04/06/2026
690 680 960

Nie zauważył zatrzymujących się aut. Kierowca Toyoty wjechał w Opla

Chwila nieuwagi za kierownicą sprawiła, że kierowca Toyoty zbyt późno zauważył sytuację na drodze i nie zdążył już wyhamować. Na szczęście nikt nie doznał obrażeń ciała.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 5 lutego, na al. Warszawskiej w Lublinie. Po południu, w rejonie skrzyżowania z ul. Uroczą, zderzyły się dwa samochody osobowe: Toyota i Opel. Na miejscu interweniowała policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, w stronę wyjazdu z miasta. W pewnym momencie samochody zaczęły zwalniać, gdyż jeden z nich skręcał w lewo, na teren pobliskiej szkoły.

Kierujący Toyotą zbyt późno zauważył sytuację na drodze i nie zdążył już wyhamować. Wjechał w tył opla. Na szczęście podróżujące autami osoby nie wymagały interwencji medycznej.

Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności wyjaśniające. Występują utrudnienia w ruchu.

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

4 komentarze

  1. Nos w telefonie bo to ważniejsze niż to co dzieje się dookoła,to jak miał zauważyć

  2. Ocena: 1

    Chłopcy jeżdżący Gayotami lubią zaatakować ot tyłu 😉

  3. Ocena: 1

    Znowu jest wytłumaczenie: „Chwila nieuwagi za kierownicą”
    Tragedia.

    Kierowca nie powinien miec uprawnień bo jechał za blisko i do tego na zderzaku. Nie potrafi przewidywać. Powinien wrócić na ponowny kurs.
    Tak się kończy agresja na drodze i poganianie.

    Nazywajmy sprawy po imieniu.

  4. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: 0

    Nie masz racji z tym nosem w telefonie,jedzie szereg pojazdów i wszyscy zasłaniają skręcającego szczelnie a skręcający powinien też myśleć o tych z tyłu że jadą blisko siebie, należy prewencyjnie naciskać stop,by chronić własny tyłek,ja się boję że nikt mi nie walnął w tylny zderzak bo mam tam butlę z gazem

Dodaj komentarz