Ostrówek: Zabił psa siekierą. Miał 3 promile alkoholu
10:55 03-04-2017 | Autor: redakcja
W sobotę po południu lubartowscy policjanci otrzymali wezwanie do jednej z wsi w gminie Ostrówek. Dzwoniąca kobieta poinformowała dyżurnego Policji, że jej konkubent zabił psa.
– Na miejscu mundurowi ustalili, że 52-latek kilkukrotnie uderzył średniej wielkości czworonoga w głowę tzw. obuchem siekiery. Zwierzę nie przeżyło ciosów. W chwili zdarzenia mężczyzna był pod wpływem 3 promili alkoholu. Tłumaczył, że zabił psa ponieważ ten go zaatakował – informuje mł. asp. Grzegorz Paśnik z lubartowskiej Policji.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu gdzie po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut uśmiercenia psa ze szczególnym okrucieństwem za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
2017-04-03 10:47:50
(fot. ilustr. pixabay.com)
Jego teraz siekierą w cymbał
przecież powiedział, że się bronił, co miał go zagryźć ten pies?
Konkretny, twoja podłość nie ma granic.
a co w tym podłego?
i czysto przypadkiem to wlasnie własny pies zaatakował? leczyć się idioci
jesteś mało konkretny: pies nie atakuje bez powodu, a jeżeli już to albo broni siebie przed takim bandyta ( może i przed tobą by sie bronił ) albo jest głodny
A nie lepiej też mu obciąć ten pusty łeb siekirą? Pożytek i tak dziada…
Jeśli śmierć nastąpiła szybko, to nie będzie ,,szczególne okrucieństwo”. W rzeźniach będzie to; seryjne szczególne okrucieństwo? Gdyby wynaleziono zabijanie przez znikanie, to zastrzyk usypiający podany przez weterynarza, byłby niewyobrażalną torturą. Jaką karę dostanie amstaf za zmiażdżenie ,,na żywca” kości? W tej komórce społecznej, pies nie jest jedynym problemem.
To sobie konkubenta wybrała 😉 Dobrze, że się w porę zorientowała bo ona byłaby następna do wymierzenia kary siekierą.
Może dziadowi okrutnemu też ktoś kiedyś przyłoży.
Dobrze że ręki sobie nie obciął
Jak pies go zaatakował to chyba musiał się bronić
a zaatakował?
Jak widzę te komentarze to mi ręce opadają.
Ludzie, ruszcie tymi pustymi głowami!
Nawet jesli go zaatakował to nie miał prawa go zabić!
To pies. Nie porównujcie tego z ubojem w rzeźniach bo to calkiem coci innego.
obawiam się, że w obronie własnej miał takie prawo, zresztą sąd orzeknie.
Trzy lata to za morderstwo człowieka dają. U nas w kapitalistycznym świecie życie ludzkie jest nic nie warte. Życie psa czy człowieka to to samo. W takim kraju przyszło mi żyć.
Jakby to pies go zaatakował, to konkubina nie dzwoniła by na policję, bo po co by go miała wkopywać. A ten pijany bydlak co miał powiedzieć, że mu się pies znudził?!