Pożar budynku mieszkalnego w Trzeszczanach Pierwszych. Na miejscu pracowało ponad 50 strażaków
19:29 08-03-2026 | Autor: redakcja
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Hrubieszowie około godziny 5:15. Po przybyciu na miejsce pierwszych zadysponowanych zastępów strażacy stwierdzili rozwinięty pożar budynku mieszkalnego. Ogień wydobywał się przez otwory okienne oraz dach obiektu.
Jeszcze przed przyjazdem służb ratowniczych osoby zamieszkujące budynek zdołały samodzielnie go opuścić, dzięki czemu nikt nie odniósł obrażeń. Działania strażaków polegały przede wszystkim na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu prądów wody na poddasze palącego się budynku. Po opanowaniu płomieni ratownicy przystąpili do przelewania i dogaszania tlących się elementów wyposażenia.
Na miejsce zdarzenia powiadomiono również Gminne Centrum Zarządzania Kryzysowego w Trzeszczanach. Jego pracownik przyjechał na miejsce, aby pomóc rodzinie w organizacji lokalu zastępczego.
W działaniach ratowniczych uczestniczyły: zespół ratownictwa medycznego, policja, pięć zastępów z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Hrubieszowie oraz jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Trzeszczan, Werbkowic, Nieledewa i Mołodiatycz. Łącznie w akcji brało udział 51 strażaków. Cała interwencja trwała 5 godzin i 34 minuty. Trwa ustalanie okoliczności pojawienia się ognia oraz szacowanie strat spowodowanych przez żywioł.
Galeria zdjęć
Na miejscu pracowało ponad 50 strażaków !
Kurde, to pół strażaka na metr kwadratowy działki z domem !!!
Jak oni się tam pomieścili ?
te panele PV sa supeer palne 😀
Wysil się trochę
Cała interwencja trwała 5 godzin i 34 minuty.
Niezbyt dokładny pomiar bo pewnie nie użyto certyfikowanego stopera i może być spór o sekundy.
Najważniejsze jednak, że mieszkańcy podjęli demokratycznie uzgodnioną decyzję, że nie będą czekać w jarającym się domu, aż przyjedzie kompania strażaków żeby ich uratować i sami opuścili dom.
Teraz pewnie sumitują się nad tym co się spaliło, a co zostało zalane wodą z sikawek, (na ten przykład poduszki, pierzyny, czy inny sprzęt elektroniczny).
MMM… Przelewanie…
Taaa… przelewanie
Przecie musieli się upewnić, czy wszystko co miało być zalane wodą zostało już zatopione.
Znam takie akcje. Na przykład, kilka lat temu paliło sie w kuchni na 3 piętrze w wieżowcu przy ul. Okrzei w Lublinie.
Podkreślam: jarało się w kuchni.
A zalane zostało wszystko co znajdowało się w 2 pokojach i nawet nie miało zamiaru sie jarać.
O zalanych mieszkaniach na 2 i 1 piętrze nawet nie wspomnę.
Tak samo jak o klatce schodowej aż do piwnic.
Ale macie nawalone w głowach. Z pewnością żadno z was cymbały nie ma w rodzinie strażaka i g&wno wiecie o ich pracy.
Fajnie się ciśnie kocopoły w internecie, a face to face większość z takich trolli jak tu wstydzi się dzień dobry powiedzieć
to nie panele PV ha ha widać ,że nie rozpoznajesz to odbioru ciepła ze słońca tak dla prostaka wiadomości i nie płynie tam prąd .