01/09/2026
690 680 960

Pożar hali JFG Composites w Lublinie. Śledczy badają kilka możliwych przyczyn

Prokuratura Okręgowa w Lublinie wszczęła śledztwo dotyczące pożaru zakładu JFG Composites przy ul. Kasprowicza. Oględziny hali zostały przerwane z powodu ryzyka zawalenia się uszkodzonej konstrukcji. Śledczy badają między innymi wersję celowego podpalenia oraz awarii technicznej.

Do pożaru o wielkich rozmiarach doszło 30 sierpnia 2026 roku na terenie zakładu produkcyjnego należącego do spółki JFG Composites przy ul. Kasprowicza w Lublinie. Wartość powstałych szkód pokrzywdzony wstępnie oszacował na około 5 milionów euro.

— Śledztwo prowadzone jest w kierunku sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru — przekazał prok. Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Postępowanie prowadzone jest na podstawie art. 163 paragraf 1 pkt 1 Kodeksu karnego.

Oględziny przerwane z powodu zagrożenia

Przed rozpoczęciem szczegółowych czynności procesowych konieczne było uzyskanie formalnej zgody oraz oceny bezpieczeństwa przeprowadzonej przez inspektora nadzoru budowlanego.

Prokurator rozpoczął oględziny miejsca pożaru w poniedziałek, 31 sierpnia, około godz. 12. W czynnościach uczestniczył również powołany w sprawie biegły sądowy z zakresu pożarnictwa.

Po kilku godzinach prace zostały przerwane. Stan uszkodzonego budynku stwarzał bezpośrednie zagrożenie dla osób przebywających na jego terenie.

— Z opinii i wskazań technicznych wyniknęło bezpośrednie ryzyko zawalenia się uszkodzonej konstrukcji budynku, co stwarzało realne zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników oględzin. Czynności na miejscu zostaną wznowione po odpowiednim zabezpieczeniu i ustabilizowaniu obiektu — poinformował prok. Marcin Kozak.

Śledczy badają kilka możliwych przyczyn

Prokuratura będzie weryfikować wszystkie możliwe przyczyny powstania oraz rozprzestrzeniania się ognia. Jedną z badanych wersji jest celowe podpalenie. Śledczy sprawdzą również, czy pożar mógł powstać wskutek awarii technicznej lub z przyczyn samoistnych.

— Na obecnym, wstępnym etapie śledztwa brak jest podstaw do kategorycznego potwierdzenia lub wykluczenia którejkolwiek z przyjętych wersji zdarzenia — podkreślił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Potwierdzenie lub wykluczenie poszczególnych hipotez będzie możliwe po dokończeniu oględzin oraz przygotowaniu kompleksowej opinii przez biegłego z zakresu pożarnictwa.

Wideo nadesłane – Czytelnicy portalu lublin112.pl 

Źródło: Prokuratura Okręgowa w Lublinie

Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

7 komentarzy

  1. Ocena: 11

    I nic nie ustalą, bo tak ma być. Wszystko idzie zgodnie z plane,m. Byle ludziom coś powiedzieć, znaleźć sztuczny twór odpowiedzialny za to i tyle. Ogłupiania i zarabiania ciąg dalszy. Wojna to złoto.

  2. Różne przyczyny podpalenia to: 1. ukrainiec 2. ukrainiec z białorusem 3. Dwóch ukrainców Ale uny nie winowaty bo „na zlecenie ruskich”

  3. Zaraz się okaże że to robota ukrainca

  4. --------------------
    Ocena: 2

    każdy POdżegacz wojenny powinien natychmiast być wysłany w okopy

  5. Różne przyczyny zapłonu podają ludzie Ukrainiec, ruski, może to może tamto a może właściciel. Postawili nową halę w Świdniku to może z tej trzeba odszkodowanie wyrwać. Śledztwo ustali

  6. Jak bardzo trzeba być nierozumnym, aby kadr poziomy z dymem lecącym w bok nagrywać w pionie???
    Później wychodzi machanie telefonem lub powiększanie żeby pokazać cały kadr.
    Ależ ludzie ogłupieni!

Dodaj komentarz