Tragiczny wypadek w Lublinie. 24-latka zmarła po potrąceniu przez trolejbus
10:14 13-07-2026 | Autor: redakcja
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę, 8 lipca, na skrzyżowaniu przy ulicy Jana Pawła II w Lublinie. Trolejbus MPK potrącił 24-letnią kobietę znajdującą się na oznakowanym przejściu dla pieszych.
Poszkodowana w stanie zagrażającym życiu została przewieziona do szpitala. Pomimo wysiłków lekarzy nie udało się jej uratować. Kobieta zmarła w piątek.
Piesza przechodziła na zielonym świetle
Jak przekazał podinspektor Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, kobieta poruszała się zgodnie z przepisami.
– Kierujący trolejbusem dokonał potrącenia 24-letniej kobiety na skrzyżowaniu przy ul. Jana Pawła II w Lublinie. Kobieta przechodziła prawidłowo przez oznakowane przejście dla pieszych, podczas gdy sygnalizator nadawał sygnał zielony. 24-latka w stanie zagrażającym życiu trafiła do szpitala. Niestety jej życia nie udało się uratować – poinformował podinspektor Kamil Gołębiowski z KMP w Lublinie.
Policja ustala okoliczności tragedii
Z dotychczasowych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący trolejbusem jechał ulicą Jana Pawła II. Ze względu na zamknięcie ulicy Granitowej nie zachował należytej ostrożności i pojechał na wprost przez skrzyżowanie.
W trakcie wykonywania tego manewru trolejbus potrącił 24-latkę przechodzącą przez oznakowane przejście dla pieszych. Sygnalizator nadawał wówczas dla niej zielone światło.
Policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności oraz przebieg tragicznego zdarzenia.
Galeria zdjęć
Nawet zielone światło nie zwalnia pieszych z zachowania szczególnej ostrożności na PDP. Szkoda dziewczyny.
tymi przepisami sprawili że ludziom zanika instynkt samozachowawczy, myślą że są chronieni przez prawo, ale trzeba mieć zawsze z tyłu głowy, że kierowca może się zagapić (nie powinien ale może) on dostanie mandat pójdzie siedzieć, ale to pieszy odda cenne życie
A co zwalnia kierujących? Przecież to nie pieszy ma prawo jazdy?
I właśnie to jest skutek. Dziewczyna poszla do piachu. A chłopak idzie w pasiek. Właśnie przez to że pieszym sie wydaje że nie muszą myśleć. BO PRZECIEŻ KIERUJĄCY MA PRAWO JAZDY. Tylko że kierujący idzie w pasiek, ale żyje. Cxy coś tu jeszcze trzeba tłumaczyć?
Nie bronię kierowcy, nie mam zamiaru. Dostanie za swoje.
Masz rację „aaa”, gdyby panienka się rozejrzała, czy nie nadjeżdża jakiś pojazd, to ona by żyła, a kierowca nie siedziałby za nią.
panienka to cię urodziła, ojciec nieznany. Wychodzi brak normalnego wychowania, dlatego kpisz tak sobie ze śmierci niewinnej osoby.
Jprd ! Gdyby panienka się rozejrzała…? A może gdyby kierowca się rozejrzał !! Gdyby NIE jeździł na czerwonym? Będzie siedział wyłącznie za siebie ! Zabrał życie młodej osobie !!
15 lat mieszkam w Lublinie. Jakbym wchodził na przejścia dla pieszych nie patrząc na zmotoryzowanych, to około 15 razy zostałbym potrącony. W tym kilka razy musiałem wręcz odskakiwać… Każdy z nas ma wybór: 1. Wychodzę z założenia że mam pierwszeństwo i prędzej czy później ginę. 2. Nie zważam za pierwszeństwo (honor?) i przez całe przejście obserwuje jednię i żyję.
PS. Jako kierowca mający w życiu kilkanaście aut, dodatkowo chciałbym zauważyć że około 20% z nich, ma tak skonstruowany słupek A, że bez wywijania głową przed przejściem nie zawsze da się zauważyć pieszego.
Dlaczego próbujesz przesunąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo na pdp na pieszych tylko i wyłącznie? Kodeks drogowy mówi wprost, że kierujący zbliżający się do oznakowanego pdp ma zachować szczególną ostrożność, ba nawet zwolnić. Oczywiście nasi mistrzowie prostych mają to za nic, klapki na oczy i byle do przodu, byle wyprzedzić, byle być pierwszym, pokazać kto jest „lepszy”. Bardzo to niedojrzałe zachowanie.
Pamiętam czasy – wchodząc na przejście popatrz w lewo, popatrz w prawo, popatrz w lewo i dopiero przechodź. Był mniejszy ruch samochodowy ale i wypadków nie było. Widziałem przejścia przy których było duże żółte światło dla samochodów. Gdy pieszy podchodził do jezdni zapalało się żółte światło / wielkości światła na skrzyżowaniach/. Może to nie było zgodne z przepisami ale w praktyce zdawało egzamin.
Idziesz ostrożnie, rozglądasz się, zatrzymujesz, znowu rozglądasz i… od tyłu najeżdża na ciebie cofający po chodniku bus. I całe twoje przekonanie o nieśmiertelności okazuje się błędne.
Twój wpis potwierdza, że całe zagrożenie i niebezpieczeństwo pochodzi od samochodzistów. W takim razie dlaczego na forum są tysiące wpisów mówiące o tym, że największe zagrożenie to powodują piesi czy rowerzyści?
Ktoś tu kłamie. Albo Ty, albo reszta forum.
Według aktualnych ustaleń (które są opisane w tym artykule) kierowca jechał Jana Pawła II na wprost.
Czyli wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle.
'Ziom’ jeśli „słupek A”, o którym piszesz utrudnia ci zobaczenie jakie masz światła na sygnalizatorze to siedź w domu bo takim tłumaczeniem zachowujesz się jak typowy bandyta za kierownicą.
Mając czerwone masz się zatrzymać i czekać na zielone a nie wypatrywać czy pieszy jest czy nie jest na przejściu.
dlaczego jednym nakazujesz ciągłe rozglądanie się, a drugich zwalniasz z wywijania głową?
nawet nie wiesz ilu już takich nieśmiertelnych jak Ty zginęło rozjechanych
Czarne tygodnie na ulicach Lublina, to już trzecia ofiara śmiertelna w ciągu miesiąca. Wyrazy współczucia dla wszystkich bliskich ofiar.
Wyrazy współczucia nie tylko dla rodzin ofiar, ale i dla rodzin kierowców którzy za te ofiary siedzą.
Wystarczy też postać np. na skrzyżowaniu na Kr. Przedmieściu i zobaczyć ile autobusów przejeżdża na czerwonym świetle.
Oj tak – przy Sądzie Rejonowym (wyjazd z Wieniawskiej) to nagminne… piesi mają już zielone, MPK goni dalej, z Alej Racławickich w stronę Krakowskiego.
Tam by ustawili się na pół godziny i kilku „późnopomarańczowych” by złapali.
Wyjeżdżasz z granitowej w lewo lub prawo a piesi przechodzą przez jezdnię bo mają zielone światło kto to projektuje takie skrzyżowania.
Ile jeszcze pieszych zginie znim te zakute polityczne łby zrozumieją, że kierowca jak się zagapi zamyśli to narobi dużo krzywdy. Dlaczego eliminują instynkty u ludzi!?
dobrze, że tylko samochodzisa się może zagapić
Podstawa myślenia i matematyki, jeśli 1 zdarzenie jest prawdopodobne mniej niż 100% to 2 takie będą zawsze mniej prawdopodobne,dlatego każdy powinien uważać zmniejszając ryzyko.
Tylko ludzie myślący powinni móc pisać cokolwiek w internecie, bo tutaj głupków większość.
Zebrał się tu klub „inteligentów”,którzy zapewne od dwóch tygodni jadąc ul Unii Lubelskiej w lewo w Zamojską nie dostrzegają trzech znaków zakazu skrętu w lewo,są tu zapewne też ci ,którzy stoją na wspomnianym skrzyżowaniu bezpośrednio przed sygnalizatorem obok ,którego ustawiony jest znak zakaz ruchu w obu kierunkach,stojący w odległości ok jednego metra od sygnalizatora,jadą dalej. To właśnie ta kategoria ludzi – kierowców,ma czelność ,krytykować dziewczynę przechodzącą przez PDP na świetle zielonym ,która to wedle tej grupy powinna mieć wiedzę ,iż jest na skrzyżowaniu,na którym kierowca autobusu ma „kolizyjny” sygnalizator S1 i musi ustąpić pierwszeństwa pieszym,z własnej winy weszła wprost pod autobus..Życze wam waszym bliski ,dzieciom tego wszystkiego co piszecie o tej dziewczynie.
Nie widzą co przed nimi się dzieje,nie widzą co w autobusie bo mają pozasłaniane tekturami i ubraniami szyby . Gadają przez komórki, przelatują na żołtym. No tak się spieszą,ze nie mają czasu pasażerów zabierać.
Dalej kierowcy idźcie do MPK za 5500 .Zapierniczajcie a później odpowiadajcie.5500 wstyd zarabiać takie pieniądze i taka odpowiedzialność
Rozjechana staruszka na chodniku. Pijak wyprzedzający/omijający na PdP i dziewczyna przechodząca na zielonym.
czyli znowu wychodzi, że największe zagrożenie powodują rowerzyści. Poproszę zatem następną akcję mandatowania NURDów, bo mandat w kieszeni NURDa poprawia ich bezpieczeństwo.