Otrzymaliśmy dzisiaj od naszej Czytelniczki maila z apelem o pomoc. Problem nie jest błahy, ale od lat znany nie tylko w Lublinie i całym kraju. Sprawa dotyczy psich kup na trawnikach.
A jak pies ma sraczkę to jak to posprzątać? Albo jak sprzątnąć psie siki? Amatorów siadania na trawie pytam o konkretne pomysły zamiast bredzenia i pieprzenia w bambus
No to idź wyliż po moim psie, baranie. Sam bym się chętnie złamał pod twoim domem.
gon45
Ocena: 0
Po pedigre pies robi zdrowa kupke 🙂
robert
Ocena: 0
nauczyć psa sikać do sedesu i spuszczać wodę. 😀
a poważnie to zauważ, że niektórym ludziom przeszkadza jak dzieci w okresie od pieluchowania sikają na trawę, każą z nocnikiem chodzić lub pieluchę podkładać. w przypadku psów to czego nie widać jest przyzwolone.
Na sraczki karma na zdrową kupę a prawdopodobieństwo jej wystąpienia to 1:1000 napotkanych kup.
No ile można omijać lub wdeptywać a psów ciągle przybywa, można by się pokusić o stwierdzenie, że psów jest więcej niż dzieci.
Ludzie, ja się was pytam poważnie, nie interesuje mnie statystyczna częstotliwość sraczki u psa tylko jeśli już tak będzie. Miałem w życiu 3 psy i nigdy nie srałem nimi na chodnikach lub na trawniku przy samych ciągach pieszych lub przy budynkach tylko zawsze wyprowadzałem je gdzieś na ubocze. Trawniki nigdy nie były do deptania i łażenia po nich. Mnie na chodnikach również wkurzają psie gówna ale bardziej wkurza mnie bydło które pyrga na boki niedopałki po papierosach, w okolicach przystanków, na chodnikach pod sklepami, rozwalające butelki, śmieci, papierki bo za daleko do śmietnika. Z samej swojej natury psie gówno prędzej się rozłoży niż niedopałek po pecie, ale już tego typu syf wam nie przeszkadza.
Starykon
Ocena: 0
Niech wysra się na dywan w domu, a dopiero potem idzie na spacer. Twój pies – Twój problem. Dlaczego ja ma to oglądać wąchać i uważać żeby nie wdepnąć?
Może dzieci wysadzać na trawniku albo jeszcze lepiej na chodnikach?
anka
Ocena: 0
Ja też sprzątam po moim psie i nie uważam aby urągało to mojej godności. Traktuj innych tak jak sam chciałbyś być traktowany, więc nie chcąc wejść w psią bombę sprzątam po psie. Patrząc po trawnikach to można dostrzec ze niektórym właścicielom to pojemna łopata by się przydała a nie woreczek. 🙂 Ludzie czym wy karmicie te zwierzęta.
Nie łaź [] po trawniku to nie wdepniesz w bombę. to nie wieś i swojskie obejście.
jula
Ocena: 0
Ja pisałam i dzwoniłam nawet do urzędów i nic to nie dało do zieleni miejskiej facet obiecał postawić tabliczkę sprzątaj po psie w parku Wąwozie rok temu i co kupa na kupie ,dziecI nie mają gdzie biegać ,bo wszędzie sralnia! Jak spytałam pani z LSM dlaczego na boisku sraja psy to powiedziała ze to nie jej ! Pytam to gdzie dziecko ma biegać ? Odp:na chodniku!!!!
gex
Ocena: 0
To są oznaki wiosny, takie miejskie przebiśniegi, wczesne krokusy…
ja
Ocena: 0
Zajedwabisty komentarz
G
Ocena: 0
Prywatna klatka 😀 dom trzeba bylo wybudowac najlepiej gdzies na pustyni. Osobiscie wole zeby moje dziecko wywinelo klina na gównie niz na zbitej butelce jakich u mnie pelno, tylko, ze spoleczniak jak widzi dresów pijących i drących ryje to mija ich szerokim łukiem, a zeby sie dowartosciowac dzwoni na straz miejska ze ktos po psie nie sprzatnal. Postawa prawdziwego Polskiego obywatela
mądry
Ocena: 0
Nick G…jak Gówno psie -pasuje, wypowiedź równie mądra jak nick 🙂
walker
Ocena: 0
Faktycznie…Na zbitej butelce mogłoby sobie rozedrzec dresik 😉
nrw
Ocena: 0
Zgadzam się w 100%!!
Czemu nikt takiego rabanu nie robi, jak bydło chleje i rzuca butelki, albo kiepy z okien.
Gówno przynajmniej się rozłoży, taki kiep też, ale może za jakieś 100lat.
Borys
Ocena: 0
Najgorzej jak jest taka pogoda jak dzisiaj. Słonko świeci wiatr osusza. Gówno się kruszy, wiatr rozwiewa. Mamy je na twarzach, wdychamy gówniany pył, wpada nam przez okna do talerzy, przynosimy na butach do domu!
asd67
Ocena: 0
Hahaha
christo
Ocena: 0
Faktem jest że to problem stary jak świat po trawnikach srają psy debile sypią chleb pod balkonami szczury sie tylko na nim pasą , a SM zamiast chodzić po terenie miasta i osiedla siedzi na d… i łupie fotki dla miasta , a choć psiarze płacą podatki ( bo już kociarze nie – nie wiem dlaczego ) to mogliby mieć komfort nie sprzątania po psach a za ich podatki niech miasto płaci dodatkową kase np.SM za zbieranie psich kup ( akurat do tego się nadają )
kopa
Ocena: 0
Siedze kiedyś w oknie patrze sobie na wszystko z góry a tu piesek sra sobie na chodnik a paniusia damusia odciąga go jak najszybciej bo bialy piesek to moze sie szybko pobrudzić gowno zostaje one (?) odchodzą gowno nie poszlo sytuacja miala miejsce w Bełżycach na Bychawskiej ….miedzy 21 a fabryczna 1 moze paniusia sie zreflektuje i na przyszłość zabierze samotne gowno do domu psy z bloków oblewają huśtawki na placu zabaw dikaja do piaskownicy i ogólnie minuja teren nie tylko zielony czasem i na klatkach mozna spotkać sikosraku gownicha wszechobecna
asde
Ocena: 0
Kiedyś spacerując po zaporze solinskiej wszyscy mieli niesmak jak pies zwalil okropne gownicho na środku ale wlasciciele oblepieni spojrzeniami brali w ręce przez woreczki a pies nie zaprzestal na jednym miejscu po sprzatnieciu jednego postawil drugie to byla zemsta za przymusowy spacer w nieciekawym dla niego miejscu
wlascicielka
Ocena: 0
Jestem wlascielka psa , mieszkam na Czechowie os. Paderewskiego, sprzatam po swoim psie i jednocześnie łamie przepisy i naruszam prawo bo wyrzucam odchody do ogólnego smietnika a nie jak zgodnie z wymogiem do specjalnie wyznaczonego pojemnika na odchody, wiec przestanie wiedząc psy na właścicielach czworonogów tylko niech spółdzielnie stworzą warunki zgodne z przepisami . tego się juz słuchać nie da ,także droga autorki w złym kierunku skierowalas swój artykuł , i oburza mnie bo jak wspomniano na wstępie sprzatam po swoim psie a nawet nie mam gdzie wyrzucić !!!!!!!!!!
Starykon
Ocena: 0
Co z tego że niezgodnie z przepisami. Jeśli nie ma specjalnego śmietnika, wyrzucaj do zwykłego. A poza tym to takie argumentowanie: „wyrzucam śmieci gdzie popadnie bo pod ręką nie było śmietnika”
A jak pies ma sraczkę to jak to posprzątać? Albo jak sprzątnąć psie siki? Amatorów siadania na trawie pytam o konkretne pomysły zamiast bredzenia i pieprzenia w bambus
Wylizać.
Baran by prędzej pojął.
No to idź wyliż po moim psie, baranie. Sam bym się chętnie złamał pod twoim domem.
Po pedigre pies robi zdrowa kupke 🙂
nauczyć psa sikać do sedesu i spuszczać wodę. 😀
a poważnie to zauważ, że niektórym ludziom przeszkadza jak dzieci w okresie od pieluchowania sikają na trawę, każą z nocnikiem chodzić lub pieluchę podkładać. w przypadku psów to czego nie widać jest przyzwolone.
Na sraczki karma na zdrową kupę a prawdopodobieństwo jej wystąpienia to 1:1000 napotkanych kup.
No ile można omijać lub wdeptywać a psów ciągle przybywa, można by się pokusić o stwierdzenie, że psów jest więcej niż dzieci.
Ludzie, ja się was pytam poważnie, nie interesuje mnie statystyczna częstotliwość sraczki u psa tylko jeśli już tak będzie. Miałem w życiu 3 psy i nigdy nie srałem nimi na chodnikach lub na trawniku przy samych ciągach pieszych lub przy budynkach tylko zawsze wyprowadzałem je gdzieś na ubocze. Trawniki nigdy nie były do deptania i łażenia po nich. Mnie na chodnikach również wkurzają psie gówna ale bardziej wkurza mnie bydło które pyrga na boki niedopałki po papierosach, w okolicach przystanków, na chodnikach pod sklepami, rozwalające butelki, śmieci, papierki bo za daleko do śmietnika. Z samej swojej natury psie gówno prędzej się rozłoży niż niedopałek po pecie, ale już tego typu syf wam nie przeszkadza.
Niech wysra się na dywan w domu, a dopiero potem idzie na spacer. Twój pies – Twój problem. Dlaczego ja ma to oglądać wąchać i uważać żeby nie wdepnąć?
Może dzieci wysadzać na trawniku albo jeszcze lepiej na chodnikach?
Ja też sprzątam po moim psie i nie uważam aby urągało to mojej godności. Traktuj innych tak jak sam chciałbyś być traktowany, więc nie chcąc wejść w psią bombę sprzątam po psie. Patrząc po trawnikach to można dostrzec ze niektórym właścicielom to pojemna łopata by się przydała a nie woreczek. 🙂 Ludzie czym wy karmicie te zwierzęta.
Nie łaź [] po trawniku to nie wdepniesz w bombę. to nie wieś i swojskie obejście.
Ja pisałam i dzwoniłam nawet do urzędów i nic to nie dało do zieleni miejskiej facet obiecał postawić tabliczkę sprzątaj po psie w parku Wąwozie rok temu i co kupa na kupie ,dziecI nie mają gdzie biegać ,bo wszędzie sralnia! Jak spytałam pani z LSM dlaczego na boisku sraja psy to powiedziała ze to nie jej ! Pytam to gdzie dziecko ma biegać ? Odp:na chodniku!!!!
To są oznaki wiosny, takie miejskie przebiśniegi, wczesne krokusy…
Zajedwabisty komentarz
Prywatna klatka 😀 dom trzeba bylo wybudowac najlepiej gdzies na pustyni. Osobiscie wole zeby moje dziecko wywinelo klina na gównie niz na zbitej butelce jakich u mnie pelno, tylko, ze spoleczniak jak widzi dresów pijących i drących ryje to mija ich szerokim łukiem, a zeby sie dowartosciowac dzwoni na straz miejska ze ktos po psie nie sprzatnal. Postawa prawdziwego Polskiego obywatela
Nick G…jak Gówno psie -pasuje, wypowiedź równie mądra jak nick 🙂
Faktycznie…Na zbitej butelce mogłoby sobie rozedrzec dresik 😉
Zgadzam się w 100%!!
Czemu nikt takiego rabanu nie robi, jak bydło chleje i rzuca butelki, albo kiepy z okien.
Gówno przynajmniej się rozłoży, taki kiep też, ale może za jakieś 100lat.
Najgorzej jak jest taka pogoda jak dzisiaj. Słonko świeci wiatr osusza. Gówno się kruszy, wiatr rozwiewa. Mamy je na twarzach, wdychamy gówniany pył, wpada nam przez okna do talerzy, przynosimy na butach do domu!
Hahaha
Faktem jest że to problem stary jak świat po trawnikach srają psy debile sypią chleb pod balkonami szczury sie tylko na nim pasą , a SM zamiast chodzić po terenie miasta i osiedla siedzi na d… i łupie fotki dla miasta , a choć psiarze płacą podatki ( bo już kociarze nie – nie wiem dlaczego ) to mogliby mieć komfort nie sprzątania po psach a za ich podatki niech miasto płaci dodatkową kase np.SM za zbieranie psich kup ( akurat do tego się nadają )
Siedze kiedyś w oknie patrze sobie na wszystko z góry a tu piesek sra sobie na chodnik a paniusia damusia odciąga go jak najszybciej bo bialy piesek to moze sie szybko pobrudzić gowno zostaje one (?) odchodzą gowno nie poszlo sytuacja miala miejsce w Bełżycach na Bychawskiej ….miedzy 21 a fabryczna 1 moze paniusia sie zreflektuje i na przyszłość zabierze samotne gowno do domu psy z bloków oblewają huśtawki na placu zabaw dikaja do piaskownicy i ogólnie minuja teren nie tylko zielony czasem i na klatkach mozna spotkać sikosraku gownicha wszechobecna
Kiedyś spacerując po zaporze solinskiej wszyscy mieli niesmak jak pies zwalil okropne gownicho na środku ale wlasciciele oblepieni spojrzeniami brali w ręce przez woreczki a pies nie zaprzestal na jednym miejscu po sprzatnieciu jednego postawil drugie to byla zemsta za przymusowy spacer w nieciekawym dla niego miejscu
Jestem wlascielka psa , mieszkam na Czechowie os. Paderewskiego, sprzatam po swoim psie i jednocześnie łamie przepisy i naruszam prawo bo wyrzucam odchody do ogólnego smietnika a nie jak zgodnie z wymogiem do specjalnie wyznaczonego pojemnika na odchody, wiec przestanie wiedząc psy na właścicielach czworonogów tylko niech spółdzielnie stworzą warunki zgodne z przepisami . tego się juz słuchać nie da ,także droga autorki w złym kierunku skierowalas swój artykuł , i oburza mnie bo jak wspomniano na wstępie sprzatam po swoim psie a nawet nie mam gdzie wyrzucić !!!!!!!!!!
Co z tego że niezgodnie z przepisami. Jeśli nie ma specjalnego śmietnika, wyrzucaj do zwykłego. A poza tym to takie argumentowanie: „wyrzucam śmieci gdzie popadnie bo pod ręką nie było śmietnika”