04/06/2026
690 680 960

Planowane ograniczenia sprzedaży i reklamy alkoholu budzą spore kontrowersje. „Mogą dobić sektor piwowarski i chmielarski”

Szykuje się rewolucja na rynku alkoholu. Rząd planuje zakaz reklam, nocną prohibicję i koniec sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, co wywołuje burzę wśród przedsiębiorców i polityków. Branża alarmuje: to może być cios w tysiące miejsc pracy i miliardowy sektor gospodarki.

37 komentarzy

  1. Zakaz reklamy i sprzedaży narkotyków nie sprawiły że podaż maleje. Także w narodzie alkoholików zakaz reklamy piwa nic nie zmieni.

    • Ocena: -1

      Polskojęzyczne politykiery są świadome, że poza polskim rozkradzionym grajdołkiem nie mają władzy, toteż próbują chociaż na swoim terenie prężyć muskuły. Poważne państwo powinno ograniczać swoje działania do dążenia do dobrobytu i wolności obywateli, troski o bezpieczeństwo i sprawiedliwość, a nie decydować za dorosłego człowieka, gdzie i kiedy może sobie kupić alkohol, który przecież i tak jest legalny. Ingerencja urzędników państwowych w biznes zawsze kończy się marnie, vide: prohibicja w USA, czy ograniczenia w tej branży za PRL.
      Najlepsze: P[***] Obywatelska od zawsze mieni się być liberalna. Widać to najlepiej po tym artykule… 🙂

  2. A co obchodzi BRANŻA ? W normalnych krajach gdzie nie rządzi Tusk już dawno nie można kupić alkoholu na stacjach.

  3. Kolejny artykuł przysłany mailem jako gotowiec, czy trzeba było przetłumaczyć z cyrylicy?

  4. Pejo przestań namawiać ludzi do picia alkoholu najwyższa pora bo może ci włosy odrosną

  5. A Lidl i biedra dalej będą mogli sprzedawać wódę po cenie w jakiej nie jedna hurtownia nie może jej kupić😆 . Widać w którą stronę idą te zmiany, najpierw butelkomaty, na których nie działaniu zależy spółkom stwożonym przez duże sieci, bo zarabiają jak wywalisz butelkę z kaucją, teraz ukierunkowanie podaży na alkohol na dyskonty i duże sieci, tak żeby dobić tych, którzy i tak ledwo dyszą, małe sklepy i stacje w których pracuje sam właściciel wynocha z rynku, a jak już ich nie będzie to otworzą dyskonty w niedzielę. Alkoholizmu i tak to w żadnym stopniu nie rozwiąże tylko kanalizuje podaż tam gdzie lobby chce żeby była.

  6. Ocena: 1

    „Gdy schamienie klasy ludowej osiągnęło swoje apogeum, chłopi postanowili wygrzebać się z pijackiego rowu i otrząsnąć. W latach 1844–1855 setki tysięcy galicyjskich poddanych złożyły publiczną, uroczystą przysięgę, że przestaną pić. W niektórych obwodach zdecydowało się na to nawet trzy czwarte dorosłych. Największą popularnością śluby cieszyły się na terenach górzystych i biedniejszych. (…) Głównym agitatorem był lokalny kler. (…) Panowie bronili propinacji jako swojej „stałej, integralnej, nieodzownej części dochodów” i wnosili o zakazanie „kazań wkraczających w stosunek poddańczy”. Również władze austriackie były zaniepokojone. (…) Gdy dwa lata później powstała wielogłowa galicyjska hurma, panów rżnięto na trzeźwo.”
    Kacper Pobłocki

  7. Sybilla & Marynka
    Ocena: 0

    Małe, rzemieślnicze i regionalne browary warzące piwa bezalkoholowe nie robią zazwyczaj ich alkoholowego odpowiednika . Także zakaz reklamy bezalkoholowych mających odpowiednik alkoholowy, powinien dotknąć w zasadzie dużych graczy. Czyli dobrze, bo to co produkują trzy główne koncerny w Polsce i tak nie nadaje się do picia jak ktoś ma choć odrobinę smaku😁

  8. Ocena: -3

    A uśmiechnięty rząd wie że browarnictwo w Polsce już prawie nie jest polskie?Co na to bracia z Brukseli!?

  9. Pan dziadek Józek (z slamsowa)
    Ocena: -5

    Mogą dobić sektor piwowarski i chmielarski. Należałoby uściślić: Mogą dobić polski sektor piwowarski i chmielarski, a jak dobiją, rynek będzie otwarty dla niemieckiego sektora piwowarskiego.
    I chyba o to z tą Ustawą chodzi. Pamiętacie jak było z wyprzedawaniem za bezcen np. wytwórni obuwia? Sprzedano, a nowy właściciel przeniósł produkcję do Czech, a zakłady rozebrano do poziomu gruntu.

    • Ocena: 7

      wam prawakom to we łbie się poprzewracało jak wszędzie widzicie Niemców

      • ciekawe, czy którykolwiek z nich jest w stanie wskazać które to są te „niemieckie” marki piwa ?

        • Sybilla & Marynka
          Ocena: 0

          Nie ma takich. Polski rynek należy do ,,świętej trójcy” – Japonia, Holandia , Dania☺

        • Ocena: -1

          Oczywiście nie słyszałeś, że zdarzały się przypadki, gdy ta sama niemiecka marka swój (niby) taki sam produkt wypuszczała na rynek niemiecki w lepszej jakości?

      • Ocena: 1

        bardzo sobie cenię czeskie piwa – więc ustalmy, że jak nie będzie naszych – a do tego się dąży – to będę w PL kupował CZ piwo – brawo wy!!
        Polska to taka europejska kur*a – każdy z nią robi co chce …

Dodaj komentarz