27/07/2026
690 680 960

Jeden wymusił pierwszeństwo, drugi jechał za szybko. Obaj zostali skazani jako sprawcy tragicznego wypadku

Kierowca opla wjechał na skrzyżowanie wprost przed rozpędzone BMW. Zginęły trzy osoby. Obaj kierowcy zostali uznani za winnych, przy czym wyższą karę wymierzono temu drugiemu.

Przed Sądem Rejonowym w Opolu Lubelskim zakończył się proces w sprawie tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce w połowie sierpnia 2023 roku na obwodnicy Chodla. Na drodze wojewódzkiej nr 747 Lublin – Opole Lubelskie, na skrzyżowaniu z ul. Piłsudskiego, czyli drogą powiatową prowadzącą do Poniatowej zderzyły się dwa samochody osobowe: Opel i BMW.

Policjanci ustalili, że kierujący Oplem Astrą 77-letni Adam W. wyjechał z drogi podporządkowanej nie ustępując pierwszeństwa przejazdu. Tym samym doprowadził do zderzenia z BMW. Życie straciły 3 pasażerki z opla w wieku 72-75 lat podróżujące na tylnej kanapie auta. Czwarta doznała poważnych obrażeń ciała. Były to aktorki lokalnego teatru „Fajna ferajna”. Kobiety całym sercem zaangażowały się w życie społeczne i kulturalne, działały również w zespołach wokalnych, należały także do Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Co ciekawe, prokurator zwrócił też uwagę na prędkość, z jaką poruszało się BMW. W miejscu, gdzie doszło do zdarzenia obowiązuje ograniczenie do 70 km/h. Tymczasem biegli ustalili, iż auto pędziło aż 140 km/h. Dodali jednocześnie, iż gdyby pojazd poruszał się z prawidłową prędkością, jego kierowca miałby możliwość uniknięcia zderzenia z Oplem. Prędkość miała też wpłynąć na poziom obrażeń osób znajdujących się w Oplu.

Tym samym podczas śledztwa uznano, że obaj kierowcy są winni wypadku. Jeżeli chodzi o kierowcę Opla, to nieumyślnie naruszył on zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez nieupewnienie się, czy może on bezpiecznie wjechać na drogę główną. Tym samym wymusił pierwszeństwo przejazdu. Z kolei kierujący BMW 23-letni Damian S. został oskarżony o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Obaj mężczyźni nie przyznali się do winy, odmówili też składania wyjaśnień.

Sąd podzielił zdanie prokuratora. Zaznaczył jednak, że kluczową odpowiedzialność za spowodowanie wypadku ponosi kierowca Opla. Przy czym w jego przypadku, w przeciwieństwie do kierowcy BMW, wina jest nieumyślna. Z kolei pełnomocnik rodzin ofiar wskazywał, iż winę za śmierć trzech osób ma ponosić właśnie Damian S. Gdyby bowiem rażąco nie przekroczył dopuszczalnej prędkości, wówczas pasażerowie Opla by przeżyli. Podczas rozprawy przedstawiono też materiały wskazujące, iż mężczyzna miał notorycznie lekceważyć podstawowe przepisy ruchu drogowego, a tym samym stwarzać zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Zwrócono też uwagę na jego zachowanie po wypadku, a dokładnie brak jakiejkolwiek skruchy.

Ostatecznie 80-letni obecnie Adam W. został skazany na karę roku pozbawienia wolności, przy czym jej wykonanie zostało zawieszone na okres próby wynoszący dwa lata. Natomiast Damian S. usłyszał wyrok trzech lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Do tego dochodzi zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres trzech lat. Oczywiście liczony od dnia jego wyjścia na wolność. Obaj mężczyźni zostali również zobowiązani do zapłaty po 20 tys. zł nawiązki na rzecz pasażerki Opla, która ocalała w wypadku. Wyrok jest nieprawomocny.

31 komentarzy

  1. Ocena: 20

    Tym razem wyjątkowo wyrok słuszny i sprawiedliwy. Może dzięki temu do paru zakutych łbów jeżdżących „szybko ale bezpiecznie” dotrze, że pierwszeństwo przejazdu to nie licencja na zabijanie.

    • Zgadzam się.
      140/70 to umyślne naruszenie przepisów.
      Niech odsiedzi choć 20 miesięcy z tych 36, to może dotrze do niego, co zrobił.

  2. W takich krajach jak Francja, Szwajcaria jest zapis, że jeżeli ktoś jedzie z dwukrotną prędkością niż dopuszczalna i spowoduje wypadek tak jak miało miejsce na obwodnicy Chodla to jest tylko i wyłącznie jego wina. W tej sytuacji żaden sąd nie jest w stanie tego zmienić. Ten co jechał na A1 ponad 300 km/h już dawno by siedział a nie wymyślają.

    • Ale tam są inne zapisy prawa…

      I sędzia czy prokurator nie mają wpływu na stan prawny.

      A czy tacy „bezmyślnie jeżdżący” mają koneksje w Sejmie, jak np lobby myśliwych, prawników, lekarzy – to już każdy powinien sobie odpowiedzieć.

  3. Ocena: 7

    Zdumiewające. Sądy potrafią wydawać słuszne wyroki.
    Oczywiście że gdyby nie prędkość BMW skutki były by inne. Dochodzi do setek podobnych kolizji i ludzie nie giną a uszkodzone są jedynie auta. Tu zabiła prędkość i to nie ulega żadnej wątpliwości. Jestem pod wrażeniem rozwagi sądu.

  4. Poseł z reklamówką na granicy białoruskiej
    Ocena: 5

    Nie przypadkiem autorzy kronik wypadków mają frazę „23-letni kierowca BMW” zdefiniowaną w edytorze tekstu jako makro.

  5. Żeby sprawa trwała prawie 3 lata? Porażka wymiaru sprawiedliwości. Weźcie się w końcu do roboty nieroby

  6. Ocena: 3

    No i co rajdowcy, nie ma usprawiedliwienia, będzie ginąć albo siedzieć. Polecam tekst motocyklistom. Oczywiście tym, którzy potrafią czytać ze zrozumieniem.

  7. W końcu prawidłowy wyrok. Wszystko dokładnie tak jak być powinno. Jakby nie jechał za szybko to normalnie opel by przejechał i nikomu nic by się nie stało.

  8. Ocena: 2

    Jakieś małe uszkodzenia BMW jak na prędkość 140. Crash test można zobaczyć w internecie

  9. już dawno powinien być wprowadzony termin zabójstwa drogowego. W przypadku rażącego naruszenia przepisów jak np 140/70 kara powinna wynosić 15 lat i wzwyż

  10. Morderca z bmw powinien mieć 25 lat za każda zabitą osobę.

Dodaj komentarz