Planowane ograniczenia sprzedaży i reklamy alkoholu budzą spore kontrowersje. „Mogą dobić sektor piwowarski i chmielarski”
23:40 26-03-2026 | Autor: redakcja
Rząd pracuje nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Przewidują one m.in. wprowadzenie zakazu reklamy wszystkich napojów alkoholowych, zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, jak również ogólnokrajową nocną prohibicję, czyli zakaz sprzedaży alkoholu w porze nocnej. To jednak nie wszystko.
Do tego dochodzi rozszerzenie definicji promocji napojów alkoholowych, mające na celu uniemożliwienie omijania zakazu reklamy. Mowa tu o produktach oznaczanych jako 0%. Jak wskazano, marketing takich produktów jest w praktyce formą reklamy alkoholu, gdyż producenci oferują wyroby o tej samej nazwie, lecz już z zawartością alkoholu.
Od samego początku pomysł ten budzi spore kontrowersje. Przedstawiciele branży alkoholowej, jak też handlu, sprzeciwiają się wprowadzeniu tak daleko idących zmian. Wskazują m.in., że proponowane przepisy ingerują nawet w relacje handlowe, a tym samym w rabaty czy upusty oferowane przez producentów i dystrybutorów odbiorcom detalicznym oraz hurtowym.
Podkreślają również, że postulowane zmiany uderzają w prawo do prowadzenia działalności gospodarczej. Z kolei wprowadzenie zakazu tylko dla wybranej grupy przedsiębiorców, czyli prowadzących stacje paliw, ma stanowić nierówne traktowanie i formę dyskryminacji. Przypominają też, że branża ta to nie tylko duże koncerny – tysiące stacji prowadzonych jest przez małe i średnie przedsiębiorstwa, dla których może to oznaczać utratę znacznej części dochodów.
Podczas czwartkowego, kolejnego już posiedzenia podkomisji nadzwyczajnej, w trakcie którego dyskutowano nad planowanymi zmianami, kilkukrotnie dochodziło do przekrzykiwania się i nerwowych dyskusji. Głos w tej sprawie zabrał również poseł z naszego regionu Bartłomiej Pejo, który skrytykował działania polityków Lewicy i Polski 2050, określając ich propozycje regulacji dotyczących rynku alkoholu jako „oderwane od rzeczywistości” oraz groźne dla polskiej gospodarki.
– W sytuacji, gdy duże zakłady pracy w regionie, w tym kopalnia Bogdanka oraz Zakłady Azotowe Puławy, mierzą się z poważnymi problemami, rządzący koncentrują się na ograniczaniu kolejnej działającej i rozwijającej się branży. To absurd nad absurdami. Zamiast ratować gospodarkę, podejmuje się działania, które mogą dobić sektor piwowarski i chmielarski – zaznaczył poseł.
Pejo zwrócił uwagę na znaczenie branży piwowarskiej dla polskiej gospodarki. W Polsce funkcjonuje ponad 300 browarów, w większości lokalnych i rzemieślniczych. Sektor ten generuje około 20 miliardów złotych wartości dodanej, a inwestycje w nim sięgają 13 miliardów złotych. Zatrudnia on około 85 tysięcy osób, a roczne zakupy surowców wynoszą około 6 miliardów złotych.
Zdaniem posła proponowane zmiany, w tym zakaz sprzedaży piwa w małych sklepach i na stacjach paliw, ograniczenia reklamy, a także regulacje dotyczące piwa bezalkoholowego, stanowią „frontalny atak na legalnie działający biznes”. Szczególny niepokój budzi, według Pejo, objęcie restrykcjami również piwa bezalkoholowego. Ocenił, że jeśli w ustawie antyalkoholowej ponad 30 razy pojawia się pojęcie produktu bezalkoholowego, to trudno mówić o racjonalnej polityce zdrowotnej.
– Polska jest jednym z czołowych producentów piwa w Europie i eksportuje wielokrotnie więcej, niż importuje. To branża, która buduje markę kraju za granicą. Ma ona również ogromne znaczenie dla Lubelszczyzny, gdzie produkowane jest aż 89 proc. polskiego chmielu, w tym znaczna część w gminie Wilków. Uderzenie w sektor piwowarski to bezpośredni cios w lokalne rolnictwo, miejsca pracy oraz gospodarkę regionu – dodał Pejo.
Poseł ostrzegł, że nowe regulacje mogą doprowadzić do upadku małych browarów, restauracji i sklepów, a także negatywnie wpłynąć na turystykę, wydarzenia kulturalne i sportowe oraz dochody samorządów. Jak poinformował, przedsiębiorcy z branży zgłosili się do parlamentarzystów z apelem o zatrzymanie projektu. W odpowiedzi zorganizowano specjalne posiedzenie zespołu ds. wsparcia i rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, w którym uczestniczyli przedstawiciele sektora. Podczas spotkania podkreślono, że należy powiedzieć „stop” niszczeniu polskiego biznesu, polskiego chmielu i tysięcy miejsc pracy.
Cios dla branży będzie faktem ale ile rodzin zostanie uratowanych od alkoholizmu ojca, matki, dziecka.
Ile osób będzie żyć, bo alkoholik nie zabije w drodze na stację po alkohol.
Czyli do celu po trupach.
Kuło to prawda, a ile ludzi dłużej pożyje i mniej trafi na onkologię… Ile dzięki temu budżet zaoszczędzi. Alkohol zabija komórki w mózgu, niszczy wątrobę, itd, itd. Reklamować truciznę i uzależnienie? Mamy Ok 4 mln alkoholików i 7 mln osób przez nich cierpiących..! Dkatego tak PiS i skrajna prawica nie chciała i nie chce zmian, bo to ich elektorat..! Zaostrzenia kar dla mężów, ojców przemocowych, damskich bokserów, atakujących służby medyczne… Tak PiS i Konfa byli przeciw! W gębach Bóg, ojczyzna, a cynizm, zakłamanie KB Anię, obłuda powinna być u nich na sztandarach..!
Browar Mentzen i wszystko jasne …lobby i prywata.
alkoholizm leczy się inaczej, nie za pośrednictwem ingerencji w przepisy handlu
Każda metoda jest dobra do walki z alkoholizmem, bo na każdego działa co innego w zależności od stopnia uzaleznienia na jednego ograniczenie w dostępności, cena, samoświadomość i ograniczenie spożycia, możliwość utraty pracy, rodziny, zdrowia, perspektywa bezdomności itp.
reklama to nie przepisy handlu…
Należy promować podpiwek – zdrowy, smaczny, tani, orzeźwiający, dobry bo polski.
Branża piwowarską wykończy się sama.To co oferowane jest przez browary to nie piwo tylko raczej popłuczyny po beczkach z piwem które chmielu nie widziały.Szkoda zdrowia i pieniędzy.Co do stacji paliw to w ogóle nie powinno być tam prowadzonej sprzedaży alkoholu.
Pejo alkohol to trucizna, a na stacjach powinno się tankować paliwo a nie alkohol.
… przez dwie kadencje dojnej zmiany rozpito naród do potęgi, piją głównie młodzi rodzice. małpka i zapka na każdym rogu to symbole tamtej władzy słusznie minionej
ps … jakie jest zdanie kościoła na postulaty konfy bo jakoś cicho
… prawicowa konfa za reklamą alkoholu i rozpijaniem Polaków!
a ponoć to komuna ogłupiła naród alkoholem
Zaborcy rozpijali społeczeństwo, a że w konfie same „polskie” nazwiska to o czymś to swiadczy.
Zaborcy i Żydzi, bo to do nich należały karczmy, wyszynki itp. przybytki z gorzałką.
nie zaborcy bo rozpijanie społeczeństwa ma bogate tradycje sięgające średniowiecz
Pejo reklam fajków też nie ma. Po drugie lepiej produkować alkoholików bo ciemnym ludem łatwiej sterować i ich leczenie nic nie kosztuje🤣. Po trzecie niech pan Pejo wraz z kolegami z konfy zacznie więcej kupować piwa,🖖
Żeby głosować na pejopodobnych trzeba albo mieć interes, albo być pod wpływem…
Biedni psiempsiembiorcy handlujący trucizna stracą, o noszę!! Szybko kapitany konta i brauniarze, do boju o metanol!!
konfederacji nie chodzi o zwykłych ludzi – oni reprezentują biznes.
Dlatego postulują obniżenie/zniesienie podatków – i zabranie w konsekwencji zabranie/obniżenie socjali (ale to już głośno nie powiedzą).
Po co za darmo ratować komuś życie – powinien się ubezpieczyć, nieprawdaż Konfiarze ?
a, żeby nie było wypadków proponuję produkować auta, które mogą V max osiągać do 130 km/h