03/07/2026
690 680 960

Utrudnienie w ruchu drogowym na ul. Weteranów jest zbyt lekceważone. Dlaczego tak długo trwa usuwanie uszkodzenia?

Od dwóch tygodni kierowcy poruszający się po ul. Weteranów, na jej odcinku pomiędzy ul. Czwartaków a ul. Spadochroniarzy, zastanawiają się, dlaczego vis a vis garaży po północnej stronie jezdni, pośrodku prawego jej pasa, ustawiona została ostrzegawcza tablica kierunkowa, w znacznym stopniu utrudniając płynność ruchu w tym miejscu.

„Pachołek” ten, jak ustaliliśmy, zabezpiecza wprawdzie powstałą usterkę w jezdni, ale jednocześnie w tym newralgicznym punkcie ulicy bardzo utrudnia ruch drogowy. Z tego, co widać po wnikliwym oglądzie danego miejsca, usterka nie jest duża, a to dodatkowo wywołuje zdziwienie kierowców. Obecność tej przeszkody w danym miejscu jest tym bardziej uciążliwa, że na tak wąskiej ulicy (od strony południowej zawsze stoją tu parkujące samochody) ów „pachołek” całkowicie uniemożliwia poruszanie się prawym pasem – w stronę ul. Spadochroniarzy. A taka sytuacja nie jest ani wygodna, ani bezpieczna.

– Mieszkam prawie naprzeciwko i codziennie obserwuję z okna, zatrzymujące się w tym miejscu pojazdy i przepuszczające te, które jadą z naprzeciwka – tłumaczy pan Adrian. – Lecz dziwię się, dlaczego tak długo trwa usuwanie tej niewielkiej – jak gołym okiem widać – awarii. Przecież prawie 60 lat temu ludzie wylądowali już na księżycu i dało się to osiągnąć, to teraz nie można sobie szybko poradzić z taką, jak się wydaję, bzdurą?

Z racji usytuowanej w bezpośrednim sąsiedztwie danej awarii stacji karetek Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego (ul. Spadochroniarzy 8) pojazdy tej służby często poruszają się tą drogą na sygnale, co stwarza jeszcze większe niebezpieczeństwo na ul. Weteranów.

Dana ostrzegawcza tablica kierunkowa należy do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

– Awaria została zauważona i zabezpieczona przez pracowników MPWiK około dwóch tygodni temu – potwierdza Monika Głazik z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Widoczny na zdjęciach pachołek należy do spółki. Ubytek nawierzchni nad studnią kanalizacyjną, spowodowany został uszkodzeniem betonowego kręgu i pokrywy studni pod wpływem ruchu samochodowego. Aktualnie wykonano prace zabezpieczające i uszczelniono studnię, natomiast, ze względu na konieczność użycia masy asfaltowej i organizację robót w miejscu o dużym natężeniu ruchu, zakończenie naprawy planowane jest do końca przyszłego tygodnia.

Jeśli zatem dopiero „pod koniec przyszłego tygodnia” ma nastąpić przywrócenie w tym miejscu płynności ruchu, to znaczy, że usuwanie tak niewielkiej w sumie awarii w tak jednocześnie newralgicznym punkcie miasta trwać będzie w sumie ponad 3 tygodnie. Trudno też zrozumieć, iż „konieczność użycia masy asfaltowej” w tym miejscu determinuje aż tak długi okres prac drogowych, tym bardziej, że ratusz przyznaje, iż jest to „miejsce o dużym natężeniu ruchu”.

Ciężko zatem powstrzymać się od wrażenia, że właściwa służba niezbyt chyba przejęła się zaistnieniem danej sytuacji drogowej w tym konkretnym miejscu.

Tekst i zdjęcia Leszek Mikrut

14 komentarzy

  1. Ocena: 8

    To jest pikuś, na Wileńskiej po naprawie rur od ogrzewania jezdnia była połatana płytami betonowymi przez pół roku. Pół roku mieli wywalone.

    • Jerzy co w DPSie leży
      Ocena: 0

      Uważaj bo zarządzający miastem uznają to za hejt i nękanie.

  2. Przynajmniej tekst zredagowany normalnie bez zbędnych przerywań pięć razy o tym samym , bez błędów i podpisany przez autora .

    • emerytka bez beretu
      Ocena: -1

      Tak, autor znany od lat, miejski tropiciel wszelkich dziur, w tym kanalizacyjnych, literówek w neonach, fruwających banerów itp.

  3. Jerzy co w DPSie leży
    Ocena: 1

    Bo to Lublin pod rządami fulary i żuka. Na Wileńskiej dopiero co załatali wyrwę w jezdni po lutowym zapadlisku. Więc nie mówcie że tu tempo jest niezadowalające.

  4. Ocena: 1

    Pff, 3 tygodnie. Zjazd z Andersa w dół do Mełgiewskiej od ponad roku jest rozorany i zostawiony i każdy ma wywalone. Może szanowna redakcja tym by się zainteresowała i zadała pytanie ZDITM albo KPML?

  5. Ocena: 0

    Sra nie w banie ,ruch tam był i Będzie. Miasto tonie w korkach. Godzina roboty z asfaltem i to w nocy więc nie ściemniaj lalu głupot

  6. Ocena: -3

    To jest studnia kanalizacji deszczowej, która należy do Ratusza, a P. Mikrut niech nie szuka tanich sensacji 😀

    • dwubiegunówka
      Ocena: 4

      Przeczytałeś tekst? Czy tylko obrazki oglądałeś? Gdzieś znalazł informację, że to należy do zadań MPWiK? Miasto udzieliło odpowiedzi, a nie MPWiK. Nawet jest wyjaśnienie, że pachołek należy do MPWiK bo ich pracownicy zauważyli problem na jezdni.

      • Ocena: 0

        MPWiK zabezpiecza kanalizację deszczową na zlecenie Miasta , kanalizacja deszczowa nie jest własnością MPWiK – u

        • dwubiegunówka
          Ocena: 2

          nic nie ma o jakiejś własności kanalizacji w tym artykule hahahaha tylko o własności znaku
          lepiej czytać niż oglądać zdjęcia hahahah 🤣

          • Ocena: -3

            Dopytaj w Ratuszu lub w Straży miejskiej kto jest właścicielem kanalizacji deszczowej w Mieście i wtedy się wypowiadaj

            • dwubiegunówka
              Ocena: 2

              Nie interesuje mnie to, mnie interesuje, że zaczynasz bez sensu dyskusję o czymś, czego nie ma w treści artykułu. 😂

              • Ocena: -2

                Nie zawsze w treści art. jest wszystko opisane. A Ty jak widzę opierasz się na zdjęciach . Ehh .

Dodaj komentarz