08/06/2026
690 680 960

Tłumaczył, że to nie on utopił citroena w jeziorze. Miał ponad 2,5 promila (zdjęcia)

40-latek kierujący citroenem noc spędził w policyjnym areszcie. Mężczyzna w chwili zatrzymania miał ponad 2,5 promila alkoholu. Jak ustalili policjanci, mieszkaniec gminy Drelów zakończył podróż pojazdem w jeziorze.

Jak już informowaliśmy, do zdarzenia doszło wczoraj po północy na terenie zbiornika wodnego w Międzyrzecu Podlaskim. Dzisiaj policjanci przekazali więcej informacji na temat jego przebiegu.

Służby ratunkowe otrzymały głoszenie, z którego wynikało, że do zbiornika wodnego wjechał pojazd osobowy. Na miejsce natychmiast skierowani zostali mundurowi, którzy potwierdzili zgłoszenie. Z relacji świadka zdarzenia wynikało, że kierowca samochodu wydostał się z niego o własnych siłach i jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych, oddalił się z miejsca zdarzenia.

Dzięki opisowi świadka policjanci szybko odnaleźli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. Okazało się, że jest to 40-letni mieszkaniec gminy Drelów. W chwili zatrzymania mężczyzna był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało ponad 2,5 promila alkoholu w jego organizmie.

Mężczyzna przekazał policjantom, że podróżował w aucie jako pasażer i zaprzeczył, że to on kierował autem w chwili zdarzenia. 40-latek nie odniósł obrażeń i został zatrzymany do wyjaśnienia. Funkcjonariusze zajęli się ustalaniem wszystkich okoliczności sprawy, w tym sprawdzenia ile osób rzeczywiście podróżowało osobówką. W działania włączyli się strażacy z jednostki w Międzyrzecu Podlaskim oraz Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego KW PSP w Lublinie, którzy przy wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu kontrolowali zbiornik, w którym doszło do zdarzenia.

W poniedziałek po południu pojazd został wydobyty ze zbiornika na brzeg. Funkcjonariusze potwierdzili, że w chwili zdarzenia w samochodzie znajdował się jedynie kierowca. W sprawie zebrany został materiał dowodowy.

Dzisiaj 40-latek usłyszy zarzuty. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności. Niezależnie od orzeczonej kary, sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych w przypadku osoby, która po raz pierwszy dopuściła się takiego czynu. W sytuacji, kiedy osoba po raz kolejny kieruje pojazdem w stanie nietrzeźwości świadczenie pieniężne jest nie mniejsze niż 10 tysięcy złotych.

(fot. Policja Biała Podlaska, PSP)

6 komentarzy

  1. 250PLN mandatu będzie? Wyciągnąć z auta silnik i dowalić mu taki mandat, jakby rowerem kierował.

    • Nie wiem czy załapałeś jakie grożą kary za kierowanie pojazdem mechanicznym po pijaku – tu mamy powyżej 0,5 promilka. Jak nie, to zapoznaj się a nie wypisuj banialuki. 2,5 tyś to pikuś.

      • Czytając portalowe artykuły, można odnieść wrażenie, że lepiej kierować po pijaku autem niż rowerem.

  2. Ocena: 0

    Co za łeb
    Jakie zwidy ma
    Kierowca… Pasażer…
    Łoś jeleń….
    Dla przykładu zapakować go raz jeszcze w te francuskie badziewie i ponownie wpuścić do jeziora może bydlę coś zrozumie

  3. Ale nie bity .

  4. Ale karę dostanie tylko za kierowanie po wpływem? A co z zanieczyszczeniem zbiornika wodnego paliwem, olejem, itd?