10/06/2026
690 680 960

Toyota wypadła z drogi, dachowała i zatrzymała się w zaroślach (zdjęcia)

Na szczęście nikt nie ucierpiał w dachowaniu toyoty w Rudniku koło Lublina. Obyło się również bez wzywania służb ratunkowych.

Do zdarzenia doszło w środę przed południem w Rudniku koło Lublina. Jak nas poinformowano, kierowca toyoty na zaśnieżonej nawierzchni stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego auto wpadło w poślizg, zjechało na pobocze po czym wpadło do rowu. Tam dachowało i zatrzymało się w pobliskich zaroślach. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Kierowca sam zapewnił sobie pomoc, nie były wzywane służby ratunkowe.

(fot. nadesłane)

11 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Zdarza się nawet najlepszym

    • mi sie nie zdarza ! jak sie nie umie jezdzic to sie siedzi w domu

      • Ocena: 0

        Tym razem masz, pan rację, panie Franiu.
        Powiem więcej, nie bojąc się tego słowa, masz pan „świętą” rację !!!

      • Jeżeli uważasz że jesteś bezbłędnym kierowcą to wiec że jesteś w błędzie. W wielu przypadkach trafiłeś na kierowców co myśleli za ciebie. Tylko że wstyd się przyznać.

        • Prawdziwy Franio (R)
          Ocena: 0

          W żadnym z tysięcy wpisów nic nigdy czegoś takiego nie napisałem, tego że jestem bezbłędnym kierowcą. Zawsze jestem pełen pokory na drodze i staram się być zawsze skupiony oraz ostrożny.
          Z jednym się tylko zgadzam. Jak się nie umie jeździć – to się trzeba przemieszczać w inny sposób.

      • Prawdziwy Franio (R)
        Ocena: 0

        Jak się nie ma nic do powiedzenia to lepiej siedzieć cicho marna podróbko.

  2. Ocena: 0

    Franiu,jak się nie umie pisać to się nie pisze.W takich warunkach wypuszczasz się swoim plastikowym trójkołowym rowerkiem na dwór???Nie żartuj.Tobie jedynie co może się zdarzyć to,że nie weźmiesz tabletek i pie… jak potłuczony:-)

    • Prawdziwy Franio (R)
      Ocena: 0

      Chyba ktoś wreszcie poczuł (i słusznie), że nie ma szans w rozmowie na argumenty. Komuś kto nie potrafi sklecić 1 sensownego (i choć trochę logicznego) zdania pozostaje taki właśnie bełkot. W dodatku, zupełnie bez związku z tematem.

  3. Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
    Ocena: 0

    U Szanownego fikacza koziołków, dostrzegam nawet pewną dozę doświadczenia – sam sie wygramolił z wraku (!).
    Mało tego – potrafił się sam obmacać i stwierdzić, że mu goowno sie stało.

    • Ocena: 0

      Więcej tak zorganizowanych ” fikaczy” . Zero kosztów na rzecz podatników . Dziękujemy .

      • Cieee chorrroba !!!
        Ocena: 0

        Też jestem wdzięczny za taką samoobsługę. Po co zajmować i tak zajętych lekarzy, jak już to od razu grabarza.