„Pamięć jest fundamentem przyszłości”. W Muzeum Wsi Lubelskiej oddano hołd ofiarom Rzezi Wołyńskiej
08:37 12-07-2026 | Autor: redakcja
Obchody rozpoczęły się od odsłonięcia tablicy upamiętniającej ofiary Rzezi Wołyńskiej. Miejsce jej ustawienia wybrano nieprzypadkowo. Tablica stanęła na rozstaju dróg, na styku muzealnych sektorów Roztocza i Nadburza, w sąsiedztwie prawosławnej kaplicy ze Słobody oraz rozległych łanów zbóż.
Przestrzeń nawiązująca do krajobrazu dawnych Kresów stała się miejscem zadumy nad losem tysięcy Polaków zamordowanych przez członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Symboliczne miejsce pamięci
Znaczenie lokalizacji tablicy wyjaśnił Bartłomiej Bałaban, dyrektor Muzeum Wsi Lubelskiej.
– Miejsce posadowienia tablicy dotyczącej pamięci o ofiarach Zbrodni Wołyńskiej w Muzeum Wsi Lubelskiej znajduje się na przełomie sektorów Roztocza i Nadburza. Jest to miejsce wybrane przez nas w sposób nieprzypadkowy, ponieważ właśnie te regiony południowo-wschodniej Lubelszczyzny były dotknięte mordami dokonywanymi przez organizację OUN i UPA. Tablica znajduje się w miejscu niezwykłym. Niedaleko rozciągają się łany zboża porastające tę część muzeum, obok stoi kaplica prawosławna, która w pewien sposób uświęca to miejsce. Sama tablica znajduje się na rozstaju dróg, a łany zbóż przypominają nam o polskich miejscowościach, które już nie istnieją oraz o grobach ofiar pozostających na Ukrainie – mówił Bartłomiej Bałaban.
Dyrektor muzeum przypomniał również, że obchody odbyły się 11 lipca, w rocznicę Krwawej Niedzieli. Tego dnia w całej Polsce organizowane są uroczystości poświęcone pamięci Polaków zamordowanych na Wołyniu i w innych częściach dawnych Kresów Wschodnich.
„Pamięć jest dla nas rzeczą bardzo ważną”
Jednym z najważniejszych elementów wydarzenia była plenerowa projekcja filmu „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Seans miał szczególny charakter, ponieważ część zdjęć do filmu powstała właśnie na terenie Muzeum Wsi Lubelskiej.
– Spotykamy się 11 lipca, w rocznicę Krwawej Niedzieli, czyli zbrodni wołyńskiej popełnionej na naszych rodakach na terenach dawnej Rzeczypospolitej. Jednym z wydarzeń jest projekcja filmu „Wołyń”, który był kręcony na terenie Muzeum Wsi Lubelskiej. To niezwykłe miejsce, aby przypomnieć sobie lub choć spróbować wyobrazić rozmiar i grozę tej zbrodni. Muzeum Wsi Lubelskiej jest miejscem, gdzie możemy być razem i wspólnie przeżywać historię opowiedzianą przez film. Myślę, że to dobry czas, aby pamiętać o tym, bo pamięć jest dla nas, Polaków, rzeczą bardzo ważną. Dopiero na niej możemy budować przyszłość – podkreślał Bartłomiej Bałaban.
Jak zaznaczył, odsłonięcie tablicy było częścią inicjatywy marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego. Podobne miejsca pamięci powstały również w innych instytucjach kultury i jednostkach podległych samorządowi województwa.
Muzyczny hołd dla pomordowanych
Podniosły charakter uroczystości podkreślił patriotyczny występ Alicji Habzy. Zaprezentowane utwory wprowadziły uczestników w atmosferę skupienia i stały się muzycznym hołdem dla ofiar.
Jednym z najbardziej poruszających momentów obchodów było wystąpienie Ulesławy Lübek, wnuczki Sławosza Dębskiego – jednego z obrońców kościoła w Kisielinie podczas wydarzeń z 11 lipca 1943 roku.
Reprezentując rodziny ofiar, mówiła o osobistej tragedii swoich bliskich oraz o bólu wynikającym z braku wiedzy na temat miejsc pochówku pomordowanych.
„Nie o zemstę, lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary”
– Jestem przedstawicielką rodzin ofiar. Moi pradziadkowie zostali zamordowani przez banderowców w okolicach Kisielina. Do dziś nie znamy miejsca ich pochówku. Moja prababcia była Ukrainką. Została porwana i zginęła w nieznanym miejscu. Nie wiemy, gdzie znajdują się ich groby, a chcielibyśmy mieć możliwość zapalenia znicza, odmówienia modlitwy i zatrzymania się tam choć na chwilę. O to jest dziś ta walka – o pamięć, o wspomnienie i o mówienie o tym, co spotkało naszych przodków, abyśmy mogli oddać im należną cześć – mówiła Ulesława Lübek.
Jej świadectwo przypomniało, że za historycznymi liczbami i nazwami miejscowości kryją się losy konkretnych rodzin. Dla wielu z nich brak możliwości odnalezienia grobów bliskich pozostaje niezabliźnioną raną.
Plenerowa projekcja filmu „Wołyń”
Kulminacyjnym punktem obchodów był pokaz filmu „Wołyń”. Projekcja odbyła się w przestrzeni muzeum, w którym realizowano część scen produkcji Wojciecha Smarzowskiego. Dla uczestników wydarzenia nadawało to seansowi wyjątkowo symboliczny wymiar.
Po zakończeniu filmu nie brakowało emocji i wzruszeń.
– Byłam bardzo wzruszona. Takie filmy pokazują, jak ważna jest pamięć. To nie jest tylko seans, ale lekcja historii dla kolejnych pokoleń – powiedziała pani Sylwia.
Pan Tomasz podkreślił, że wspólne obejrzenie filmu z synem było dla niego szczególnie ważnym doświadczeniem.
– To coś wyjątkowego. Oglądanie tego filmu tutaj, w muzeum, ma zupełnie inny wymiar niż w kinie. Mój syn ogląda go pierwszy raz. Chcę, żeby wiedział i pamiętał – mówił.
Cisza, która zapadła po zakończeniu projekcji, była wyrazem emocji wywołanych zarówno historią przedstawioną na ekranie, jak i świadectwami rodzin ofiar.
Biało-czerwony napis „Wołyń”
Obchody zakończyło symboliczne zapalenie i ułożenie zniczy w biało-czerwony napis „Wołyń”. Powstał on przed Chałupą z Teodorówki w muzealnym sektorze Roztocze.
Uroczystość w Muzeum Wsi Lubelskiej pokazała, że pamięć o ofiarach Rzezi Wołyńskiej nie ogranicza się wyłącznie do rocznic i historycznych dat. Pozostaje żywa dzięki świadectwom rodzin, miejscom pamięci oraz wydarzeniom pozwalającym kolejnym pokoleniom poznawać trudną historię i oddawać hołd pomordowanym.
Realizacja wydarzenia powstała dzięki FIRO – Fundacji Inicjatyw Rozwoju Obywatelskiego. Partnerem wydarzenia było Województwo Lubelskie – Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego. Projekcja została zorganizowana w ramach programu „Warto być Polakiem”, którego celem jest wzmacnianie świadomości obywatelskiej, kształtowanie postaw patriotycznych oraz budowanie tożsamości współczesnego Polaka w oparciu o wzorce z przeszłości.
Galeria zdjęć