Odebrał od seniorki z Radzynia 60 tys. zł. Po kilku godzinach już miał na rękach kajdanki
14:17 06-03-2026 | Autor: redakcja
Niema codziennie policjanci przyjmują zgłoszenia od osób, które stały się ofiarą oszustów i straciły przez to, często oszczędności całego życia. W ostatnich dniach taka sytuacja miała miejsce w Radzyniu Podlaskim. Schemat działania przestępców był klasyczny. Zadzwonili do jednej z mieszkanek informując ją, że jej córka spowodowała wypadek wskutek czego poszkodowana kobieta doznała obrażeń ciała i jest właśnie operowana w szpitalu.
Podająca się za pełnomocnika ofiary osoba wyjaśniła, że może zapewnić polubowne załatwienie sprawy, jednak będzie to kosztowało. 85-latka uwierzyła w całą historię, po czym przekazała 60 tysięcy złotych mężczyźnie, który przyszedł do jej domu. Seniorka była przekonana, że gotówkę przekazuje pracownikowi sądu, by „ratować” córkę.
Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego radzyńskiej komendy. Funkcjonariusze szybko ustalili, że za oszustwami metodą na „wypadek” może stać 55-letni mężczyzna. Zatrzymali go na terenie Skierniewic kilka godzin po tym, jak odebrał pieniądze od seniorki. Z przeprowadzonych czynności wynika również, że może mieć on związek z innymi tego typu przestępstwami.
Podczas przeszukania jego miejsce zamieszkania oraz użytkowanych samochodów mundurowi zabezpieczyli gotówkę w kwocie ponad 6 tysięcy złotych oraz ponad 1200 euro. Zabezpieczono też trzy samochody o łącznej wartości niemal 170 tysięcy złotych. Mężczyzna usłyszał już zarzut oszustwa i został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Grozi mu 8 lat pozbawienia wolności.

Skutecznym sposobem na kradzieże byłoby obcięcie łapy i wypalenie na czole „Z” Każdy by wiedział że to złodziej Potencjalny złodziej zanim by coś ukradł może pomyślałby że za kradzież może stracić rękę