakujące” osoby? U myjących się! Tak, na tej zmianie skorzystały jedynie brudasy.

  7. Ocena: 7

    hura w bloku nie trzeba juz się myć codziennie xD

  8. Ludzie powinni zaprotestować przy najbliższych wyborach

  9. Na każdego domownika przypada określona ilość wody i od tej ilości zużycia wody są opłaty za śmieci, tylko szkoda że jak zużycie wody jest mniejsze i wychodzi to przy rozliczeniu półrocznym nie zwracają kasy za rozliczenie śmieci po korekcie. Jak płacić to wiedzą do kogo się odezwać ale jak są nadpłaty za wodę to już za śmieci nikt się nie kwapi zwrócić różnicy.

    • Przecież za następne pół roku będziesz płacił mniej wg mniejszego zużycia z pierwszego półrocza

  10. Nie każdy mieszkaniec produkuje tyle samo odpadów, więc opłata za osobę nie jest sprawiedliwa, ale jedynie sensowna. Opłata za zużycie wody to aburd i żaden wyrok sądowy tego nie zmieni, bo co ma woda do odpadów? Skorzystały na tym wybitne brudasy – ci, którzy się nie myją, a jednocześnie najwięcej smiecą. Piepr*** taką politykę.

    • Najwięcej śmiecą ci, którzy mają dzieci. Pampersy, niedojedzone jedzenie, zabawki, które już nie interesują i tony papierków ze słodyczy

Dodaj komentarz