10/06/2026
690 680 960

Otwierał restauracje w trakcie pandemii. Karol O. zatrzymany przez antyterrorystów za czerpanie korzyści z nierządu (zdjęcia)

Wśród osób zatrzymanych w piątkowej akcji antyterrorystów, którzy wkroczyli do agencji towarzyskiej na terenie Lublina, jest jeden z restauratorów. Śledczy zarzucili mu czerpanie korzyści z nierządu.

W trakcie piątkowej akcji lubelskich kryminalnych, wspieranych przez antyterrorystów z Lublina, Warszawy i Białegostoku, policjanci wkroczyli do agencji towarzyskich na terenie miasta. Od dłuższego czasu prowadzone bowiem było śledztwo w sprawie grupy sutenerów, czyli osób czerpiących korzyści z nierządu. Wszystkim kierował 50-letni mieszkaniec Lublina, który zajmował się organizacją całego biznesu.

Jedna z agencji towarzyskich działała przy ul. Wyzwolenia w Lublinie. Zatrzymano tam kilka osób, zaś czynności związane z zabezpieczaniem materiału dowodowego trwały przez wiele godzin. Zabezpieczono tam pieniądze w kwocie około 35 tys. zł, a także gotówkę w obcej walucie, kilkanaście telefonów komórkowych, terminal płatniczy, komputer, kasę fiskalną oraz dokumenty i zapiski. W tym czasie do lokalu podjeżdżały taksówki z klientami, którzy na widok zamaskowanych antyterrorystów stojących przed wejściem do budynku, błyskawicznie zmieniali swoje plany.

W trakcie działań w ręce policji wpadli również członkowie grupy, których zadaniem było organizowanie ochrony, transportu czy nawet zdobywanie klientów m.in. poprzez zamieszczenie ogłoszeń dla świadczących usługi seksualne kobiet. Jeden z mężczyzn wpadł w zasadzce, jaką policjanci przygotowali w Żabiej Woli koło Lublina. W tym przypadku 41-latek nie zamierzał się poddać i usiłował uciec. Postanowił staranować volkswagenem radiowóz, jednak po chwili wkroczyli antyterroryści i mężczyzna leżał już skuty w kajdankach na jezdni.

Zatrzymanym okazał się Karol O., o którym w ostatnim czasie głośno było nie tylko na Lubelszczyźnie, lecz w całym kraju, kiedy to zaczął otwierać lokale gastronomiczne. W porównaniu do innych restauracji, które sprzedają dania tylko na wynos, były one w pełni dostępne, czyli klienci mogli na miejscu zjeść czy też napić się piwa. Śledczy zarzucili mężczyźnie, że z uprawiania prostytucji przez jedną z kobiet uczynił sobie stałe źródło dochodu. Był jej tzw. opiekunem, czyli dowoził ją do mieszkań klientów oraz hoteli, określał też kwoty, jakie kobiety mają pobierać za swoje usługi od klientów. W tym celu miał nawet przez pewien czas jeździć jako taksówkarz. Do tego wynajmował mieszkanie w Lublinie na potrzeby kobiet świadczących usługi seksualne.

Informacja o zatrzymaniu przez policję Karola O. szybko obiegła okolice Lublina. Osoby z jego rodziny już wcześniej informowały, że ma on mieć sporo „ciemnych spraw” na sumieniu. Wiele z nich jeszcze sprzed wielu lat, kiedy to działał w branży budowlanej. Tymczasem w ostatnich latach o Karolu O. głośno było wielokrotnie, jednak w zupełnie innych sytuacjach, m.in. kiedy zatrzymał gwałciciela, ujął kilku nietrzeźwych kierowców, a ostatnio był inicjatorem akcji charytatywnej.

Jego najbliżsi podkreślają, że wszystko to miał on robić w określonym celu. W ten sposób chciał bowiem „wybielić swój czarny wizerunek. Pokazywał w gazetach i telewizji jakim jest dobrym człowiekiem, tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna” – przekazano nam. Rodzina mężczyzny dodaje, że nie chce mieć z nim nic do czynienia. Pod jednym z materiałów na naszym portalu, opublikowanych w 2017 roku, jeden z czytelników napisał:  „każdy wie jak było. Naoszukiwał, narobił długów i się zawinął. Mam nadzieję, że kiedyś skończy za kratkami gdzie miejsce oszustów, szantażystów i przestępców… „.

Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Za ułatwianie prostytucji i czerpanie korzyści majątkowej, a także udział w zorganizowanej grupie przestępczej grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. Przywódca grupy może trafić za kratki nawet na 10 lat.

(fot. lublin112, policja)

61 komentarzy

  1. Jakoś tak człowiekowi lżej na sercu jak widzi, że cwaniak się doigrał.

  2. Ocena: 0

    Czy to ten co otworzył niedawno restaurację o nazwie Corona No. 19 przy ul. Peowiaków 6, czy to zbieg okoliczności jeżeli chodzi o inicjał nazwiska?

    • Ten sam, którego tak ładnie reklamowała szanowna Redakcja jeszcze niedawno

      • Ja bym tego reklamą nie nazwał, mnie te artykuły nie zachęcały, a i komentarzy „nieprzychylnych” nikt nie usuwał.

  3. Ocena: 0

    I Konfederacja straciła bohatera. A taki był pożyteczny, w czasie pandemii otwierał lokale , grał na nosie Sanepidowi – wprost wymarzony wzór do naśladowania dla sympatyków i członków Konfederacji. Pewnie robili sobie z nim zdjecia na konferencjach prasowych. A potem myk, na numerek na Wyzwolenia – wszak każdy konfederat ceni prywatny biznes – toż to fundament polskiej gospodarki?

  4. Życie nie znosi próżni. Gdzie teraz mogę pobzykać? 😉

    • Dystans, dezynfekcja, maseczka, szczepionka. Nic więcej nie można zrobić.

    • Tylko nie zapomnij zapłacić, bo zostaniesz zatrzymany jako gwałciciel?

    • W drzwiach sobie przy****l i jak wilk zawyj auuuuuu, auuuuuu będziesz miał spokój do następnego razu .

  5. Ocena: 0

    katolicki kraj, sami pobożni wyznawcy

  6. Czytając poprzedni artykuł o obławie pomyślałem że to może chodzić o tego cwanego Pana – poznałem po kurtce. Podobne był ubrany na otwarciu lokalu.

  7. Ocena: 0

    Wystarczy zerknąć na artykuł na lublin112.pl z 22 lutego – piękne zdjęcie, pełne imię i nazwisko…

  8. Ocena: 0

    Ten lokalu działał od kilkunastu lat, dziwne ze dopiero teraz go zwinęli.

    • Ocena: 0

      Dokładnie, już duże kilkanaście lat temu jak byłam w podstawówce to mówiło się o tym domu uciechy na wyzwolenia. Długo im. Zajęło rozpracowanie ?

  9. Ocena: 0

    Chciał przy kozaczyć i zagrać wszystkim na nosie….sanepidom, samorządom….i wpadł jak śliwka w kompot. Swoją drogą pandemia, wszystkie biznesy się zwijają ludzi zwalniają na potęgę, a tu facet ma kasę aby otwierać „restauracje”…… wyglądało to podejrzanie

  10. Ocena: 0

    będą jaja jak się okaże kto chodził do bałaganów ze znanych ludzi