27/07/2026
690 680 960

Rowerzysta potrącony na skrzyżowaniu w Tomaszowie Lubelskim. Sprawa trafi do sądu

37-letni rowerzysta został potrącony przez skręcającego w prawo kierowcę Opla na skrzyżowaniu ulic Lwowskiej i Traugutta w Tomaszowie Lubelskim. Mężczyzna trafił do szpitala, ale nie doznał poważnych obrażeń. Policjanci uznali go za sprawcę zdarzenia i nałożyli mandat w wysokości 1020 złotych. Rowerzysta odmówił jego przyjęcia, dlatego sprawę rozpatrzy sąd.

Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło w sobotę przed godziną 12 na skrzyżowaniu ulic Lwowskiej i Traugutta w Tomaszowie Lubelskim. Informację o potrąceniu rowerzysty otrzymał dyżurny miejscowej komendy policji.

Skierowani na miejsce funkcjonariusze ustalili, że 37-letni rowerzysta został potrącony przez Opla prowadzonego przez 44-letniego mężczyznę. Obaj uczestnicy zdarzenia są mieszkańcami gminy Tomaszów Lubelski.

Rowerzysta wyprzedzał samochód z prawej strony

Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, że rowerzysta i kierowca samochodu początkowo poruszali się w tym samym kierunku. Gdy zbliżali się do skrzyżowania, 37-latek rozpoczął wyprzedzanie Opla z jego prawej strony.

Rowerzysta miał nie zauważyć, że kierujący samochodem zasygnalizował zamiar skrętu w prawo. W trakcie wykonywania manewru doszło do potrącenia. Po uderzeniu mężczyzna upadł na jezdnię.

37-latek został przewieziony do szpitala. Na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń i po udzieleniu pomocy medycznej został wypisany do domu.

Przebieg całego zdarzenia zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu. Nagranie zostało opublikowane przez policję ku przestrodze innych uczestników ruchu drogowego.

Odmówił przyjęcia mandatu

Policjanci uznali rowerzystę za sprawcę zdarzenia i nałożyli na niego mandat karny w wysokości 1020 złotych. Mężczyzna skorzystał jednak z prawa do odmowy jego przyjęcia.

W związku z tą decyzją sprawa będzie miała swój finał w sądzie, który oceni okoliczności oraz odpowiedzialność uczestników zdarzenia.

Policja apeluje o ostrożność

Funkcjonariusze przypominają, że rowerzyści należą do grupy niechronionych uczestników ruchu drogowego. W przeciwieństwie do osób podróżujących samochodami nie chronią ich pasy bezpieczeństwa, poduszki powietrzne ani konstrukcja pojazdu.

Nawet pozornie niegroźne zderzenie może więc doprowadzić do poważnych obrażeń. Przed rozpoczęciem wyprzedzania, zmianą kierunku jazdy lub wykonaniem innego manewru należy dokładnie obserwować sytuację na drodze i upewnić się, że można go przeprowadzić bezpiecznie.

Źródło: Policja Tomaszów Lubelski

11 komentarzy

  1. no i co Franiu co Ty na to ? dlaczego wyprzedzał z prawej strony i nie zachował bezpiecznej odległości od wyprzedzanego pojazdu , tak jak zawsze piszesz odwrotnie co do odległości kierujących autami

    • Ocena: 1

      Jeżeli rowerzysta nie zna przepisów to powinni mu prawo jazdy zabrać. Rowerem krzywdy nie zrobi, ale przy takiej nieznajomości przepisów następnym razem komuś krzywdę zrobi samochodem.

    • Ocena: 0

      Na tym forum to bez znaczenia, co o winie lub niewinności rowerzysty mówią przepisy. Bo jeśli nawet zgodnie z przepisami jest niewinny, to i tak jest winny, bo przecież mógł z domu nie wychodzić.

    • Ocena: -2

      Nakaz zachowania odstępu dotyczy wyprzedzania rowerzysty. Tutaj kierujący (rowerzysta) nie wyprzedzał rowerzysty, lecz samochód. Zatem ten przepis nie ma tutaj zastosowania.
      Natomiast wina rowerzysty w tym zdarzeniu leży w tym, że wyprzedzał on z prawej strony pojazd skręcający (i sygnalizujący to) w prawo. Odległość wyprzedzania nie ma nic do tego.

  2. Czarno na bialym
    Ocena: 2

    Sprawa tu jest jasna. Sąd powinien dla zasady na dzień dobry 5 tys nalozyc

    • Ocena: 0

      Też jestem tego zdania , przyglądać się rowerzystom i łoić bo jeżdżą jak święte krowy

    • Ocena: 0

      Przecież za spowodowanie kolizji dają 300PLN albo pouczenie.

  3. Ocena: 0

    Sytuacja jak z wyprzedzaniem na skrzyżowaniu. Wyprzedzać nie można, ale jeżeli dojdzie do zderzenia to decyduje, kto pierwszy rozpoczął swój manewr. Czy wyprzedzający czy skręcający. Ważne jeszcze czy wyprzedzający zaprzestał swojego manewru w sytuacji, gdy zmieniły się warunki do wyprzedzania.
    Tutaj warunki się zmieniły (prawy kierunkowskaz*) i wyprzedzający powinien zaprzestać tego manewru. Miał na to sporo czasu – kilka sekund.
    *) zabrania się wyprzedzania z prawej strony pojazdy sygnalizującego zamiar skrętu w prawo
    ** zabrania się wyprzedzania z lewej strony pojazdy sygnalizującego zamiar skrętu w lewo

  4. Ocena: 0

    A więc jednak zdarzają się kolizję rower-samochód z winy rowerzysty.

  5. Ocena: -1

    Wina rowerzysty, bo zabrania się wyprzedzania z prawej strony na niewyznaczonych pasach ruchu. A wyjątek od tej zasady dotyczy jedynie wolno poruszających się pojazdów, co tutaj nie miało miejsca. To była jazda w normalnym ruchu, a nie korku.
    Jeszcze można dodać, że skręt w prawo powinien się odbywać od prawej krawędzi jezdni. Właśnie także po to, by do takich sytuacji nie dochodziło.

    • Ja bym tu Franiu dodał wyprzedzanie na przejściu dla pieszych i na skrzyżowaniu – te też dopuszczone są jedynie w miejscach gdzie ruchem kieruje sygnalizacja, której tutaj nie ma.
      1020 to mało za wykroczenia, których dopuścił się rowerzysta, na całe szczęście dojdzie jeszcze rachunek za naprawę samochodu.

Dodaj komentarz