04/06/2026
690 680 960

Koksowniki na przystankach komunikacji miejskiej w Lublinie. Dodatkowe źródło ciepła dla pasażerów podczas mrozów

Na wybranych przystankach komunikacji miejskiej Lublinie ustawiono koksowniki, które mają pomóc pasażerom przetrwać okres niskich temperatur. Urządzenia będą dostępne do czasu ustąpienia mrozów.

W związku z utrzymującą się falą niskich temperatur na przystankach komunikacji miejskiej w Lublinie pojawiły się koksowniki – metalowe kosze wypełnione materiałem opałowym, stanowiące dodatkowe źródło ciepła dla osób oczekujących na autobusy i trolejbusy. Rozwiązanie to ma charakter tymczasowy i będzie funkcjonować do momentu poprawy warunków pogodowych.

Koksowniki ustawiono w miejscach o dużym natężeniu ruchu pasażerskiego, gdzie czas oczekiwania na transport publiczny bywa odczuwalny szczególnie podczas silnego chłodu. Dzięki nim osoby korzystające z komunikacji miejskiej mogą ogrzać się w trakcie oczekiwania na pojazd, co ma istotne znaczenie zwłaszcza dla seniorów, dzieci oraz osób o obniżonej odporności na niskie temperatury.

Dodatkowe źródła ciepła pojawiły się w następujących lokalizacjach przystankowych:
– Ogród Saski 03
– KUL
– Muzeum Narodowe – Zamek
– Park Bronowice
– Zana–Leclerc przy ul. Wileńskiej
– Politechnika Lubelska 02

Wskazane miejsca to punkty, w których codziennie gromadzi się duża liczba pasażerów, w tym uczniów, studentów oraz osób dojeżdżających do pracy. Ustawienie koksowników właśnie tam ma zapewnić możliwie największą dostępność tego rozwiązania dla mieszkańców korzystających z transportu zbiorowego.

Koksowniki to rozwiązanie znane od lat i wykorzystywane w przestrzeni publicznej podczas okresów intensywnych mrozów. Ich konstrukcja umożliwia bezpieczne spalanie paliwa stałego w kontrolowanych warunkach. Emitowane ciepło pozwala na chwilowe ogrzanie się, jednak służby apelują o zachowanie ostrożności i korzystanie z urządzeń zgodnie z przeznaczeniem. Należy zachować bezpieczną odległość od źródła ognia oraz zwracać uwagę na dzieci przebywające w pobliżu.

Wprowadzenie koksowników ma charakter doraźny i jest odpowiedzią na utrzymujące się ujemne temperatury. Takie działania podejmowane są w okresach silnych ochłodzeń, kiedy komfort oczekiwania na przystankach znacząco się pogarsza. Szczególnie dotkliwe bywa to w godzinach porannych oraz wieczornych, gdy wielu pasażerów rozpoczyna lub kończy podróż do pracy czy szkoły.

Urządzenia będą dostępne we wskazanych lokalizacjach do czasu ustąpienia mrozów. Oznacza to, że ich funkcjonowanie uzależnione jest od bieżących warunków atmosferycznych. Wraz z poprawą pogody i wzrostem temperatur koksowniki zostaną usunięte z przestrzeni przystankowej.

36 komentarzy

  1. Ale to jest przecież nie ekologiczne. Proszę to zabrać. Planeta płonie

    • Ocena: 18

      Ciekawe jak sobie radzą w Krakowie w tej sytuacji 🤣🤪

    • Ocena: 15

      Może to elektryczne? Coś jak te wkłady do kominków z atrapą żaru.
      Albo postawić na pe-dały. Może niewiele wytworzysz energii, ale rozgrzejesz się na pewno.

    • Ocena: 8

      Kompromitacja! Takie palenisko na przystanku, w czasach kiedy są uchwały antysmogowe, zakaz palenia ognisk w bliskiej odległości od zabudowań itd. Czy decydenci sami sobie wymierzą karę za złamanie zakazów palenia i sprowadzenie zagrożenia pożarowego, zagrożenia dla życia i mienia?

  2. Ocena: 50

    Dlaczego przystanki nie są ogrzewane pompami ciepła?

  3. dlaczego miasto nie postawilo elektrycznego?? takie kopciuchy?? teraz zginiemy…planeta splonie

    • Ocena: 12

      No niech teraz pokażą co jest z pyłami zawieszonymi w pobliżu czujników 🤣🤣

  4. Ocena: 30

    Cóż po cywilizacji, cudeńkach technicznych skoro w czasach kryzysowych najlepiej sprawdzają się stare wypróbowane od tysiącleci metody przetrwania, począwszy od sztuki krzesania ognia.

  5. Ocena: 26

    Coś ten pan prezydent miasta Lublina mało ekologiczny. Dlaczego na każdym przystanku nie zamontował paneli fotowoltaicznych?

    • Pan dziadek Józek ze ''slamsowa" w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)
      Ocena: 8

      Nooo… i banków energii i pomp ciepła…
      A ja głupi wyrzuciłem „kopciucha” i ulegając modzie i reklamom za marne 8 tysiaków kupiłem piec CO piatej generacji ze wszelkimi możliwymi certyfikatami (polskimi i unijnymi) na jeszcze wtedy ekologiczne drewno sezonowane.

  6. Ocena: 24

    Czy to te zabytkowe, jeszcze ze stanu wojennego?

  7. Ocena: 24

    Kolejny przykład „logiki czasów” w jakich żyjemy.

    Papierosa na przystanku nie wolno zapalić, ale koksownik, proszę uprzejmie.
    Ciekawe czym tam palą, tak przy okazji. Czyżby wyklętym węglem, o zgrozo..?!

  8. Pierwsza normalna zima i zielony ład do kosza. Żal tylko ludzi, którzy marzną bo uwierzyli w eko ogrzewanie.

  9. Niech mi ktoś logicznie wytłumaczy o co chodzi ze smogiem, a właściwie z pomiarami czystości powietrza? Śledzę komunikaty i dziś rano po mroźnej, bezwietrznej nocy, gdzie każdy pali ile się da, powietrze powinno być ujowej jakości. A tymczasem pomiary pokazują jakość powietrza świetną. W dni gdzie nawet palić nie trzeba jakość powietrza zaznaczana na czerwono. Ktoś na ewidentnie wali w konia

    • Osoba komentująca J
      Ocena: 22

      Bo właśnie te pomiary mają posłużyć do dalszego ogłupiania ciemnego motłochu i wmawianie mu przez zielono-brunatnych sk,że płacenie niebotycznych rachunków,wciskanie mu energetycznych bubli i marznięcie leży w jego interesie.

  10. Pan dziadek Józek ze ''slamsowa" w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)
    Ocena: 17

    Koksowniki, koksownikami, ale czujniki czadu obowiązkowo powinny być, to i śwagier sprzedający je by zarobił.

Dodaj komentarz