11/06/2026
690 680 960

6-latek na minicrossie wjechał pod samochód. Dziecko zabrał śmigłowiec LPR

Groźny wypadek w miejscowości Gęś w powiecie parczewskim. 6-letni chłopiec jadący minicrossem wyjechał z drogi podporządkowanej wprost pod osobowego Forda. Dziecko z obrażeniami ciała zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Lublinie. Sprawa trafi również do Sądu Rodzinnego.

Do zdarzenia doszło w środę, 10 czerwca, w godzinach porannych w miejscowości Gęś. Dyżurny parczewskiej jednostki otrzymał zgłoszenie o potrąceniu dziecka przez samochód osobowy. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe oraz patrol policji.

Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że dwóch chłopców poruszało się minicrossami w rejonie posesji oraz drogi gminnej. W pewnym momencie 6-latek, jadąc za swoim bratem, wyjechał z drogi podporządkowanej i nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącej 34-letniej kierującej Fordem.

Kierująca próbowała uniknąć zderzenia

Z relacji kobiety wynika, że zauważyła jednego z chłopców i obserwowała jego zachowanie. Nagle przed jej pojazd wjechał drugi chłopiec. 34-latka hamowała, próbując uniknąć zderzenia, jednak mimo podjętej reakcji 6-latek uderzył w przód samochodu.

Badanie stanu trzeźwości kierującej Fordem wykazało, że kobieta była trzeźwa. Poszkodowane dziecko z obrażeniami ciała zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Lublinie, gdzie trafiło na dalszą hospitalizację.

Minicross nie był dopuszczony do ruchu

Policjanci ustalili, że chłopiec w chwili zdarzenia miał założony hełm ochronny i znajdował się pod opieką 42-letniego ojca. Jednocześnie okazało się, że minicross, którym poruszało się dziecko, był pojazdem niezarejestrowanym, niedopuszczonym do ruchu i nieposiadającym wymaganego wyposażenia.

Z uwagi na wiek dziecka, sposób sprawowania opieki oraz udostępnienie mu pojazdu sprawa trafi również do Sądu Rodzinnego w Radzyniu Podlaskim.

Policjanci wyjaśniają dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia. Mundurowi apelują także do rodziców i opiekunów prawnych o zachowanie szczególnej ostrożności oraz właściwy nadzór nad dziećmi korzystającymi z jednośladów. Jak podkreślają funkcjonariusze, należy bezwzględnie uwzględniać obowiązujące przepisy ruchu drogowego oraz realne zagrożenia wynikające z udostępniania dzieciom pojazdów mechanicznych.

fot. Policja Parczew

fot. Policja Parczew

Źródło: Policja Parczew

5 komentarzy

  1. Ocena: 11

    Co za głupi rodzice no pokolenie 2000+ takiemu gnojkowi wystarczy rower a nie qaudy hulanogi albo cross ,później tylko płacz u zbiórki na leczenie

  2. Ocena: 8

    Najbardziej cieszy fakt, że z uwagi na wiek dziecka, sposób sprawowania opieki oraz udostępnienie mu pojazdu sprawa trafi do Sądu Rodzinnego

  3. Ocena: 5

    Rodzice małolata pewnie orgazmu doznali, że taki udany prezent dziecku kupili.
    No i darmowy przelot helikopterem też nie do pominięcia

  4. Ten kraj nie potrzebuje wojny. Sam się wyzeruje.

  5. Czy chłopcy i ojciec byli trzeźwi🤔

Dodaj komentarz