Odznaczono pilota Dromadera, który zginął podczas akcji gaśniczej. W planach jest też budowa pomnika
20:49 11-06-2026 | Autor: redakcja
W Nadleśnictwie Józefów odbyła się uroczystość podsumowująca działania gaśnicze związane z jednym z największych pożarów lasów ostatnich lat w regionie. W wydarzeniu uczestniczył Dyrektor Generalny Lasów Państwowych Adam Wasiak, przedstawiciele instytucji i podmiotów zaangażowanych w akcję ratowniczą podczas pożaru Puszczy Solskiej, druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych oraz leśnicy.
Spotkanie było okazją do podziękowania wszystkim, którzy uczestniczyli w walce z żywiołem – zarówno z powietrza, jak i na ziemi. Dyrektor Generalny Lasów Państwowych Adam Wasiak podkreślił ogromne zaangażowanie służb, instytucji i mieszkańców, dzięki którym udało się ograniczyć skutki pożaru.
Jednym z najważniejszych punktów uroczystości było wręczenie odznaczeń i wyróżnień osobom oraz podmiotom, które odegrały szczególną rolę podczas akcji gaśniczej. Kordelas Leśnika Polskiego II stopnia pośmiertnie przyznano kapitanowi Andrzejowi Gawronowi – pilotowi samolotu gaśniczego M-18B Dromader, który zginął podczas działań prowadzonych przy gaszeniu pożaru Puszczy Solskiej. Odznaczenie stanowi wyraz uznania dla jego odwagi, profesjonalizmu i poświęcenia.
Kordelasami Leśnika Polskiego III stopnia wyróżniono Mieleckie Zakłady Lotnicze oraz spółkę Lima, których załogi lotnicze uczestniczyły w działaniach gaśniczych z powietrza. Odznaczenia otrzymali również właściciele lokalnych Zakładów Usług Leśnych, których sprzęt i doświadczenie wspierały działania prowadzone na ziemi.
Coraz więcej wskazuje na to, że pamięć o pilocie zostanie trwale upamiętniona. Podczas sesji Rady Powiatu Biłgorajskiego, która odbyła się 2 czerwca zaproponowano zbudowanie pomnika w miejscu katastrofy. Wniosek o podjęcie działań w tym kierunku złożył radny Henryk Paska. Do inicjatywy przychylnie odniósł się też starosta biłgorajski Andrzej Szarlip. Wskazał, iż był to największy pożar w historii powiatu biłgorajskiego i czwarty co do wielkości w powojennej historii Polski. Istniało też bezpośrednie zagrożenie dla budynków w Józefowie. Dlatego ta tragedia wymaga godnego upamiętnienia.
Kapitan Andrzej Gawron był doświadczonym lotnikiem. Przez wiele lat związany był z PLL LOT, gdzie latał od 1993 roku. Po zakończeniu służby w lotnictwie pasażerskim nadal pozostawał aktywny zawodowo, wykonując m.in. loty samolotami gaśniczymi Dromader.
Sprawcom wypadków też stawiać pomniki
To był dobry człowiek. Postawcie.
Za co? Przecież nie zagasił.