Miasto i MPK odpowiadają na zarzuty posła PiS. „To polityczna narracja i manipulacja dokumentami”
18:46 14-07-2026 | Autor: redakcja
Po konferencji prasowej posła Prawa i Sprawiedliwości Michała Moskala oraz miejskich radnych PiS, podczas której przedstawiono wyniki kontroli dotyczącej Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Lublinie i wskazywano na szereg rzekomych nieprawidłowości w spółce, do sprawy odniosły się władze miasta oraz samo MPK. Obie strony stanowczo odrzucają przedstawione zarzuty, podkreślając, że kontrole Państwowej Inspekcji Pracy nie potwierdziły naruszeń prawa pracy ani przypadków mobbingu.
Przypomnijmy, podczas wtorkowej konferencji poseł Michał Moskal wraz z radnymi Prawa i Sprawiedliwości przedstawił wyniki kontroli przeprowadzonych w MPK Lublin, wskazując na – jego zdaniem – szereg nieprawidłowości dotyczących funkcjonowania spółki oraz warunków pracy pracowników. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Tomasz Fulara: „To próba budowania politycznego przekazu”
Do zarzutów odniósł się zastępca prezydenta Lublina ds. Inwestycji i Rozwoju Tomasz Fulara. Jak podkreślił, politycy PiS po raz kolejny próbują budować przekaz oparty na jednostronnych interpretacjach dokumentów, zamiast przedstawiać pełny obraz sytuacji.
– Poseł Moskal i radni PiS po raz kolejny próbują budować polityczny przekaz na jednostronnych interpretacjach, zamiast opierać się na faktach. Organizują konferencję prasową opartą wyłącznie na politycznych tezach, manipulują treścią dokumentów i wyciągają z nich wnioski, których one nie zawierają – wskazał.
Fulara zapewnił, że bezpieczeństwo pracowników i odpowiednie warunki pracy pozostają priorytetem dla miejskiego przewoźnika.
– Jak każda duża organizacja zatrudniająca setki osób, spółka mierzy się z wyzwaniami, ale rozwiązuje je zgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami. Tak właśnie postępuje odpowiedzialny pracodawca – zaznaczył.
Wiceprezydent przypomniał również, że w marcu tego roku MPK Lublin po raz trzeci w ciągu ostatnich 15 lat otrzymało certyfikat „Pracodawca Przyjazny Pracownikom”, przyznawany z inicjatywy zakładowych organizacji związkowych pod honorowym patronatem Prezydenta RP.
– Skoro dziś poseł Moskal próbuje podważać wiarygodność tego wyróżnienia, to pozostawiam ocenę tej postawy mieszkańcom. Trudno zrozumieć, dlaczego nagroda, która będzie wręczana również przez urzędującego Prezydenta RP, nagle przestaje mieć znaczenie tylko dlatego, że otrzymało ją MPK Lublin – stwierdził.
Fulara skrytykował również podważanie ustaleń Państwowej Inspekcji Pracy.
– Nie ma zgody na wykorzystywanie pracowników MPK jako narzędzia politycznej walki. Szczególnie bulwersujące jest podważanie wiarygodności Państwowej Inspekcji Pracy tylko dlatego, że wcześniejsze ustalenia tej instytucji nie wpisywały się w narrację polityków PiS – dodał.
Na zakończenie podkreślił, że miasto koncentruje się na rozwoju transportu publicznego, czego przykładem jest dostawa kolejnych autobusów hybrydowych marki Solaris.
MPK: Kontrole nie wykazały naruszeń prawa ani mobbingu
Oświadczenie opublikowało również MPK Lublin. Zarząd spółki przypomniał, że w 2025 roku przedsiębiorstwo było dwukrotnie kontrolowane przez Państwową Inspekcję Pracy.
Jak podkreślono, żadna z kontroli nie wykazała nieprawidłowości ani działań mobbingowych. Kontrola prowadzona przez Okręgowy Inspektorat Pracy w Rzeszowie wskazała jedynie na konieczność wdrożenia zaleceń dotyczących zasad współżycia między pracownikami.
Spółka zwraca uwagę, że w piśmie Głównego Inspektora Pracy nie znalazły się stwierdzenia naruszenia prawa pracy, a dokument nie potwierdza zarzutów przedstawianych przez posła Michała Moskala.
MPK przytoczyło również najważniejsze ustalenia zawarte w piśmie pokontrolnym. Jak wskazano: nie potwierdzono zarzutów dotyczących nierównego traktowania pracowników przy ustalaniu wynagrodzeń, nie stwierdzono nieprawidłowości przy wypłacie dodatków motywacyjnych ani dyskryminacji pracowników, nie wykazano nierównego traktowania przy przyznawaniu premii motywacyjnych, nie potwierdzono przekraczania limitów godzin nadliczbowych ani naruszeń norm czasu pracy, kontrola nie wykazała działań mobbingowych, wskazując jednocześnie, że w spółce funkcjonuje Wewnętrzna Polityka Antymobbingowa, działa Rzecznik ds. Mobbingu oraz Komisja Antydyskryminacyjna.
Spółka odniosła się także do ankiet przeprowadzonych wśród pracowników podczas kontroli. Jak podkreślono, badanie zostało przeprowadzone za zgodą MPK, mimo że przepisy nie nakładały takiego obowiązku.
Według przedsiębiorstwa przeprowadzono 113 ankiet, z których jedynie niewielka liczba zawierała negatywne odpowiedzi i miała charakter incydentalny. Zarząd poinformował również, że zgodnie z zaleceniami OIP przeprowadzono rozmowy z kadrą kierowniczą, przypominając o zasadach współżycia społecznego oraz standardach zachowania w miejscu pracy.
„Próba włączenia przedsiębiorstwa w działania polityczne”
MPK ponownie przypomniało o przyznanym w marcu certyfikacie „Pracodawca Przyjazny Pracownikom”, podkreślając, że jest on przyznawany przez NSZZ „Solidarność” pod honorowym patronatem Prezydenta RP i stanowi potwierdzenie przestrzegania prawa pracy, zasad BHP oraz prowadzenia dialogu społecznego.
W podsumowaniu oświadczenia zarząd spółki stwierdził, że nie zgadza się z zarzutami formułowanymi przez posła PiS.
– Zarząd Spółki MPK Lublin nie zgadza się ze stawianymi przez Pana Posła Michała Moskala zarzutami i uważa je za krzywdzące, a co więcej mające jedynie na celu wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Zapewniamy, że priorytetem dla władz Spółki jest dbanie o bezpieczeństwo pracowników i dobre warunki pracy. Dlatego dzisiejszą konferencję prasową Pana Posła Michała Moskala uznajemy za próbę włączenia przedsiębiorstwa w działania stricte polityczne, na co nie możemy się zgodzić – przekazano w komunikacie.
Zawsze będą iść w zaparte.
Szkoda że fulara nie odniósł się jako prezes tego przybytku czy członek rady nadzorczej…
Śmieszne tłumaczenia. Początkujący kierowca w MPK z kilkuletnim stażem, chociaż w innej firmie ledwo 4,5 tys na rękę. To są jakieś jaja. Nawet wody butelkowanej żałują. Porozdawali jakieś śmieszne bidony których na wielu liniach nie zatankujesz. Sprzedajne związki zawodowe siedzą cicho i przyklepują co prezes każe. Kierowcy zastraszeni boją się oficjalnie skarżyć. Połowa wozów to trupy. Kursowanie komunikacji na tyle częste że ludzie boltami muszą jeździć. Na szczęście mieszkańcy miasta to wszystko widzą i odpowiednio przy wyborach odziękują
Co to za tłumaczenie że to polityczny przekaz, przecież każda partia tak robi, to tak jakby zarzucić że MPK ma polityczny przekaz bo jest sterowane przez miasto zarządzane przez platformę. Płytkie to zbicie argumentów..
I co lepsze, zastępca żuka nijaki fulara który się tu wypowiada od 28 czerwca 2024 r. jest w radzie nadzorczej… MPK.
Zarząd MPK do wymiany.
Jak pisowca operowali w Lubartowie to jakoś siedział cicho! Co za obłuda PISuarów!
A gdzie mój komentarz droga redakcjo? Wycinanie nie pomoże. Wszyscy wiedzą jaki jest moskal.
Kolega z Janowa zna tego śmi*cia i jego rodzinę. Wszyscy tam wiedzą jakie to szuje. Powinno się takich usuwać z życia publicznego. Dziwnym wszystko ciągnie na prawicę
Czyli trzeba do sądu. Skarzą moskala za kłamstwa i będzie po nim. Wróci tam gdzie jest jego miejsce. Na śmietniku historii jako przykład kłamliwego szczura.