Od Lubelskiego Lipca do przełomu 1989 roku. IPN otworzył wystawę o historii „Solidarności”
11:17 19-07-2026 | Autor: redakcja
Uroczystego otwarcia wystawy dokonali dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie dr Robert Derewenda oraz przewodniczący Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ „Solidarność” Ireneusz Pszczoła.
Ekspozycja została przygotowana w ramach obchodów 46. rocznicy Lubelskiego Lipca. Tegoroczne uroczystości odbywają się pod honorowym patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego.
Historia protestów, które poprzedziły Sierpień ’80
Wystawa „Zaczęło się w Lipcu. «Solidarność» w Regionie Środkowo-Wschodnim 1980–1989” prezentuje historię Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” na terenie regionu.
Narracja rozpoczyna się od strajków lipcowych w 1980 roku. Protesty pracownicze, które wybuchły w zakładach Lubelszczyzny, stały się jednym z najważniejszych etapów prowadzących do powstania ogólnopolskiego ruchu społecznego i związku zawodowego „Solidarność”.
Ekspozycja przedstawia kolejne lata działalności organizacji, jej rolę w życiu społecznym oraz drogę prowadzącą do przełomu politycznego w 1989 roku.
Wystawa dostępna do 18 sierpnia
Przygotowana przez IPN wystawa przypomina wydarzenia, które odegrały istotną rolę w najnowszej historii Polski. Jest również okazją do poznania działalności „Solidarności” w Regionie Środkowo-Wschodnim oraz ludzi zaangażowanych w walkę o prawa pracownicze i przemiany demokratyczne.
Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających do 18 sierpnia 2026 roku.
Galeria zdjęć
… zaczęło się od ceny kotleta mielonego w stołówce zakładowej WSK Świdnik.
… zaczęło się od szukania pretekstu żeby nie pracować bo kac gigant męczył dużą część załogi
potem była awantura bo kierownik nakrył chyba tokarza jak robił lewiznę dla prywaciarza
a tego dnia zdrożały też kotlety w zakładowej stołówce i była to kolejna okazja by zacząć strajkować
A czemu nie na terenie lokomotywowni? Albo lzns?
Pięknie się podłożyły wtedy robolki imperialistom. Za mało było im kiełbasy, to teraz czołgać się na kolanach przed Panem Praco-Łaskawodawcą i brać kredycik na 30 lat na kurniczek 30m2 (jak się uda).
Akurat większość bumerów wyszła dobrze na protestach wobec podwyżki mielonego.
Mają wypasione emerytury starego portfela i stali się milionerami na skutek uwłaszczenia się na kurnikach wykupywanych za 10-20k.
A jeszcze cfaniaczki teraz lansują się, że bohatersko „obaliły system”, w którym robotnik miał coś do powiedzenia.
Stop PCK 😃🥳
Guzik miał robotnik do powiedzenia. Klitka 39 m2 wczasy w pażdziochu nad Piasecznym, nocne kolejki za kawalek kiełbasy. Teraz pan robotnik zarabia równowartość 3 klocki euro brutto, ma dom lub mieszkanie, auto z salonu, wczasy w Grecji.Przynajmniej ten w PZL, Bogdance czy PKP.