Nagranie wypadku wywołało burzę w sieci – oberwało się policji i dziennikarzom. Okazuje się, że bezpodstawnie (wideo)
15:32 11-03-2024 | Autor: redakcja
Dawno żadne zdarzenie drogowe nie wywołało tak ogromnych kontrowersji, jak kolizja, jaka miała miejsce na jednym z zamojskich skrzyżowań. Okazuje się jednak, że policjanci mieli rację wskazując winę. Jest też wiele wyroków w podobnych sprawach, także uznających za winnego kierowcę, który wyjeżdżał z drogi podporządkwoanej. Kluczowy bowiem jest znak, jaki kierująca citroenem miała przed sobą.
fot. policja
Absurd… Jasno wynika z nagrania, że winę ponosi kierowca ciężarówki. Ale co tam wina, co tam fakty, karę damy tej, bo tak i już.
Taki wyrok sądu i postawa policji powoduje, że automatycznie należałoby zlikwidować wszystkie pasy włączania.
A sprawa jest prosta. Dlaczego nikt nie przytacza definicji ustąpienia pierwszeństwa? Czy dla policji i sądu jest ona za trudna do zrozumienia?
Czyli można tym prawym pasem na wprost jechać? Najwyżej powiem ze jestem pługo-piaskarką
tak samo na esce wyobraź sobie kierowcę tira jak miałby się włączyć do ruchu i musiał by czekać aż wszystko przejedzie prawym pasem bo któryś zjedzie na powierzchnie wyłączoną z ruchu i puknie go i wina kierowcy tira to jest głupota !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To po co w takim razie sa te pasy wyłączające powierzchnie z ruchu? Duży mobil miał znaki poziome, pionowe i powierzchnie wyłączjącą z ruchu i do niczego się nie zastosował, wszystko to miał daleko w d… a winna jest nagrywająca? Tym bardziej, że z jej strony wygląda to na kontynuację jazdy swoim pasem, a znak A-7 z tego co widać dotyczy bardziej drugiego pasa. Bez sensu. To w takim razie można łamać wszelkie przepisy i być niewinnym. Nieźle :/ Ja bym walczył w sądzie.
Jak znak A7 może Ci dotyczyć innego pasa? Co Ty za bzdury opowiadasz? Gdyby jakiś znak miał dotyczyć tylko konkretnego pasa to byłby zawieszony nad tym konkretnym pasem, a nie z boku jezdni. Dokładnie w taki sam sposób jak sygnalizatory świetlne są zawieszane nad konkretnymi pasami na skrzyżowaniach w celu sterowania ruchem z konkretnego pasa. Człowieku mam nadzieję, że nie masz prawa jazdy…
Może faktycznie mało precyzyjnie to ująłem, ale przecież napisałem jak pewnie zauważyłeś, ze to bez sensu. Chodziło mi o to, że kierująca jechała cały czas swoim pasem, a dopiero na lewym pasie mógł, czy powinien sie ktokolwiek pojawić któremu trzeba by było udzielić pierwszeństwa przejazdu. Uważam, po obejrzeniu tego skrzyżowania, że w najgorszym wypadku wina powinna byc obustronna i że jeśli decyzja policji w tej sytuacji będzie podtrzymana, to może przyczynić się do dużego bałaganu przy wszystkich wjazdach na wszelkie drogi gdzie jest pas rozbiegowy. Bo przy tym założeniu to nawet jakby kierująca była pewna, że lewa strona jest wolna, a z prawej ktoś jechał pod prąd to też tylko wina nagrywającej? Oczywiście może jeszcze dodać informację o ograniczonym zaufaniu na drodze, ale nigdy się nie zgodzę w takich sytuacjach, ze wina leży tylko po jednaj stronie. Ktoś, kto tak rażąco narusza przepisy ruchu drogowego i doprowadza do kolizji powinien być co najmniej współwinnym tego zdarzenia!
A prawo jazdy, dla Ciebie chyba niestety mam i to od ponad 35 lat włącznie z kategorią C 😉
To mała zagadka: gdyby kierującej władował się na czołówkę samochód jadący pod prąd tym pasem rozbiegowym to też byłaby jej wina? Wszak powinna mu ustąpić pierwszeństwa… Polska…
Zagadka nieadekwatna, gdyż nie rozróżniasz podstawej sprawy:
– jadąca pasem staranowana, będzie niewinna
– włączająca się do ruchu, nie ustepująca pierwszeństwa, będzie winna
No jakżeby policjanci i dziennikarze mieli nie mieć racji… Ewidentna wina „ciężarowca”, który znalazła się tam gdzie w ogóle nie miał prawa się znaleźć, no ale to nieważne wobec racji tych co zawsze mają rację. Ma kobitka szczęście że ma nagranie tej „racji”.
Jarek, definicja ustąpienia się kłania.
Jeśli jakiś kierowca zjedzie na pas zieleni… i później z tego pasa zieleni chce znów na asfalcie się pojawić – to nikt nie ma wątpliwości, ze ma wtedy status włączającego się do ruchu ze wszelkimi tego konsekwencjami.
A powierzchnia wyłączona z ruchu to taki pas zieleni ino nie zaorany i nie zasiany.
Zjechał ciężarówką to zjechał – mandat bo na ten „pas zieleni” nie wolno mu było.
Ale później z tego pasa zieleni jak z powrotem na pas ruchu – to litości – pierwszeństwa ni mo i tyla
Sam się wyłączył z ruchu najeżdżając na powierzchnię wyłączoną z ruchu. A potem …cóż … nie umiał się do tego ruchu włączyć. Dla mnie prosta sprawa.
Redakcjo, sprawa nie jest tak prosta, a orzecznictwo – oczywiste. Inny instruktor na jednej ze stron pisze następująco: „pas włączania nie jest pasem „podporządkowanym”, bo po pierwsze nie jest to skrzyżowanie, a po drugie czy można byłoby wymagać, aby kierowca rozpędzający właśnie swój samochód na pasie włączania nagle hamował, bo ktoś wjeżdża przed niego?”. Argumentacja ta jest jak najbardziej racjonalna. Natomiast na stronie jednego z ubezpieczycieli czytamy: „Otóż na pasie rozbiegowym kierowcy, którzy znajdują się na nim, mają pierwszeństwo przed kierowcami, którzy wjeżdżają na pas włączający do ruchu”. Ciężarówka zatem wjeżdżała na pas, na którym był już samochód i… powinna mu ustąpić! W związku z tym sąd będzie musiał się tu nieźle nagłowić. Nawiasem, załączane przez Redakcję orzecznictwa polskich sądów dotyczą odmiennych wypadków, np. zmiany pasa na drodze równorzędnej, w związku z tym nie znajdują tu zastosowania. Nie wiem, jaki będzie wyrok, ale sprawa daleka jest od oczywistości.
Sytuacja ta również wg. nas jest niezwykle kontrowersyjna. Jednak nie mamy uprawnień aby orzekać w tego typu sprawach, więc na liczne prośby czytelników zwróciliśmy się o wyjaśnienie do osób mających na co dzień do czynienia z przepisami ruchu drogowego. Aby też nie było, że to my sobie wymyśliliśmy własną koncepcję. Jest jeszcze coś takiego, jak współwina, może tego typu rozwiązanie byłoby bardziej właściwe. Ale teraz trzeba czekać na decyzję sądu.
Pozdrawiamy
Doskonale to rozumiem i podzielam ten punkt widzenia. Dziękuję za odpowiedź! Mam nadzieję, że wrócicie Państwo do sprawy przy okazji wyroku sądu – jest to kwestia ważna społecznie, bo niewłaściwie orzecznictwo spowodować bardzo niebezpieczny precedens, prowadzący np. do wymuszania odszkodowań. Pozdrawiam!
Wszyscy zapomną, obstawiam 3-4 lata zanim poznamy wyrok (o ile nie będzie apelacji, bo wtedy to nawet 10 lat)
Jeśli taka jest interpretacja to czyni pasy rozbiegowe bezużytecznymi. Druga sprawa a gdyby zamiast linii był chodnik lub pas zieleni. Przecież to też powierzchnia wyłączona z ruchu. Chyba jest jasne, kto tutaj bardziej przyczynił się do tego dzwonu. Jakaś bzdura.
Przeraża mnie fakt, że codziennie na drodze mijam tylu mistrzów kierownicy, którzy twierdzą, że zdarzenie nie jest winą kierującej Citroenem… Dramat, strach na drogę wyjeżdżać.
Codziennie wyjeżdżam do pracy, korzystając z pasa rozbiegowego oddzielonego od drugiego pasa oznakowaniem P21.
Robię źle, narażając się na wypadek lub kolizję? Zapewne wg niedouczony policjantów z Zamościa tak…
Robisz źle nie rozglądając się i nie stosując zasady ograniczonego zaufania.
Siedź w domu będzie bezpieczniej na drogach