Ukraińcy okradli rodaka, którego podwozili. Wpadli za przekroczenie prędkości
12:37 01-03-2016 | Autor: redakcja
W poniedziałek nad ranem znajdujący się w Hrubieszowie obywatel Ukrainy usiłował dostać się do Chełma. W pewnym momencie dostrzegł trzech rodaków, którzy poruszali się volkswagenem golfem. Poprosił ich o podwiezienie, na co mężczyźni bez problemu się zgodzili. Swoje bagaże włożył do bagażnika pojazdu i po chwili całą czwórką ruszyli w drogę.
Po pewnym czasie kierowca golfa zatrzymał się w miejscowości Kamień i poprosił autostopowicza o załatwienie drobnej przysługi. Gdy ten wysiadł z samochodu, dostrzegł pośpiesznie odjeżdżające auto wraz z jego bagażami. W podręcznej torbie i plecaku znajdowały się pieniądze, alkohol, papierosy oraz żywność.
Okradziony 21-latek natychmiast powiadomił o wszystkim policję. Swoje straty oszacował na kwotę 7 tysięcy złotych. Funkcjonariusze przekazali informację o poszukiwanym volkswagenie do wszystkich patroli w okolicy. Odpowiedź była natychmiastowa. Auto akurat kontrolowali policjanci z hrubieszowskiej drogówki.
Mężczyźni uciekając po wysadzeniu pasażera, nie zwracali uwagi na znaki drogowe. W miejscowości Rogalin zostali zatrzymali za przekroczenie prędkości. Trzej obywatele Ukrainy w wieku 18 21 i 22 lat trafili na komendę. Mundurowi odzyskali również torbę i plecak pokrzywdzonego. Za kradzież grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.
2016-03-01 12:32:04
(fot. ilustr. lublin112.pl)
Co za świnie. Swojego okraść za granicą. Tym idiotom powinni odebrać prawo wjazdu do Polski
zachowali sie jak często polactwo za granicą…
To typowo „słowiańska przysługa ” . ” U niemca ” Polak Polakowi też wali takie numery .
i odbiorą 🙂
Oby…
To chyba nie wiesz jakie numery robią Polacy innym swoim rodakom na emigracji 😉
7 tys zł?? to co on tam miał lewe papierosy i alkohol???
Wot gieroje! Zasługują na Unię!
Skradzione papierosy i alkohol można rozpoznać po charakterystycznych polskich znakach akcyzowych.
7tys. miał przy sobie i z taką kasą stopa łapał, wg mnie – debil
Do pierdla. Pojazd i rzeczy wartościowe zabezpieczyć na poczet kar i utrzymania. Pewnie nie jedno mają za uszami. Z chwilą, gdy wartość zabezpieczenia przestanie pokrywać koszty utrzymania, deportować z wilczym biletem a nie utrzymywać w sanatorium, bo jeszcze się okaże, że to imigranci z Donbasu i trzeba ich chronić.
Teraz nie chciałbym być w jego skórze.
Jak ma nie być wojen na świecie jak brat bratu takie rzeczy robi.