Żniwa między blokami na Wrotkowie w Lublinie. Ponad 8 hektarów pszenicy znika z miejskiego pola
16:24 18-07-2026 | Autor: redakcja
Widok kombajnu poruszającego się po polu otoczonym zabudową mieszkaniową wciąż może zaskakiwać. Na Wrotkowie w Lublinie jest jednak dobrze znanym elementem lokalnego krajobrazu. W sobotę mieliśmy okazję przyjrzeć się trwającym tam pracom żniwnym.
Jak przekazał nam pan Krzysztof, w tym roku na polu o powierzchni ponad 8 hektarów uprawiana była pszenica durum. Po zebraniu ziarno ma trafić do jednej z firm działających na terenie Lublina.
Rolnictwo prowadzone w sąsiedztwie bloków
Pan Krzysztof rolnictwem zajmuje się od wielu lat. Na wrotkowskim polu uprawiał wcześniej między innymi buraki. Rodzaj upraw zmienia się, jednak charakterystyczny widok maszyn rolniczych pracujących tuż obok budynków mieszkalnych pozostaje niezmienny.
Prowadzenie prac polowych w takiej lokalizacji wymaga szczególnego podejścia. Hałas maszyn, wzmożony ruch pojazdów oraz unoszący się podczas żniw pył mogą być odczuwalne dla osób mieszkających w najbliższym sąsiedztwie.
Rolnik podkreśla jednak, że stara się organizować prace w taki sposób, aby były one jak najmniej uciążliwe. Przed rozpoczęciem zbiorów zamieścił również informację w lokalnej grupie na Facebooku, uprzedzając mieszkańców, że ze względu na pracę kombajnu „może się trochę kurzyć”.
Jak wskazuje, mieszkańcy obserwują prowadzone przez niego prace z zainteresowaniem, szacunkiem i podziwem. Dla części osób żniwa są również okazją do pokazania dzieciom, jak wygląda zbiór zbóż oraz praca maszyn rolniczych.
Jedno z ostatnich takich pól w Lublinie
Pole na Wrotkowie jest obecnie jednym z nielicznych miejsc w Lublinie, w których działalność rolnicza prowadzona jest w bezpośrednim sąsiedztwie wielorodzinnej zabudowy mieszkaniowej.
Przez wiele lat podobną popularnością cieszyło się pole położone pomiędzy ulicami Jantarową i Berylową na Węglinie Południowym. Zdjęcia oraz nagrania kombajnu pracującego pomiędzy blokami wielokrotnie obiegały media społecznościowe i ogólnopolskie portale.
Historia tego miejsca zmierza jednak do zakończenia. Działka o powierzchni około 56 arów została w 2025 roku wystawiona na sprzedaż za 11,2 mln zł. Mieszkańcy próbowali przekonać władze miasta do wykupu terenu i utworzenia tam parku, jednak miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje w tym miejscu zabudowę wielorodzinną.
Ostatecznie grunt kupiła spółka Lalak Development, która zapowiedziała realizację inwestycji mieszkaniowej. W grudniu 2025 roku do Urzędu Miasta Lublin wpłynął wniosek o pozwolenie na budowę dwóch budynków mieszkalnych z garażami podziemnymi i elementami małej architektury. Postępowanie zostało następnie zawieszone na wniosek inwestora. Według ostatnich publicznie dostępnych informacji spółka uzupełniała dokumentację i doprecyzowywała projekt.
Wrotkowskie pole nadal będzie uprawiane
Inaczej wygląda przyszłość pola pomiędzy blokami na Wrotkowie. Jak ustaliliśmy, teren nadal ma być wykorzystywany rolniczo. Obecnie nie ma informacji wskazujących, aby nieruchomość została wystawiona na sprzedaż lub miała w najbliższym czasie zmienić swoje przeznaczenie.
Oznacza to, że mieszkańcy tej części Lublina prawdopodobnie jeszcze przez kolejne lata będą mogli obserwować kolejne etapy prac polowych – od przygotowania ziemi i zasiewów aż po żniwa.
Wraz z postępującą zabudową miasta takie miejsca stają się coraz rzadsze. Pole na Wrotkowie pozostaje więc nie tylko terenem produkcji rolnej, ale także charakterystycznym fragmentem krajobrazu dzielnicy, w którym rolnicza tradycja spotyka się z rozwijającym się miastem.
Galeria zdjęć
A po co uprzedzał??? Przecież to miastowe ćwoki przybliżyły się do pola,a nie odwrotnie.
Znany eskimos powiedział kiedyś na pustyni Gobi : Widziały gały co brały. Tam większość lokatorów, to pochodzenia wiejskiego. Powinni być do żniw przyzwyczajeni 🙂
No szok.
Kombajn kosi zboże.
Toż to wydarzenie.
Tez mi wydarzenie – kiedyś, zanim nabudowali tych bloków przy Fulmana i dalej, wszystkie te tereny były uprawne i mieszkańcy starego os Nalkowskich mieli żniwa co rok i nikt z tego powodu nie trąbił. Ale to były czasy kiedy ktoś zapytał skąd jesteś – z Nałkowskich? Z tego zadpia i wsi co psy dpami szczekają? Teraz developerka przemianowała te tereny na rekreacyjne bo blisko zalew, las, rzeka. Jak to pięknie brzmi a na dodatek takie atrakcje bo chłop pole obrabia – obrazek godny dopłaty do metra kwadratowego. I ochy, achy bo dzielny pan rolnik, ideowiec z dziada pradziada ziemię uprawia, ale poczekajcie – chłop wyczuje moment, opowiedzieli pole za grube miliony i tyle go będzie jak tego bohatera z Poręby.
Że się zapytam to nie ta ziemia co kupę lat temu Pzmot sprzedał w drodze przetargu nieograniczonego czy tam ofertowego i kupił ją ktoś z Rudnika czy Kolonii pliszczyn może sie mylę
Kombajn Fendt luksus bloki są to i z czasem może być budowlane lub miasto bedzie chciało zrobić zieleń bo dotego są zdolni na jantarowej sprzedał w czas i wygrał ale ciekawe ile czasu żeby nie było tak jak z górkami pół wieku i nic się nie dzieje spółk echo kupiła prawie 30 lat i zapłaciła juz wtedy w milionach mogły by tam już stanąć tam bloki chociaż teren by sie rozwinął
Chciałeś zabłysnąć głupotą? Brawo!
jests idiota czy glupi?
2w1, a do tego trrrollolo