Koksowniki na przystankach komunikacji miejskiej w Lublinie. Dodatkowe źródło ciepła dla pasażerów podczas mrozów
11:27 02-02-2026 | Autor: redakcja
fot. ZDiTM Lublin
11:27 02-02-2026 | Autor: redakcja
czy te koksowniki są zgodne z dyrektywami Unii
i czy mają stosowne certyfikaty ?
o urzędnicy czytają wasze artykuły ale przede wszystkim komentarze 🙂
Czy w Lublinie postawili już koksowniki np. w najbardziej uczęszczanych skupiskach ludzi, przystankach autobusowych, węzłach przesiadkowych i czy w autobusach zarządzanych przez ZTM mogą używać ogrzewania na ful czy to koliduje z zielonym ładem i ekoterorrystami?!
Kiedyś, w latach 90 takich rzeczy nie było. Zimą na przystanku było zimno, a jak przyjechał Ikarus, to nie było można się złapać poręczy, takie zimne były. A dzisiaj luksusy.
Czerwoni w sejmie , koksowniki na ulicach …. skądś to znam … ???
Oj, żebyś nie powiedział w złą godzinę…
Wstyd na całą Polskę! Lublin promuje się jako „miasto inspiracji”, a jedyne, czym inspiruje w mroźne dni, to wspomnieniami z lat 80. To smutne, że gdy inne miasta inwestują w inteligentne wiaty przystankowe, u nas stawia się dymiące koksowniki, które brudzą ubrania i płuca pasażerów.
Taka „pamiątka z przeszłości” to policzek dla mieszkańców płacących coraz więcej za bilety komunikacji miejskiej. Zamiast estetycznych i bezwonnych gazowych promienników ciepła, funduje się nam skansen pod gołym niebem. Czy naprawdę stać nas tylko na węgiel i dym w samym centrum miasta, które rzekomo dba o ekologię i czyste powietrze?
Przeprosili się nagle z węglem? Jednak węgiel jest fajny teraz?