Pożar w Kaznowie. Paliło się zboże na pniu, spłonął też kombajn
20:08 16-07-2026 | Autor: redakcja
Rozpoczął się okres tzw. małych żniw. Rolnicy w całym regionie wyjechali na pola, aby rozpocząć zbiór jęczmienia ozimego oraz rzepaku. To czas intensywnej pracy, ale również zwiększonego zagrożenia pożarowego. Wysokie temperatury, brak opadów i przesuszona roślinność sprawiają, że do wybuchu pożaru wystarczy często jedna iskra.
Pierwsze tego typu zdarzenia strażacy mają już za sobą. W środę, 15 lipca, w miejscowości Kaznów w powiecie lubartowskim doszło do pożaru kombajnu pracującego podczas żniw. Ogień błyskawicznie objął nie tylko maszynę, ale również stojące na pniu zboże.
Na szczęście szybka reakcja pozwoliła ograniczyć skalę strat. Jeden z druhów Ochotniczej Straży Pożarnej w Kaznowie zauważył zagrożenie i nie czekając na oficjalne zadysponowanie udał się do remizy, gdzie uruchomił alarmowanie jednostki. Dzięki temu pierwszy zastęp wyjechał do akcji już w chwili, gdy zgłoszenie pożaru dopiero wpływało na numer alarmowy 112.
Do działań skierowano łącznie siedem zastępów straży pożarnej. W akcji uczestniczyli strażacy z OSP Kaznów, Jamy, Ostrów Lubelski i Rozkopaczew II oraz z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Lubartowie. Dzięki sprawnie przeprowadzonej akcji gaśniczej udało się zatrzymać rozprzestrzenianie ognia na kolejne pola. Mimo to całkowitemu spaleniu uległ kombajn, a ogień zniszczył również około 30 arów zboża.
Jak podkreślają strażacy z OSP Kaznów, pożar miał także wyjątkowo osobisty wymiar.
– Jest to dla nas szczególnie dotkliwa strata, gdyż maszyna należała do gospodarstwa rodzinnego jednego z druhów jednostki OSP Kaznów. Dla rolnika strata kombajnu na początku okresu żniw jest nie tylko stratą materialną i finansową – to potężna przeszkoda w zebraniu plonów, bez których nikt z nas nie jest w stanie przetrwać – przekazali druhowie.
Strażacy przypominają, że okres żniw to jeden z najbardziej niebezpiecznych momentów w roku pod względem zagrożenia pożarowego. Suche zboża i ścierniska zapalają się błyskawicznie, a silny wiatr może w ciągu kilku minut rozprzestrzenić ogień na kolejne hektary upraw.
Dlatego przed rozpoczęciem prac polowych warto dokładnie sprawdzić stan techniczny maszyn. Szczególną uwagę należy zwrócić na układ wydechowy, instalację elektryczną oraz wszystkie elementy mogące powodować iskrzenie lub przegrzewanie się.
Niezbędnym wyposażeniem każdego kombajnu i ciągnika powinna być sprawna gaśnica o odpowiedniej pojemności. Rolnicy powinni również przygotować ciągnik z pługiem, który w razie pożaru pozwoli szybko oborać teren i utworzyć pas odcinający rozprzestrzeniający się ogień.
Strażacy apelują także o natychmiastowe zgłaszanie każdego zauważonego pożaru. Szybka reakcja świadków oraz błyskawiczne rozpoczęcie działań gaśniczych często decydują o tym, czy spłonie kilkadziesiąt arów, czy całe pole wraz z kosztownymi maszynami rolniczymi.

fot. OSP Kaznów

fot. OSP Kaznów
Tak to jest jak się nie myśli był rok na naprawy
Przecież większość z tych sprzętów rolniczych to działa na słowo honoru.
Żebyś nie miał co do garnka wsadzić szwabska świnio.
jaka radosna wiadomość, pisowski wieśniak nie ma już zbiorów i kombajn mu się spalił. Duże straty. I już nie będzie miał czym na blokady jeździć. Jakże nie jest mi przykro