Pourywane lusterka, uszkodzone ogrodzenia. Kierowcy codziennie rozbijają się na wąskiej drodze koło Lublina
21:21 01-08-2026 | Autor: redakcja
Od połowy lipca trwają prace drogowe na wjeździe do Lublina od strony Kraśnika. Chodzi o al. Kraśnicką, gdzie w rejonie węzła przesiadkowego przy skrzyżowaniu z ul. Wróbla wykonawca prowadzi roboty rozbiórkowe nawierzchni w celu ponownego zagęszczenia konstrukcji kanału deszczowego. Wszystkie prace realizowane są w ramach gwarancji.
Dla kierowców to niezwykle trudny okres. Odcinek ten, jak wynika z danych GDDKiA, pokonuje średnio ponad 18 tys. pojazdów każdego dnia. Tymczasem w związku z pracami wprowadzono ograniczenie prędkości do 30 km/h oraz ruch wahadłowy sterowany sygnalizacją świetlną. Sprawiło to, że zarówno od strony Lublina, jak i Kraśnika zaczęły tworzyć się ogromne korki.
Wielu kierowców zaczęło szukać alternatywnych tras przejazdu. Część wybrała obwodnicę miasta i wjazd od węzłów Szerokie lub Sławinek, inni jeżdżą przez Zemborzyce, jednak sporo osób postanowiło korzystać z najkrótszego objazdu – przez Konopnicę. Chodzi o drogę gminną prowadzącą do ul. Raszyńskiej.
Jak tłumaczą mieszkańcy, ruch zwiększył się tam kilkudziesięciokrotnie. Wcześniej z drogi tej korzystali głównie mieszkańcy okolicznych domów jednorodzinnych, obecnie auta jadą jedno za drugim. I to nie tylko samochody osobowe – pojawiają się również busy pasażerskie, a także ciężarówki.
Tymczasem droga jest wąska i nieprzystosowana do tak dużego natężenia ruchu. To sprawia, że niemal każdego dnia dochodzi tam do licznych zdarzeń drogowych. Najczęściej podczas wymijania urywane są lusterka, jednak nie brakuje też kierowców, którzy, spiesząc się, tracą panowanie nad pojazdami i wypadają z jezdni, lądując na ogrodzeniach posesji.
Takich zdarzeń potrafi być nawet kilka dziennie. W piątek po południu w trzech miejscach stały uszkodzone samochody. Kolizja nie ominęła nawet mundurowych. Pojazd Straży Ochrony Kolei, którym jechali strażnicy SOK, żołnierz oraz policjant, został zahaczony przez jadącego z naprzeciwka busa. Z kolei wieczorem młody kierowca BMW nie opanował samochodu, który wypadł z łuku drogi, staranował skrzynkę energetyczną oraz ogrodzenie posesji.
Jak wskazują przedstawiciele Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie, prace na al. Kraśnickiej mają potrwać około pięciu tygodni. Oznacza to, że jeszcze wiele samochodów może stracić lusterka, a mieszkańcy będą zastanawiać się, które ogrodzenie tym razem zostanie zniszczone.


przepisy jasno to precyzują – przy mijaniu w razie potrzeby należy zmniejszyć prędkość się a nawet zatrzymać żeby nie być winnym kolizji
Taaa, wyjaśnij to niektórym nowobogackim wariatom.
Piep….e łajzy
Co się dziwić jak w korku można stać tyle czasu, że człowiek kilka razy przejedzie tamtędy, jakby nie wiedzieli, że jest to popularna ulica, szczególnie w okresie letnim
To wąska osiedlowa uliczka a większość omijając korki jeździ jakby to obwodnica była . Szczególnie pasażerskie busy LOP
Firma w ramach gwarancji powinna wypłacić rekompensatę poruszającym sié tym odcinkiem kierowcą.
„Pojazd Straży Ochrony Kolei, którym jechali strażnicy SOK, żołnierz oraz policjant, został zahaczony przez jadącego z naprzeciwka busa”
A skąd ta pewność??? Może to pojazd SOK zahaczył busa??? Na pewno któryś z kierujących pojazdami wykazał się zbytnim optymizmem. Tylko jak ustalić który?
Ci, którzy zjeżdżają z góry (koło straży) i wjeżdżają w Raszyńską to naprawdę w większości dzicz. Serio, jakby w jakimś rajdzie brali udział. Zresztą ci zjeżdżający z Raszyńskiej też nie lepsi. Ale to w większości pewnie ci, którzy traktują tę okolicę jako objazd.
Po Laskowej też gonią na złamanie karku. Od roku tak jakoś ludziom pod kopułami się pokopciło. Jest sporo nowych mieszkańców? No nie wiem. Im gorszy szrot tym szybciej pędzi. A im nowszy suv tym bardziej się rozpycha. Jedzie człek powoli Konopnicą, w stronę Laskowej, sąsiedzi powstawiali słupki (i nie dziwię im się), zwalnia, zjeżdża ile może to ci jadący z przeciwka walą na pełnej wymuszając żeby im zjechać i jeszcze łapami machają. Gdzie mam zjechać? W murek sąsiada? Wjechać mu na podjazd taranując słupki bo laluchna nie może się zmieścić? Jakoś dwa, trzy lata temu tego nie było. Ludzie jeździli tam powoli, jeden drugiemu ustąpił, podniósł rękę, kiwnął głową w gescie podziękowania. A teraz? Po zrobieniu drogi na Laskowej to wolna amerykanka i chamówa. Jak wyłapie jeden z drugim rów, krzaki, sarnę, dzika lub łosia (bo tam ostatnio często sobie spacery urządza) to może odechce się niektórym rajdy odstawiać.
Czekam z utęsknieniem na koniec tego remontu bo aż strach z Laskowej w Raszyńską wjeżdżać. Można by vis a vis Laskowej lustro postawić bo co po ograniczeniu prędkości jak z Raszyńskiej lecą 60/h a zza góry niewiele widać. Niektórym nawet w ostatnim momencie zachciewa się skręcić w Laskową i parę razy mało mi ktoś w bok nie wjechał. Teraz wolę brać szerszy łuk w tym miejscu objeżdżając ten skręt żeby mieć lepszy widok na tych z prawej i z lewej. Kwestia czasu aż ktoś tam się porządnie rozpierdzieli.
Zamiast za prędkość zabierać prawka porządnym ludziom może warto zacząć zabierać prawko takim nieudacznikom posiadającym kawałek plastiku a umiejętności brak. Tyle w temacie nie potrafisz jeździć oddaj prawko