06/06/2026
690 680 960

Ostrówek: Zabił psa siekierą. Miał 3 promile alkoholu

Wkrótce przed sądem stanie 52-letni mieszkaniec gminy Ostrówek. Mężczyzna odpowie za zabicie psa siekierą. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

W sobotę po południu lubartowscy policjanci otrzymali wezwanie do jednej z wsi w gminie Ostrówek. Dzwoniąca kobieta poinformowała dyżurnego Policji, że jej konkubent zabił psa.

– Na miejscu mundurowi ustalili, że 52-latek kilkukrotnie uderzył średniej wielkości czworonoga w głowę tzw. obuchem siekiery. Zwierzę nie przeżyło ciosów. W chwili zdarzenia mężczyzna był pod wpływem 3 promili alkoholu. Tłumaczył, że zabił psa ponieważ ten go zaatakował – informuje mł. asp. Grzegorz Paśnik z lubartowskiej Policji.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu gdzie po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut uśmiercenia psa ze szczególnym okrucieństwem za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

2017-04-03 10:47:50
(fot. ilustr. pixabay.com)

18 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Jego teraz siekierą w cymbał

  2. A nie lepiej też mu obciąć ten pusty łeb siekirą? Pożytek i tak dziada…

  3. Ocena: 0

    Jeśli śmierć nastąpiła szybko, to nie będzie ,,szczególne okrucieństwo”. W rzeźniach będzie to; seryjne szczególne okrucieństwo? Gdyby wynaleziono zabijanie przez znikanie, to zastrzyk usypiający podany przez weterynarza, byłby niewyobrażalną torturą. Jaką karę dostanie amstaf za zmiażdżenie ,,na żywca” kości? W tej komórce społecznej, pies nie jest jedynym problemem.

  4. To sobie konkubenta wybrała 😉 Dobrze, że się w porę zorientowała bo ona byłaby następna do wymierzenia kary siekierą.

  5. Może dziadowi okrutnemu też ktoś kiedyś przyłoży.

  6. Dobrze że ręki sobie nie obciął

  7. Jak pies go zaatakował to chyba musiał się bronić

  8. Jak widzę te komentarze to mi ręce opadają.
    Ludzie, ruszcie tymi pustymi głowami!
    Nawet jesli go zaatakował to nie miał prawa go zabić!
    To pies. Nie porównujcie tego z ubojem w rzeźniach bo to calkiem coci innego.

  9. Ocena: 0

    Trzy lata to za morderstwo człowieka dają. U nas w kapitalistycznym świecie życie ludzkie jest nic nie warte. Życie psa czy człowieka to to samo. W takim kraju przyszło mi żyć.

  10. Ocena: 0

    Jakby to pies go zaatakował, to konkubina nie dzwoniła by na policję, bo po co by go miała wkopywać. A ten pijany bydlak co miał powiedzieć, że mu się pies znudził?!