04/06/2026
690 680 960

Szeroka dwupasmowa droga, brak przejść i skrzyżowań, a ograniczenie do 60 km/h. Zmian jednak nie będzie

Temat ograniczenia prędkości na wjeździe do Lublina od strony Warszawy pojawia się co pewien czas. Jedna z lubelskich radnych zawnioskowała, aby kierowcy mogli tam jeździć szybciej. Nie ma jednak co liczyć na zmiany.

55 komentarzy

  1. Czas najwyższy pozbyc się amatorów z rzadu

  2. Bardziej bzdurnego wytłumaczenia nie mógł chyba wymyślić…. Kto śledził budowę drogi od początku dobrze wie że nie była tak projektowana ja on twierdzi tylko nie chciało się miastu w ekrany dźwiękochłonne zainwestować… To tylko potwierdza znaną prawdę, że każdy urzędas to kłamliwa …

  3. Wybrany przez Dziada Jakubowickiego wariant przebieg dojazdówki gwarantował zniszczenie Doliny Czechówki i kolizję akustyczną z os. Szerokie, nie oferując w zamian żadnych wymiernych korzyści.
    Równie dobrze (i taniej) można było poprowadzić tą drogę śladem al. Warszawskich.

  4. Ocena: 6

    Pokarzmy wszyscy co o tym myślimy oceniając komentarze, np. Obserwatora. Jego komentarz oczywiście na plus.
    Z mojej strony pada propozycja, żeby zrobić przelicznik kto ile zużywa wody, ile wrzuca śmieci, podzielić przez cokolwiek i dopiero wtedy zezwolić na jazdę z prędkością, którą otrzymamy po obliczeniach. Oczywiście każdy będzie jechał z inną prędkością wiadomo dlaczego.

  5. specjaliści po politologii albo resocjalizacji

  6. Ocena: 6

    tylko u nas taka mozliwa glupopta moze byc

  7. TrollBagiennyPrzydenny
    Ocena: 6

    Znowu ten Furala… rozwalił MPK i w nagrodę rozwala Lublin… Boooże…!!

  8. Gdzieś policja musi zasilić budżet

  9. Dlatego właśnie patrzę w lusterka i wypatruję radiowozu, a jadę zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, a nie wg bezmyślnie postawionych znaków. Gdyby każdy stosował się do oznakowania prędkości to by Polska stanęła.

  10. Kasa musi się zgadzać, a kierowca to łatwy łup. Łapanie złodzieji, bandytów nie napełni worka państwa. Zwykle jeździłem tamtędy 90, ale ostatnio za wiaduktem stały dwa BMW, czyli desperacja poziom high. Pilnować się i tyle, niech zapracują na michę.

Dodaj komentarz