RSM „Motor” odpowiada władzom Lublina po wyroku NSA. Spór dotyczył wodomierzy lokalowych
11:37 17-07-2026 | Autor: redakcja
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne dotyczące uchwały Rady Miasta Lublin z 29 maja 2025 roku. Oznacza to, że przyjęty przez miasto sposób ustalania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi w zabudowie wielorodzinnej pozostaje w mocy.
Po ogłoszeniu rozstrzygnięcia zastępca prezydenta Lublina Tomasz Fulara poinformował, że sąd potwierdził prawidłowość miejskiego systemu. Władze Lublina podkreślają, że naliczanie opłat na podstawie zużycia wody jest zgodne z prawem, bardziej sprawiedliwe i pozwala objąć kosztami systemu osoby faktycznie zamieszkujące lokale, a nie wyłącznie mieszkańców wskazanych w deklaracjach.
Własne stanowisko w tej sprawie przedstawiła Robotnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa „Motor”. Pismo skierował do naszej redakcji Janusz Szacoń, prezesa zarządu spółdzielni.
Spór dotyczył sposobu odczytywania zużycia wody
RSM „Motor” wskazuje, że przedmiotem sporu nie była wyłącznie możliwość uzależnienia wysokości opłat za odpady od zużycia wody. Zdaniem spółdzielni istotna była również niejednoznaczność dotycząca tego, z którego urządzenia pomiarowego powinny pochodzić dane wykorzystywane do obliczeń.
– Istotą sporu pomiędzy spółdzielniami a Gminą Lublin odnośnie uchwały Rady Miasta Lublin z dnia 29 maja 2025 r. określającej sposób ustalenia opłat za śmiecie, był brak określenia w sposób jednoznaczny, w oparciu o który wodomierz (budynkowy czy lokalowy) ma być ustalana wysokość opłaty za śmiecie – wskazuje w piśmie Janusz Szacoń, prezes zarządu Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Motor” w Lublinie.
Jak podkreśla spółdzielnia, uchwała przewidywała, że opłata ma być obliczana na podstawie zużycia wody w nieruchomości. Nie wskazywała jednak jednoznacznie, czy chodzi o wodomierz główny dla całego budynku, czy o wodomierze znajdujące się w poszczególnych lokalach.
RSM „Motor” zwraca uwagę, że zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego zarówno budynek, jak i wyodrębniony lokal mogą być nieruchomościami. Taka konstrukcja uchwały miała więc powodować wątpliwości interpretacyjne.
Obawy o dodatkowe obciążenie mieszkańców
Spółdzielnia informuje, że wielokrotnie zwracała się do władz miasta o jednoznaczne potwierdzenie, iż podstawą naliczania opłat będą wskazania wodomierzy lokalowych.
– Gmina Lublin pomimo kilku spotkań i przesłanych pism uchylała się od potwierdzenia, że podstawą do naliczania opłat za śmiecie są wskazania wodomierzy lokalowych, co stwarzało obawy, że na mocy decyzji administracyjnej obciąży spółdzielnie tj. jej mieszkańców, różnicą pomiędzy sumą wskazań wodomierzy lokalowych a wskazaniem wodomierza budynkowego, która może dochodzić do 10% – czytamy w stanowisku podpisanym przez Janusza Szaconia.
Różnica między wskazaniem głównego wodomierza budynkowego a sumą odczytów z liczników w poszczególnych lokalach może wynikać między innymi ze zużycia wody w częściach wspólnych, strat w instalacji lub dokładności urządzeń pomiarowych.
Zdaniem spółdzielni brak jasnych zasad rodził ryzyko, że dodatkowe koszty zostaną przypisane zarządcom nieruchomości, a ostatecznie obciążą mieszkańców.
RSM „Motor”: sąd podzielił stanowisko spółdzielni
Według relacji RSM „Motor” z ustnego uzasadnienia wyroku NSA wynika, że podstawą ustalania wysokości opłat powinny być wskazania wodomierzy znajdujących się w lokalach.
– Naczelny Sąd Administracyjny w ustnym uzasadnieniu wyroku z dnia 15 lipca 2026 r. stwierdził, że podstawą ustalenia opłat za śmiecie powinny być wskazania wodomierzy lokalowych i w tym najistotniejszym aspekcie Sąd podzielił stanowisko spółdzielni – przekazuje w piśmie Janusz Szacoń.
Jednocześnie NSA uznał, że przy takim rozumieniu zapisów uchwały nie ma podstaw do stwierdzenia jej nieważności.
Jak wskazuje spółdzielnia, sąd zwrócił również uwagę na możliwe konsekwencje usunięcia uchwały z obrotu prawnego po około roku jej obowiązywania. Mogłoby to doprowadzić do poważnych komplikacji zarówno po stronie miasta, jak i spółdzielni, w tym do konieczności ponownego rozliczenia opłat według wcześniejszych zasad.
Sąd nie uwzględnił wszystkich argumentów
Spółdzielnie kwestionowały również zróżnicowanie metod naliczania opłat w zależności od rodzaju zabudowy. W budynkach jednorodzinnych należność ustalana jest na podstawie liczby mieszkańców, natomiast w budynkach wielorodzinnych zależy od zużycia wody.
Argumentowano, że może to prowadzić do nierównego traktowania mieszkańców. NSA nie podzielił jednak tego stanowiska.
W piśmie RSM „Motor” wskazano, że spółdzielnie nadal liczą na ujednolicenie systemu pobierania opłat za odpady i zastosowanie jednakowych zasad w budynkach jedno- i wielorodzinnych.
„Postępowania sądowego można było uniknąć”
RSM „Motor” ocenia, że sprawa nie musiałaby trafić na drogę sądową, gdyby miasto wcześniej jednoznacznie określiło sposób ustalania ilości zużytej wody.
– Wejście na drogę postępowania sądowego byłoby zbyteczne, gdyby Gmina wykazała dobrą wolę i nie uchylała się od jednoznacznego wskazania, że miejscem ustalania ilości zużytej wody są wodomierze lokalowe – podkreśla Janusz Szacoń.
Uchwała Rady Miasta Lublin pozostaje w mocy. Władze miasta uznają wyrok NSA za potwierdzenie prawidłowości przyjętego systemu. RSM „Motor” podkreśla natomiast, że – zgodnie z przedstawioną przez spółdzielnię relacją z ustnego uzasadnienia – sąd w kluczowym aspekcie dotyczącym wodomierzy lokalowych podzielił stanowisko spółdzielni.
FuLiary nie interesuje, czy rozliczanie kosztów będzie sprawiedliwe. Chodzi o to, żeby zebrać jak najwięcej kapuchy i wepchać ją do kieszeni duopolu śmieciowego.
Trochę też nie na temat, paliwo też miało być po 5,19 a jest prawie po 7zł, doją z każdej strony.
Przecież cena 7 zł zawiera w sobie kwotę 5,19 zł więc oszustwa nie ma.
Brawo dla Spółdzielni Motor! Urzędnikom nie chciało się odpowiedzieć – minus wielki dla UM. To jest problem głupich prawników – wymyślają przepisy, ale jak ich zapytasz o konkretny przypadek czy ma być wodomierz 1 czy 2, to już nie wiedzą albo się nie chce…
I skończyło się segregowanie
Wale wszystko do pojemnika na śmieci i nie patrzę na co.
trzeba zaczac zbierac deszczowke do mycia
Jak na złość deszczu brak mimo ciągłych prognoz pogody zapowiadających burze, ulewne deszcze i lokalne podtopienia.
Tylko skąd ją wziąć. Ech, nawet pogoda nie pomaga
W związku z systemem kaucyjnym firmy wywożą mniej śmieci ponieważ nie wrzuca się już puszek i butelek plastykowych do pojemników.Pytanie do władz miasta kiedy korekta opłat za śmiecie w dół.Odpowiedzi nie uzyskam.
I to jest równość obywateli wobec prawa wg. fulary i żuka. Mam nadzieję że mieszkańcy będą o tym pamiętać przy najbliższych wyborach, a tych mieszkających w blokach jest zdecydowana większość.
Sprawiedliwość jest nieistotna. Chodzi o wygodę dla urzędników, żeby się bidulki nie przepracowały przy naliczaniu opłat.
Jak to jest że system który z mocy ustawy ma się bilansować, bilansuje się teraz i bilansować wcześniej przy znacznie mniejszych wpływach ?
System „bilansuje się” w następujący sposób:
1) rathaus bada, ile kasy będzie w stanie zedrzeć z „plebsu” w kolejnym okresie rozliczeniowym za pomocą podatku śmieciowego/od kąpieli
2) informacja o wartości tego budżetu trafia do zarządów duopolu śmieciowego
3) duopol śmieciowy wysyła oferty, które łącznie mniej więcej stanowią równowartość kwoty z pkt 1/2)
4) „przetarg”, w którym startuje 1 oferent na 1 rewir, zostaje rozstrzygnięty i zebrana kapucha zostaje w całości wydrenowana do kieszeni właścicieli duopolu.
Nie jestem z Lublina i nie znam Waszych władz, ale nie rozumiem tych żali. Policzyli 39 za 3 M3 wody. To jest 100 litrów dziennie dla jednej osoby. Ciężko ten limit przekroczyć. Było nie kantować przy deklaracjach śmieciowych, to nikt nie próbowałby zmieniać przelicznika.