Pokonał Wieprz za jednym podejściem
08:05 22-07-2024 | Autor: redakcja
Płynął ponad 300 km. Zajęło mu to więcej niż 2 tygodnie. Nie spieszył się. Była to raczej podróż sentymentalna, ponieważ Pan Jerzy pochodzi z Krasnegostawu i dobrze pamięta tę rzekę z dzieciństwa.
Mówi o sobie, że jest turystą optymistą. Mimo swoich 76 lat jest wciąż młody duchem i realizuje swoje marzenia. Swoją aktywnością może zarazić wielu. Kiedyś więcej żeglował po kraju i Europie i chodził po górach.
Ale tych pasji nie zaniechał. Jeszcze w te wakacje ma w planach wycieczki po Tatrach, w tym wejście na Rysy.
Dla uważnych słuchaczy znów będziemy mieli upominek w postaci przewodnika kajakowego po rzece Wieprz w wersji książkowej. Wystarczy tylko odpowiedzieć na pytanie o jakiej swojej aktywności (której uczy się dopiero od dwóch lat) opowiada nasz gość w audycji i przesłać odpowiedź na naszego maila: [email protected] Pięciu pierwszych autorów prawidłowych odpowiedzi otrzyma od nas taki przewodnik.
Komentarze, opinie, propozycje ciekawych tematów i rozmów do następnych podkastów prosimy przesyłać na nasz adres mailowy: [email protected]

Na przystani w Kośminie. W tle dworek Kossaków

Na mecie w Dęblinie nad Wisłą

Na mecie w Dęblinie nad Wisłą

Pan Jerzy ze swoim bratem przed powrotem do domu
Podkast i foto: Zbigniew Pacholik
Gratulacje !!!!
Gratuluję!
Zazdroszczę!
Życzę sobie tego samego!
Ciekawe jak przepłyną tymi rowkami wśród pól i łąk które są zarośnięte i bardzo wąskie
Brał kajak na plecy i wio
Ile browaru obalił?
No i super! Szacunek!
Nie informował o tym wcześniej przez rok, nie dorabiał do tego ideologii – chciał sobie popłynąć, wsiadł w kajak i to zrobił… Konkretny gość!
ale koks z niego