Po 20 latach pobytu za granicą przyjechała odwiedzić rodzinę. Zginęła z ręki własnego syna
21:15 09-01-2019 | Autor: redakcja
Do zbrodni doszło we wtorek 1 stycznia w miejscowości Dołhobyczów w powiecie hrubieszowskim. Przed godziną 10 policjanci zostali powiadomieni o zabójstwie kobiety w jednym z mieszkań na terenie popegeerowskiego osiedla. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy oraz karetkę pogotowia ratunkowego.
We wskazanym mieszkaniu znaleziono leżącą w kałuży krwi 49-letnią kobietę. Lekarz stwierdził jej zgon. Podczas oględzin na jej ciele stwierdzono liczne rany kłute. Znajdowały się one m.in. na brzuchu i klatce piersiowej.
Policjanci szybko ustalili, że kobieta zginęła z ręki własnego syna. W ostatnich dniach grudnia 49-latka po długim pobycie za granicą wróciła do najbliższych, aby załatwić m.in. sprawy spadkowe. Feralnego dnia udała się odwiedzić mieszkających w Dołhobyczowie byłego męża i syna.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, rozmowa z synem przerodziła się w awanturę. Były mąż kobiety nie chciał w niej uczestniczyć więc opuścił mieszkanie. Kobieta została w nim z 25-letnim synem. Wtedy została zaatakowana nożem. Sekcja zwłok wykazała, że otrzymała co najmniej siedem ciosów nożem, co spowodowało uszkodzenie narządów wewnętrznych i obfity krwotok. Doprowadziło to do natychmiastowej śmierci.
Po wszystkim mężczyzna wybiegł z mieszkania i udał się do krewnych. Ci widząc, że mężczyzna jest cały zakrwawiony, zapytali się go, co się stało. 25-latek miał odpowiedzieć, że „chyba zabiłem matkę”. Wtedy powiadomione zostało pogotowie i policja.
W czwartek 3 stycznia mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie po przesłuchaniu przedstawiono mu zarzut dokonania zabójstwa. Śledczy skierowali do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury.
Mężczyźnie grozi dożywotni pobyt w więzieniu.
(fot. pixabay.com – ilustracyjne)
zgrabny nóż na fotce
Zostawiła 5 latka z ojcem i wyjechała za granicę, niezbyt dobrze się to przysłużyło jego psychice jak ją zabił nożem.
20 lat nieobecności i życie wywrócone do góry nogami przez jedną rozmowę.
Jestem za powrotem kary śmierci. Tylko w jakiej formie?
Jeśli by się tak zdarzyło, że przywrócą karę śmierci, to powinna być ona wykonywana dokładnie w ten sam sposób jak uczynił to morderca – jak byscie mieli kłopoty ze znalezieniem wykonawcy, służę pomocą. Bee to wykonywał jako wolontariusz i bez VAT’u.
Czy bywali u niej – czy zero kontaktu, czy żyli z jej pieniędzy – czy na 100% nie.
Nie chce bronić tu mordercy ale z jednej strony wyjechała za granicę zostawiając meża i syna a po tylu latach przypomniała sobie tylko o spadku, więc syn się zdenerwował i doszło..
Jakby mnie matka zostawiła jak miałem 5 lat, myślę że moje myśli były by niedaleko od czynów tego młodzieńca
Biedny wsiok i za mały spadek. W pudle patole bardzo szanują matkobójców ( jaka by ona nie była ).
Znam rodzinę i chłopaka, bardzo mi go żal bo to co się stało już na zawsze będzie w jego pamięci. Matka potraktowała go jak rzecz zostawiła 20 lat temu a teraz wróciła aby pozbawić go dachu nad głową sprzedać mieszkanie zgarnąć pieniądze i wyjechać. Tak robi matka ?? W chłopaku skumulował się żal za to wszystko nie wytrzymał i wybuchł, oczywiście nic go nie tłumaczy ale nie wiemy czy w danej chwili był poczytalny. Proszę aby nie oceniać na podstawie krótkiego artykulu, bo nikt z nas nie był w roli chłopaka i nie wiemy co czuł i przeżywał. Straszna tragedia dla rodziny a dla niego już na całe zycie, choć łatwego nie miał teraz jeszcze żyć z tą świadomość…
Mam nadzieję, że komentarz xyz zahamuje spekulacje znafcufff na tym forum
Raczej pan/pani xyz spekuluje znafcooooo. Zawsze trafi się jakiś kompan od kieliszka i zabawy , by bronić mordercę.
Taa… Znajdzie się zawsze ktoś, kto potrafi przypiąć łatkę komuś kogo nie zna. Pozdrawiam
MORDERCA – nie ma znaczenia z jakich pobudek to uczynił
Według mnie nie chodziło tu o spadek, a o to, że z zagranicy przyjechała, a nie tylko flaszki nie przywiozła, ale i nie chciała na nią dać (!).