04/06/2026
690 680 960

Tragiczny wypadek w Stoczku Łukowskim – pieszy zginął po potrąceniu przez autobus

W Stoczku Łukowskim doszło w piątek do tragicznego w skutkach wypadku drogowego, w którym zginął pieszy. 56-letni mieszkaniec gminy Stoczek Łukowski został potrącony przez autobus. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

Do zdarzenia doszło w piątek, 7 listopada, po godzinie 19.00 na ulicy Piłsudskiego. Kierujący autobusem 47-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego potrącił pieszego znajdującego się na jezdni. Mężczyzna doznał poważnych obrażeń ciała i został przewieziony do szpitala, gdzie mimo podjętej pomocy medycznej zmarł.

Łukowscy funkcjonariusze pod nadzorem prokuratury prowadzą śledztwo w sprawie wypadku. Policjanci wyjaśnią między innymi, z jaką prędkością poruszał się kierowca autobusu oraz w jaki sposób i w jakim kierunku przemieszczał się pieszy. Celem śledztwa jest dokładne ustalenie przebiegu zdarzenia.

Policja apeluje do wszystkich uczestników ruchu drogowego o zachowanie ostrożności, obserwowanie drogi i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa. Rozwaga, wyobraźnia i dostosowanie zachowań do warunków panujących na drodze są kluczowe dla naszego bezpieczeństwa.

fot. Policja Łuków

fot. Policja Łuków

6 komentarzy

  1. cenzura istnieje na tym portalu wstyd przestaje tu zagladac

  2. Krajówka, wyjazd za ostatnie gęste zabudowania (dalej też jest zabudowany, ale wpierw „zielone”, a potem tak jakoś „mniej zabudowany”) – pewnie zgarnął pieszego ze skrzyżowania te 40 metrów przed miejscem, w którym się zatrzymał.
    Teraz pytanie, co powie biegły – czy było dostatecznie szybko, żeby orzec współwinę kierowcy, czy całość „przypną” pieszemu?

    • … a może, dziadu szedł pod prąd drogą podporządkowaną. Do przejścia było trochę daleko, wiec nie zastosował się do znaków pionowych i poziomych „ustąp pierwszeństwa przejazdu i wtargnął wprost pod nadjeżdżający autobus? Droga hamowania rozpoczyna się za przejściem, jest dosyć krótka, a pojazd zatrzymał się dość szybko od rozpoczęcia manewru ostrego hamowania. Okruchy szyby znajdują się natomiast w osi środkowej jezdni, drogi podporządkowanej.

      • Droga hamowania autobusu ze 100 km/h to jakieś 60 metrów.
        Droga hamowania autobusu z 50 km/h to jakieś 15 metrów.
        Tu więc było albo sporo ponad 50, albo hamowanie zaczął dopiero po tym, jak uderzył w pieszego.
        Teren zabudowany, więc „braku odblasków” nie da się pieszemu przypisać, jedyne co można to co najwyżej brak rozumu.

        Jak było w rzeczywistości wypowie się biegły – tylko on dysponuje całością dowodów w sprawie.
        Na mój „chłopski rozum” jednak, to ponad 30 metrów śladów hamowania (plus kilkanaście metrów długości autobusu) to dość wyraźne wskazanie, że było nie do końca zgodnie z przepisami jechane.

        • Może jestem ślepy ale na zdjęciach wyraźnie policjant zaznaczył ślady hamowania w przerywanych kreskach bazgranych kredą. Widać na nich, że są krótkie, że autobus uciekał na lewy pas, żeby jak mniemam ominąć pieszego, tak przebiega jego droga hamowania, którą widzimy na zdjęciu. Rozbita szyba pokazuje w którym miejscy nastąpił impact, bo okruchy nie zmiótł wiatr na niemal środek jezdni, drogi podporządkowanej.

        • No i w uzupełnieniu, idąc twoim tokiem rozumowania, pieszy musiał trzymać się wycieraczki stając na zderzaku przez cały czas długiej drogi hamowania autobusu, żeby ostatecznie na środku podporządkowanej, przywalić samemu łbem w szybe autobusu. Jeśli dostrzegasz w tym logikę, to proszę bardzo.

Dodaj komentarz