14/06/2026
690 680 960

MSWiA: Polska nie przyjmie migrantów z innych państw. Co zmieni Pakt Migracyjny?

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że Polska nie będzie przyjmować migrantów z innych państw ani ponosić kosztów związanych z relokacją. Wraz z wejściem w życie unijnego Paktu Migracyjnego rząd deklaruje wdrażanie wyłącznie tych rozwiązań, które mają wzmacniać ochronę granic, uszczelniać politykę migracyjną i zwiększać bezpieczeństwo państwa.

Polska nie będzie uczestniczyć w mechanizmach relokacyjnych ani ponosić opłat związanych z przyjmowaniem migrantów z innych państw. Takie stanowisko przedstawiło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w związku z wejściem w życie unijnego Paktu Migracyjnego.

Resort podkreśla, że celem nowych unijnych regulacji ma być odzyskanie kontroli nad migracją w Unii Europejskiej. Jednocześnie Polska utrzymuje sprzeciw wobec rozwiązań, które mogłyby negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo obywateli.

Polska wskazuje na własną specyfikę migracyjną

MSWiA zaznacza, że w ostatnich dwóch latach udało się dostosować część zapisów Paktu do polskiej sytuacji. Chodzi przede wszystkim o wyłączenie Polski z relokacji migrantów oraz z ponoszenia kosztów z tego tytułu.

Według ministerstwa było to efektem negocjacji prowadzonych przez ministra Marcina Kierwińskiego, ministra Tomasza Siemoniaka, wiceministra Macieja Duszczyka oraz przedstawicieli MSWiA, MSZ i Stałego Przedstawicielstwa RP przy Unii Europejskiej.

Polska ma stosować wyłącznie te przepisy, które wzmacniają ochronę granicy, uszczelniają politykę migracyjną oraz zwiększają dostęp do danych wykorzystywanych w walce z nielegalną migracją.

„Nie wdrożymy postanowień, które zagrażają bezpieczeństwu”

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Duszczyk wskazał, że pierwotny kształt Paktu nie uwzględniał specyfiki zagrożeń, z jakimi mierzy się Polska.

– Ostateczny kształt przepisów w ramach Paktu o migracji i azylu, był negocjowany przez poprzedni rząd RP i nie uwzględniał specyfiki polskich zagrożeń hybrydowych ze strony Rosji i Białorusi. W przyjętym wówczas mechanizmie solidarności nie było możliwości uwzględnienia wysiłków Polski w przyjęciu obywateli Ukrainy uciekających przed wojną. Dopiero nasz rząd wprowadził priorytet ochrony zewnętrznych granic UE oraz przyspieszenia procesów dobrowolnych powrotów i deportacji. Zmieniliśmy także metodologię solidarności w zakresie migracji, tak aby uwzględniała napływ uciekinierów z Ukrainy, choć nie mają oni formalnego statusu uchodźców – powiedział Maciej Duszczyk.

Resort podkreśla, że Polska nie wdroży tych elementów Paktu, które mogłyby obniżyć poziom bezpieczeństwa kraju lub działać jak czynnik przyciągający migrantów o nieuregulowanym statusie. Szczególne znaczenie mają tu procedury graniczne przy granicy z Białorusią i Rosją, które – według MSWiA – mogłyby zostać wykorzystane przez tamtejsze reżimy do destabilizacji systemów socjalnych i azylowych państw Unii Europejskiej.

Krytyka relokacji migrantów

Maciej Duszczyk odniósł się również do mechanizmu relokacji. Jak zaznaczył, Polska pozostaje zwolniona z tego rozwiązania, ale nadal będzie postulować jego odejście w europejskiej polityce migracyjnej.

– Pomimo tego, że Polska jest zwolniona z mechanizmu relokacji, założenia nawet dobrowolnej relokacji migrantów są nierealistyczne i niewykonalne w praktyce, a do tego będą prowadzić do konfliktów w ramach Unii Europejskiej. Dlatego nadal będziemy postulować o jak najszybsze zrezygnowanie z tego mechanizmu w europejskiej polityce migracyjnej – powiedział wiceminister.

Priorytetem ochrona granic i skuteczniejsze powroty

Do polskiego porządku prawnego mają zostać wprowadzone wyłącznie te rozwiązania, które – według rządu – realnie zwiększają bezpieczeństwo migracyjne. Chodzi między innymi o nowe przepisy dotyczące polityki powrotów, zakaz instrumentalizacji migracji oraz instrumenty zaostrzające procedury w sytuacjach nagłego zagrożenia lub masowego napływu migrantów.

MSWiA podkreśla, że Polska popiera szybsze procedury opuszczania terytorium Unii Europejskiej przez cudzoziemców, których pobyt został uznany za niepożądany. Resort wskazuje również, że od 2022 roku liczba skutecznych deportacji wzrosła o 200 procent.

Granica z Białorusią i kontrole na granicach

Ministerstwo wskazuje, że Polska uszczelniła granicę polsko-białoruską, co miało istotnie ograniczyć skalę nielegalnej migracji przez terytorium kraju. Prowadzone są także tymczasowe kontrole na granicach z Litwą i Niemcami.

Celem tych działań ma być ograniczenie tak zwanego wschodniego szlaku migracyjnego. Polska deklaruje, że we współpracy z państwami bałtyckimi będzie dążyć do jego ostatecznego zamknięcia.

Deklaracja Kiszyniowska i przyszłość polityki migracyjnej

Polska opowiada się za głęboką reformą unijnego podejścia do migracji. MSWiA wskazuje na potrzebę rozpoczęcia prac nad wdrożeniem założeń Deklaracji Kiszyniowskiej, która ma stawiać w centrum bezpieczeństwo wewnętrzne oraz interesy państw członkowskich.

Priorytetem polskiej polityki pozostaje utrzymanie korzyści wynikających ze Strefy Schengen przy jednoczesnym wzmocnieniu restrykcyjnej polityki na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej. Resort deklaruje również gotowość do rozmów o nowych instrumentach zarządzania migracją oraz konieczności zabezpieczenia środków finansowych na ten cel w przyszłym budżecie UE.

Źródło: MSWiA

7 komentarzy

  1. A po co ich tu ściągać? Kto miał tak durnowaty pomysł aby ich tu nadciągać? Żyli sobie przez setki lat gdzieśtam u siebie i komu to przeszkadzało? Byłoby tak dalej, to Europa nie miałaby dziś problemu. A tak, mamy to co mamy.

  2. N. U. E. R. H. A.
    Ocena: 9

    Niech dzikusy mieszkają w mieszkaniach lewaków

  3. kto zrobi porządek z tym ...
    Ocena: 8

    Mamy problem, który sami stworzyliśmy a jest to typowe dla okresów nazywanych słusznie minionymi. Po co legalizować migrację i później walczyć i dzielić się z innymi.

  4. Ocena: 7

    Następny propagandowy wał dla motłochu.

  5. Oczywiście że przyjmie. Zbliżają się wybory, Tuskoidy muszą pokazać swój (tekturowy) lwi pazur, a być może nawet niemieckie pryncypały każą puścić w polskojęzyczne przekaziory medialne gest wycofania z ich strony dla wzmocnienia pozycji Kałolicji oczach Tuskofanów. Tylko tymczasowego.
    Przyjmą wszystkich zleconych przez Brukselę. KO zrobiłaby to nawet gdyby nie wisiały nad Polską kary finansowe za nieprzyjęcie.

  6. Ocena: 2

    Wystarczy że pisiory wpusciły 6mln ukraincow bez żadnej kontroli ,gwałciciele mordercy pedofile ile tego nalazlo nikt nie wie, o nawet nie byli kontrolowani prze, straż graniczna ,wole parę tysięcy afrykanow niż banderowcow którzy nawy nie potrafią I kazać wdzięczności

  7. Ocena: -15

    Histeria antyimigrancka trwa w najlepsze. Wolaki pierwsze to darcia papy że nie przyjmować bo będzie niebezpiecznie a to właśnie miejscowi najcięższe przestępstwa popełniają. Jak do Unii wchodziliśmy to od razu wolaki aby za granicę do roboty i euro zarabiać.

Dodaj komentarz