05/06/2026
690 680 960

Nieczytelne oznakowanie na trasie egzaminacyjnej w Lublinie. Czytelnik skarży się na WORD

Kandydat na kierowcę nie zdał praktycznego egzaminu na prawo jazdy w Lublinie z powodu niewidocznego oznakowania poziomego na jezdni. Sprawę zgłosił do naszej redakcji informując, że takie sytuacje są częste. Sprawdziliśmy, jak WORD odnosi się do problemu nieczytelnego oznakowania na trasach egzaminacyjnych. Potwierdziliśmy, że miejsce, o którym napisał nam Czytelnik, nadal wygląda tak samo. Linia bezwzględnego zatrzymania jest niewidoczna, a znak „STOP” zasłaniają gałęzie pobliskiego drzewa.

41 komentarzy

  1. Lublinie ciężko zdać egzamin dziwię się że tam jeszcze są chętni

  2. Wspólny interes WORD i Zarządu Dróg odpowiedzialnego za oznakowanie nawierzchni dróg które w szczególności przy WORDzie winny być wzorowo oznakowane. Nie każdy zdający jest mieszkańcem miasta inspiracji – Lublina i nie musi znać grafiki skrzyżowania bądź uczyć się jej bezmyślnie na pamięć. Od co najmniej 3 lat nie odnawiano oznakowania poziomego w tym rejonie. Każdy oblany egzamin z tego powodu powinien być kosztem obciążającym Zarząd Dróg bo płacimy na to podatki jako użytkownicy dróg . Zarząd Dróg – aut za nieudacznictwo i brak nadzoru nad oznakowaniem dróg . Ale” nasze stołki” muszą być utrzymane mimo wielu już lat zaniedbąń .

  3. Patrząc na zdjęcia Steet View dostrzegam tam jeden znak pionowy B-20 (STOP) na wysokości znaku poziomego P-14 (linia warunkowego zatrzymania). Potem jest PDP, a za nim majaczy resztka P-12 (linia bezwarunkowego zatrzymania) przed kolejnym PDP.
    Zgodnie z przepisami kierujący ma obowiązek zwolnić przed PDP i w razie potrzeby zatrzymać się przed pierwszą linią P-14.
    Jeżeli nie ma na PDP pieszych, może wjechać za znak B-20, ale MUSI się za nim zatrzymać. Niech to będzie 10 cm za znakiem B-20 w przypadku niewidocznego znaku P-12, ale niech to zatrzymanie będzie, żeby egzaminator nie miał wątpliwości. W tym przypadku znak P-12 jest specjalnie przesunięty w kierunku Krańcowej w celu zapewnienia lepszej widoczności ronda.
    Na kursach wszystkich kategorii PJ uczono mnie, by do egzaminów podchodzić w taki sposób, by egzaminatorowi nie pozostawić cienia wątpliwości. Sprawdzało się zawsze. Nie wiem, jak przebiegał ten egzamin, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zwrócić się z prośbą do WORD o udostępnienie materiału z kamery pojazdu w celu weryfikacji. Na podstawie materiału filmowego zostanie podjęta odpowiednia decyzja. W tym wypadku sprawa będzie prosta. Albo było zatrzymanie za znakiem B-20, albo nie. Niezależnie od słabo widocznego P-12.

  4. Ocena: 0

    a może po prostu kupić farbę i w tych miejscach namalować linię najlepiej w nocy

  5. A ile egzaminów jest przerywanych jak sie wyjedzie z wordu?linia praktycznie niewidoczna wystarczy lekko wyjechać kolem za linie i koniec egzaminu

  6. Mi instruktor tlumaczyl ze zawsze przed stopem nalezy sie zatrzymac do zera nieważne ze linie sa wytarte wazne aby widzieć znak

  7. Szczerze mówiąc, nie zgadzam się z tym kandydatem. Skoro był znak „STOP”, to nawet jeśli linia była słabo widoczna, powinien zachować szczególną ostrożność i zatrzymać się — od tego jest przecież zasada ograniczonego zaufania i obserwacja otoczenia. Na drodze nie można kierować się tym, że „nie widać, więc jadę dalej”. Tym bardziej że to rondo przy Makro jest znane z częstych kolizji.
    Poza tym jako kursant z instruktorem na pewno przejeżdżał tamtędy wcześniej — instruktorzy przecież prowadzą po trasach egzaminacyjnych, więc to miejsce nie mogło być dla niego zaskoczeniem.
    Ja też nie zdałam egzaminu za pierwszym razem, ale zgodziłam się wtedy z decyzją egzaminatora — wiedziałam, że mogłam zachować większą czujność. Nie szukałam winy wszędzie dookoła, tylko wyciągnęłam wnioski. Moim zdaniem właśnie o to w tym chodzi.

    • Czytaj:
      „Zrozumiałem polecenie, po czym dojeżdżając do przejścia, przy którym jest znak „STOP”, zatrzymałem pojazd, następnie upewniając się, że nic nie nadjeżdża z lewej strony, wykonałem manewr skrętu w prawo w ulicę Krańcową, po czym egzaminator przerwał egzamin twierdząc, że nie zatrzymałem się przed linią stop, której tam nie ma, bo najzwyczajniej w życiu jest już wytarta przez jeżdżące auta. Egzamin odbył się kilka dni temu, zdjęcia były zrobione 25.10.2025. Proszę nagłośnić sprawę”.
      Sęk w tym, że zdający zachował się najzupełniej prawidłowo i zatrzymał pojazd, ale nie przed niewidoczną, wyimaginowaną linią, o której egzaminator wie, w którym miejscu jest/powinna być.

      • Sęk w tym, kiedy zdający zatrzymał ten pojazd. Przed czy po znaku B-20 (stop). Jeżeli zrobił to przed znakiem, powinien ponownie zatrzymać się za znakiem B-20.

      • A moze niezatrzymal sie przed linia stop tylko przed linia przejscia dla pieszych
        Albo do zera sie niezatrzymal

    • Ocena: -3

      do garów i nie odchodź

  8. Ocena: -10

    BRAWO WORD LUBLIN tępić tępić i jeszcze raz tępić, 99,9% kierowców nie powinno mieć prawa jazdy, wg statystyk prawie każdy jeździ po alkoholu I parkuje w miejscach niedozwolonych

    • Te statystyki podobno zostały opublikowane jako „urojenia Frania”.

    • Pełna zgoda Franiu, co do tego, że WORD jest tu bez winy.
      Co jak co, ale rondo Kasprzaka, to każdy kursant w tym mieście przejeżdża wielokrotnie i choć odrobina wiedzy na temat jego geometrii powinna mu z kursu zostać.
      Tutaj widać wiedza ta trafiła na jałowy grunt, bo kursant zatrzymał się „przed przejściem dla pieszych” (takiego obowiązku nie ma tam, o ile nie lezą piesi) a nie przed wjazdem na rondo (kiedy to obowiązek ten pojawia się.
      Znak „STOP” powtórzony jest też po lewej stronie jezdni, a nie sądzę, żeby osoba z widzeniem tunelowym powinna wjeżdżać na to rondo bez uważnej obserwacji tego, co dzieje się po jej lewej stronie.

      Już nie powiem, że zignorowanie znaku STOP i bardzo wyraźnych znaków poziomych, namalowanych czerwoną farbą przed wjazdem na to rondo, jest przyczyną bardzo wielu zdarzeń w tym miejscu i nawet przez pewien czas Policja stawała tam przy zatoce przystankowej i łapała tych, którzy o tym znaku, dokładnie na tym pasie ruchu, tam „zapominali”.

      • Ocena: -2

        tY też jesteś bez winy bo rozumu ci Bozia POskąpiła. Psim obowiązkiem wałów z wordu jest nieprawidłowości zgłaszać tak jak psim obowiązkiem psa jest to samo nie mówiąc o nadzorcach dród np. kieliszek

Dodaj komentarz