Przyjechał Rometem na przystanek, po czym chciał iść spać. Był kompletnie pijany
09:58 12-09-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek, 10 września, w miejscowości Kowala w gminie Puławy. Żołnierz przebywający w czasie wolnym od służby zwrócił uwagę na kierującego motorowerem marki Romet mężczyznę. Podjechał on na przystanek, po czym zaczął układać się do snu.
Jego zachowanie wskazywało, że może znajdować się pod wpływem alkoholu. W związku z tym żołnierz nie zignorował swoich podejrzeń. Zareagował i telefonicznie powiadomił policjantów.
Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, sprawdzili stan trzeźwości 32-latka. Badanie wykazało, że mieszkaniec gminy Puławy miał w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu.
Policjanci ustalili również, że mężczyzna kierował motorowerem marki Romet, który nie posiadał tablicy rejestracyjnej. Co więcej, 32-latek nie miał uprawnień do kierowania tego typu pojazdem.
To jednak nie koniec jego problemów. W trakcie policyjnej interwencji mężczyzna używał również słów powszechnie uznawanych za wulgarne.
32-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany. Teraz czeka go odpowiedzialność karna.

fot. policja
Okazało się, że 32-latek miał w organizmie tyko 2,5 promila alkoholu.
Proszę nie wprowadzać czytelników w błąd pisząc, ze był kompletnie pijany.
Już dość dawno najlepsi na świecie (bo amerykańscy) naukowcy dowiedli, że dla prawdziwego Polaka, „kompletność” pijaństwa oscyluje w granicack 5-6 promili.
Tak więc ten tu, był tylko w połowie kompletu.
Chlor, ale przytomny. Przyjechał, zaparkował, położył się … dalej nie kontunuował. Biada tym, którzy słuzą z tym żołnierzykiem w jednostce.
… wystarczyły dwie kadencje dojnej zmiany i elektorat rozpity do potęgi
jeszcze jeździ na promilach i bez uprawnień
a więzienia już przepełnione podobnym elementem społecznym
Powinien dostać nagrodę za czujność, a ten pijany patus mógł kogoś potrącić albo wjechać pod jakiś samochód i narobić problemów nie tylko sobie, ale i komuś.