Myślał, że chroni oszczędności. Stracił ponad 32 tysiące złotych w bitomacie
14:42 05-06-2026 | Autor: redakcja
Do świdnickiej komendy zgłosił się 39-letni mężczyzna, który poinformował policjantów, że został oszukany przez osoby podające się za przedstawicieli banku. Z jego relacji wynikało, że odebrał telefon od rzekomego konsultanta do spraw bezpieczeństwa bankowego.
Rozmówca przekazał mu, że ktoś miał wykorzystać jego dane osobowe do zaciągnięcia kredytu w wysokości 42 tysięcy złotych. Fałszywy pracownik banku przekonywał, że aby zablokować nieautoryzowaną pożyczkę i zabezpieczyć zgromadzone środki, mężczyzna musi wykonywać jego polecenia.
Wypłacił pieniądze i wpłacił je do bitomatu
Pokrzywdzony, działając pod presją czasu i ufając rozmówcy, wypłacił pieniądze ze swojego rachunku bankowego. Następnie, zgodnie z instrukcjami oszusta, udał się do wskazanego bitomatu.
Tam dokonał serii wpłat przy użyciu przesłanego mu kodu QR. W ciągu kilkunastu minut wykonał łącznie 11 transakcji, przekazując przestępcom ponad 32 tysiące złotych. Fałszywy konsultant zapewniał go, że w ten sposób środki zostaną zabezpieczone przed osobami, które rzekomo próbowały je ukraść.
Po zakończeniu wpłat kontakt z rozmówcą nagle się urwał. Dopiero wtedy 39-latek zorientował się, że padł ofiarą oszustwa i zawiadomił Policję.
Policja apeluje o ostrożność
Funkcjonariusze przypominają, że pracownicy banków, Narodowego Banku Polskiego ani innych instytucji finansowych nigdy nie polecają klientom wypłacania oszczędności i wpłacania ich do bitomatów, bankomatów czy na wskazane rachunki w celu ich „zabezpieczenia”.
Policjanci apelują, aby nie podejmować decyzji finansowych pod wpływem presji czasu i nie wykonywać poleceń nieznanych osób dotyczących wypłat, przelewów czy wpłat gotówki. Szczególną ostrożność należy zachować przy rozmowach telefonicznych dotyczących kredytów, rachunków bankowych oraz rzekomego zagrożenia zgromadzonych środków.
Każdą informację o problemach z kontem lub próbą zaciągnięcia kredytu należy zweryfikować samodzielnie, kontaktując się bezpośrednio z bankiem pod oficjalnym numerem telefonu. W przypadku podejrzenia oszustwa należy natychmiast przerwać rozmowę i powiadomić Policję.
Myślał? A czym???
Ludziom zapala się „czerwona lampka” dopiero po fakcie.
przez takie melepety sa limity że złotòwki nie wyśliesz do znajomego bo skarbòwka się dowie
Ja nawet nie wiem, co to ten „bitomat”.