Ruiny pałacu w Bychawie odrestaurowane. Inwestycja za blisko 1,4 mln zł
08:52 05-10-2026 | Autor: redakcja
Prace objęły zabytkowy teren przy ul. Mikołaja Pileckiego 9. Przedsięwzięcie zrealizowano w ramach programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021–2027, jako element działań służących ochronie dziedzictwa kulturowego i poprawie jego dostępności. W uroczystym otwarciu uczestniczył wicemarszałek Marek Wojciechowski.
Zabezpieczone mury i miejsce na wydarzenia
Ruiny pałacu, wpisane do rejestru zabytków województwa lubelskiego w 1967 roku, wymagały prac remontowych i zabezpieczających. W ich ramach usunięto roślinność z murów, scalono i zabezpieczono luźne elementy ich korony oraz wykonano stemplowanie otworów okiennych.
Uporządkowano także otoczenie zabytku. Wyremontowano istniejące chodniki, odtworzono nawierzchnie uszkodzone podczas robót i wykonano nowe utwardzenie terenu. Główny skwer w obrębie ruin zyskał funkcję rekreacyjną oraz możliwość ustawienia sceny mobilnej.
Na terenie pojawiły się betonowo-drewniane ławki ze zintegrowanymi koszami na śmieci, betonowy fortepian i stojak na 10 rowerów. Urządzono również łąkę o powierzchni ponad 360 metrów kwadratowych. Zamontowano lampy parkowe oraz iluminację podkreślającą architekturę ruin.
Dla kierowców przygotowano 10 miejsc postojowych, w tym jedno dla osób z niepełnosprawnościami. Teren objęto monitoringiem.
O znaczeniu inwestycji dla lokalnej społeczności mówił podczas uroczystości wicemarszałek Marek Wojciechowski:
– Oddanie do użytku zrewitalizowanego terenu pałacowego w Bychawie to doskonały przykład tego, jak skutecznie możemy zmieniać otoczenie dzięki unijnemu dofinansowaniu. Powstało wyjątkowe miejsce spotkań, które nie tylko wzbogaci ofertę kulturalną miasta, ale będzie również realnie stymulować rozwój turystyki. Jestem przekonany, że nowa infrastruktura, monitoring oraz strefa rekreacyjna zapewnią mieszkańcom komfortowe i bezpieczne warunki do spędzania wolnego czasu. Gorąco wierzę, że to miejsce stanie się sercem wielu lokalnych inicjatyw i wydarzeń plenerowych – mówił.
Od zamku obronnego do późnobarokowej rezydencji
Historia obiektu sięga XVI wieku. W latach 1537–1539 Mikołaj Pilecki herbu Leliwa wzniósł na półwyspie otoczonym stawami zamek obronny. W 1730 roku sędzia ziemski Dominik Stoiński gruntownie przebudował warownię, przekształcając ją w reprezentacyjny pałac w stylu późnobarokowym.
W XIX wieku rezydencja zaczęła popadać w ruinę wskutek zaniedbań gospodarczych. Kolejne zniszczenia przyniosła częściowa rozbiórka murów obwodowych w latach 1934–1935, prowadzona w celu pozyskania materiału budowlanego. Do dziś zachowały się fragmenty ścian, piwnice oraz fundamenty portyku, sąsiadujące z dawnymi zabudowaniami folwarcznymi.
Odnowa tego miejsca ma zwiększyć jego atrakcyjność turystyczną i stworzyć warunki do rozwijania lokalnych inicjatyw. Szacowana roczna liczba odwiedzających obiekt wynosi 300 osób.
Kolejna inwestycja ze wsparciem unijnym
Renowacja ruin pałacu jest jednym z przedsięwzięć realizowanych przez Gminę Bychawa przy udziale Funduszy Europejskich. W ramach programów na lata 2014–2020 i 2021–2027 podpisano z gminą łącznie 20 umów dotyczących projektów o wartości 103,5 mln zł. Unijne dofinansowanie wynosi 85 mln zł.
Wśród wspieranych działań znalazły się m.in. montaż instalacji odnawialnych źródeł energii dla mieszkańców, termomodernizacja Szkoły Podstawowej w Zaraszowie, modernizacja oświetlenia drogowego oraz zagospodarowanie terenu wokół Zalewu Bychawskiego.

fot. UMWL

fot. UMWL
…te odcięte kawałki wstążeczki (wraz z nożyczkami) zachowają dla potomnych w swoich domowych archiwach.
Za sto lat jakiś małolat będzie się chwalił: „Ten kawałek wstążeczki mój pradziadek ksiądz, pozyskał podczas pokazówki dla pospólstwa we wrześniu 2026 !!! A nożyczki jeszcze sprawne”.
„Ruiny – odrestaurowane”. Spoko. Do użytku, czy dalej sa ruiną?
Nadal są ruiną, tylko jakby taką nowszą
No pewnie że to nadal ruiny. Ale niektórzy i tak powiedzą że lepiej jest zrobić tak jak ruscy w Królewcu zrobili swego czasu – zaorać i porobić blokowiska na miejscu zabytków.
Cieszmy się. 1mln 400 tyś żeby ruina się nie zawaliła.
Więcej przecinaczy wstążki niż ruin.
To nie jest żadna inwestycja.
Ja nie nazywałbym tego inwestycją, tylko po polsku: wyrzuceniem pieniędzy w goowno, albo błoto (niepotrzebne skreślić)
Pięeenie… Brak tu tylko tabliczki: „JPII, tu nie był, a nawet nie zamierzał tu być”, albo: „Pod tym murem spał, sr…ał, albo oddawał mocz, sam pan Kościuszo, albo marszałek Piłsudski”, (do demokratycznego wyboru).
Widocznie 1,7 miliona nie wystarczyło.
Aleś ty głupi
Może żem i głupi, ale wiem, że wpierdo…lono kupę kasy, a dowolnie wybranej tabliczki zapomnieli.
Za mało dostali ?
Na cołaski dla „dobrodzieja” wystarczyło, (bo przecież za „Bóg zapłać” tam nie był), a na byle tabliczkę zaabrakło
Brawo! Tyle kasy sprawnie przepalono.No,no,tylko podziwiać!
Nooo… a tymczasem Bractwo świętego pana Alberta żebrze o kasę na zagrychę dla bezdomnych pijaków.
Restaurowanie ruin…
Też dobry sposób na dobranie się do jakichś funduszy.
Ruina która pochłonęła 1,4mln zł i nadal jest ruiną hahaha mało tego jest monitorowana…. ci urzędnicy to mają głowy do interesu… nie każdy jest taki zdolny…