08/09/2026
690 680 960

„Mam bombę atomową”. Kosztowny żart pasażera na lotnisku

Pasażer lecący z Katowic do Antalyi podczas odprawy oświadczył, że ma w walizce bombę atomową. Bagaż dokładnie sprawdzili funkcjonariusze Straży Granicznej. Mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 500 zł, a kapitan samolotu odmówił mu wejścia na pokład.

Do zdarzenia doszło podczas odprawy biletowo-bagażowej rejsu do tureckiej Antalyi. Obywatel Polski powiedział obsłudze, że posiada „bombę atomową”.

Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej. Pasażer został wylegitymowany, a jego bagaż poddano szczegółowej kontroli.

Walizki sprawdzono kilkoma metodami

Do prześwietlenia bagażu rejestrowanego wykorzystano urządzenie rentgenowskie. Funkcjonariusze zastosowali również sprzęt służący do wykrywania śladowych ilości materiałów wybuchowych oraz przeprowadzili kontrolę manualną.

Walizki sprawdził także przewodnik z psem wyszkolonym do wykrywania materiałów wybuchowych. Kontrola nie wykazała obecności żadnych niebezpiecznych materiałów.

Mandat i odmowa wejścia na pokład

Zdarzenie nie spowodowało opóźnień operacji lotniczych ani utrudnień podczas odprawy biletowo-bagażowej. Dla pasażera konsekwencje okazały się jednak dotkliwe.

Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Kapitan statku powietrznego nie zezwolił mu również na wejście na pokład samolotu.

Od początku roku funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Katowicach-Pyrzowicach interweniowali wobec żartujących pasażerów już 14 razy.

Źródło: SG

Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

Dodaj komentarz