Protest w kopalni w Bogdance. Górnicy nie będą pracować w weekendy
19:03 28-04-2026 | Autor: redakcja
We wtorek, 28 kwietnia, związki zawodowe działające w Bogdance ogłosiły początek akcji protestacyjnej. Przedstawiciele Kadry, Przeróbki, ZZG oraz Solidarności wskazali, że przyszłość kopalni ma być zagrożona. Zarzucają też zarządowi spółki arogancję wobec załogi. Dodatkowo nie jest realizowane porozumienie płacowe. Pracownicy mieli też zostać obarczeni konsekwencjami niezrealizowania planu technicznego spółki.
Przewodniczący Związku Zawodowego Górników w LW „Bogdanka” Jacek Świrszcz tłumaczył, że pada mit o perle Lubelszczyzny, gdyż sytuacja w Lubelskim Węglu Bogdanka zaczyna iść ku schyłkowi. Pokazują to wyniki za pierwszy kwartał, które mają być historyczne. Produkcja i sprzedaż węgla znacząco spadły – odpowiednio z 2,65 mln ton i 2,24 mln ton do 2,04 mln ton i 2,08 mln ton. Kopalnia osiągnęła też 22 mln zł straty. Nic nie wskazuje również na to, aby miało się poprawić.
Związkowcy zaznaczają, że wpływ na to ma współpraca z Grupą Kapitałową Enea, która jest większościowym właścicielem spółki. Rozliczenia odbywają się na zasadzie sprzedaży węgla, którego zdecydowana większość trafia właśnie do Enei. Jednak niekorzystne uzgodnienia dotyczące cen sprawiły, iż wynik finansowy jest fatalny. Górnicy nie ukrywali, że właściciel kopalni powinien zapewnić takie warunki, aby spółka co najmniej wychodziła na zero.
Jarosław Niemiec ze Związku Zawodowego „Przeróbka” dodał, że górnicy otrzymali o 6 tysięcy zł mniej w skali roku, niż wynika to z zawartego porozumienia płacowego. Zarzucił też władzom kopalni brak dialogu, jak również arogancję wobec pracowników. Natomiast przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Lubelskim Węglu „Bogdanka” Mariusz Romańczuk wyjaśniał, iż z roku na rok załoga kopalni zarabia coraz mniej. W 2009 roku była to ponad pięciokrotność płacy minimalnej, co dziś dawałoby prawie 25 tys. zł. Teraz średnie wynagrodzenie w LW Bogdanka wynosi 13,3 tys. zł, czyli niecałe 2,9 płacy minimalnej.
Związkowcy zapowiedzieli, że wprowadzają akcję „Majówka z rodziną”. Będzie ona polegała na powstrzymywaniu się od pracy produkcyjnej w weekendy. Chodzi o pracowników zajmujących się wydobyciem węgla. Utrzymanie kopalni ma funkcjonować normalnie. Górnicy chcą w ten sposób pokazać zarządowi, że bez silnej, zgranej załogi nie będzie on w stanie realizować planów produkcyjnych.
Zarząd LW Bogdanka od dłuższego czasu wskazuje na problemy będące wynikiem trudnego rynku. Chodzi o spadający popyt, zmiany w energetyce oraz konkurencję taniego surowca sprzedawanego poniżej kosztów wydobycia. Narzucanie przez śląskie kopalnie cen poniżej racjonalnego poziomu utrudnia utrzymanie rentowności.
W ubiegłym roku LW Bogdanka sprzedała 7,7 mln ton węgla handlowego, o 5,6 proc. mniej niż w 2024 roku. Grupa utrzymała dominującą pozycję na rynku, uzyskując 30,4 proc. udziału w dostawach węgla do energetyki zawodowej w Polsce. Węgiel sprzedany do Enea Wytwarzanie sp. z o.o. i Enea Elektrownia Połaniec S.A. odpowiadał za około 81 proc. łącznych przychodów ze sprzedaży. W poprzednim roku udział tych dwóch kluczowych odbiorców był o 1 pkt proc. wyższy. Rok 2025 kopalnia zakończyła stratą netto wynoszącą 159,5 mln zł, w porównaniu do straty netto na poziomie 1 491,4 mln zł na koniec 2024 roku.
Czy brak pracy w weekendy przełoży się na brak 13 i 14 pensji, deputatu węglowego, ołówkowego czy barbórkowego?
Jakbyś pracował 14 miesięcy w roku to chciałbyś jeszcze w weekendy zapieprzać?
Może czas by pracownicy wspomogli upadający zakład, a nie tylko łapy wyciągać, bo im się należy.
Tyle lat dojenia, to może teraz jakiś procent przekażą na ratowanie „Polskiego Górnictwa”, zgodnie z tekstem głoszonych postulatów?
ta, ale on upada…
chyba tak często upada jak Trump kończy wojny, średnio kilka razy w roku
Czy to prawda że związkowcy z zarządu swoich organizacji związkowych mają pracę zrównaną tak jakby pracowali na dole? Przecie to niemożliwe, ale chytrość kacyków związkowych nie zna granic.
Straszne wieści. Nie dość, że zarabiają konkretnie, to jeszcze im mało. Może tak wszyscy się zatrudnią przez agencje. Budżet kopalni odetchnie z ulgą.
A jeśli będę chciał to se będę robił w soboty a co jakieś śmieszne związki mi zabronia💪
Skoro w czasach kiedy kopalnia miała świetne wyniki związkowcy krzyczeli, że górnicy powinni mieć finansowy udział w tych tłustych latach (dawajcie dodatkową kasę) , to może teraz kiedy wyniki szorują po dnie, ANALOGICZNIE górnicy też powinni mieć w tym udział i dostawać niższe płace?
heh, a co weekendy mają do tego… ludzie czy wy przeżycie w końcu na oczy czy nie!
dlaczego weekendy? dlaczegi związki niby prospołeczne nie powiedzą strajkujemy w dni powszednie… a no bo dlatego że biorąc wypłaty z LW to ich zobowiązuje do lojalności!!! a PHU fakt nie płaci rewelacyjnie i powinno podnieś wypłaty conajmniej o 50% obecnych zarobków to jest solą w oku związków bo nie mają udziałów w tej formie tak jak to było za Korporacji Gwareckiej!!!!
Ryle będą chlać wódę w weekendy .Oczywiście jak ich babole pozwolą.
Każdy ma prawo mieć wolny weekend, nie tylko pracownicy handlu. Nie rozumiem, dlaczego tylko jedna grupa zawodowa ma ten przywilej
Każdy ma prawo do deputatu, 13, 14, Barbórki i reszty wyłudzeń.
Nikt im tam nie karze pracować.
Oczywiście że nie kaRZe. W końcu to chyba nie jest dla nich kaRa. Zarabiają po skromne 20 tys. zł tylko.
Urzędasy i banki też mają wolne weekendy.
ta, i w soboty sklepy są zamknięte ?
Pomyliła Ci się niedziela z weekendem.
Ciekawe, że nie górnicy nie walczą o podwyżki…
Ale mogą iść postrajkować w Jastrzębiu: tam, można strajkować stale, po zwolnieniu z pracy.
A Pani Wcislo gdzie??
Oj tam to ten z Janowa, moskal.
on też miał tam związek, ale innego typu