05/06/2026
690 680 960

Kogo zaskoczyła zima: drogowców czy jednak kierowców? „Wielu z nich nie radzi sobie z jazdą”

Średnia prędkość 15–20 km/h a czas przejazdu z jednego końca miasta na drugi wynosił godzinę – tak dziś wyglądała jazda po Lublinie. Nie brakowało kierowców skarżących się, że drogowcy znów zaspali, gdyż ulice nie miały czarnej nawierzchni. Jednak do tego dochodzi szereg głosów wskazujących, że to właśnie część kierowców do takiej sytuacji doprowadziła.

52 komentarze

  1. Kierowcy to tumany , kto takim ludziom daje prawo jazdy

  2. Co ciekawe, gdy w Lublinie były białe ulice w gminach ościennych odśnieżyli do asfaltu. Raczej nagle śnieg nie przestał padać wraz z granicą Lublina

  3. Są dwie prawdy:
    Prawda narzekających kierowców, którzy nie potrafią jechać więcej niż 30 km/h po Solidarności (choć było trochę świeżego śniegu na wcześniej usuniętym „do czarnego”) i zamiast zająć w tym celu prawy pas, blokowali wszystkie trzy (sam tego dziś doświadczyłem).
    Prawda drogowców, o tym, jacy to są silni, zwarci gotowi, że są ich tysiące (22 3-osobowe brygady odśnieżania ręcznego plus kilkadziesiąt pługopiaskarek to chyba jednak bliżej 120 niż tysiąca?).
    Obydwie te prawdy ks. Tischner nazywał „trzecią prawdą”.

    I tak – jechałem dziś Solidarności/Tysiąclecia/Witosa. Jak się dało (bo akurat nie jechał jakiś jadący lewym 30-35 km/h), to spokojnie dawało się 60-65 km/h, a jeszcze zjeżdżałem kilka razy na prawy, bo byli szybsi (no ale ja na wielosezonach, a nie na zimowych, to nie chciałem ryzykować).
    Czy była „czarna”? Nie. Ale do jazdy wystarczająca, jak na takie warunki to nawet w dobrym stanie.

    A – wielki plus dla Redakcji, pokazującej zdjęcia tego, jak służby bohatersko odśnieżają… najbardziej bezużyteczny buspas w mieście (ten na Grygowej) – widać jakie są priorytety – jak płacą od wozokilometra, to przecież nie będą odśnieżać tam, gdzie są korki, tylko najlepiej to idzie tam, gdzie hula wiatr, tak jest pusto.

    • Ocena: 11

      Szanowny Kubo. Ów tysiąc osób dotyczy regionu. A jeżeli chodzi o odśnieżanie buspasa na Grygowej, nasz foto zrobił zdjęcia z wrażenia widząc, że ciągniki jadące odśnieżać tereny poza Lublinem nie jadą „na próżno” lecz podczas przejazdu operatorzy opuścili pługi i zgarniali śnieg. Kilkanaście minut później te same ciągniki koło lotniska w Świdniku:

      • Szanowna Redakcjo!
        Ja pługopiaskarki dziś na drogach Lublina nie widziałem ani jednej, a spędziłem na nich około 2 godzin (typowo – mocno poniżej godziny).
        Inna sprawa, że nie wszystkiemu winne służby, bo sami kierowcy sporo mają za uszami.
        Ja prawo jazdy robiłem w 1995 roku, tak więc jeszcze sporo śnieżnych i srogich zim „za kółkiem” pamiętam, ale cytowana sugestia czytelnika Tomasza „że jak nie czują się na siłach, to przecież są taksówki i autobusy” trafia IMHO w sedno problemu. Wśród „narzekaczy” jest bowiem sporo tych, którzy sami nie potrafią się w takich warunkach odnaleźć, ba nawet samochodu do jazdy w takich warunkach nie potrafią przygotować (ile to ja dzisiaj widziałem aut ze sporą „czapeczką” na dachu i „wizjerami czołgisty” wydrapanymi wycieraczkami… śnieg jest lekki, typowy dla opadów w mrozy – nie dość, że taki z „czapeczką” zostawia za sobą ślad rozwianego śniegu, to jeszcze przy mocniejszym hamowaniu może się mocno zdziwić, jak nagle straci widoczność – a to kilka ruchów szczotką na parkingu, tylko trzeba chcieć).

        • Ocena: 10

          Dokładnie. Choć przy takich warunkach jak dziś, przynajmniej w Lublinie służby radziły sobie dość dobrze. Chyba większość mieszkańców powinna pamiętać sytuacje, kiedy to śnieg padał, a ulice były zostawione same sobie, gdyż służby czekały aż opady ustaną. Efekt był taki, że na jezdniach występowała gruba warstwa zajeżdżonego i zmrożonego śniegu, której później usuwanie trwało nawet kilka dni. Przez to każde wzniesienie było oblodzone, przez co nie można było wyjechać pod górkę. Stały m.in. Dolna 3 Maja, Sikorskiego, Kosmowskiej itp. Dziś, przynajmniej my, kierujemy pochwały za sprawne działania. Jeżeli chodzi o pługopiaskarki, to jadąc między 11 a 12 z al. Kraśnickiej przez Jana Pawła II, Wrotkowską, Krańcową, Grygowej w kierunku lotniska, naliczyliśmy ich 6. A co do niektórych kierowców, no cóż… Jana Pawła II, 2-3 pasy jezdni, a na wszystkich prędkość taka jak w relacjach w materiale. 50 km/h osiągnęliśmy dopiero na ul. Grygowej.

  4. Pakistańskie Dziecko szczęścia
    Ocena: -6

    Tak jest…, drogowcy jeździli całą noc 🤣🤣🤣 ha ha..! Kto ich widział?
    Całą noc miałem rejestrator jazdy włączony. Główna ulica, centrum, al. Racławickie żadnej piaskarki nie widać! Godzina 7 rano coś się zaczyna dziać na drodze. A tak całą noc żadnej piaskarki. Jak co roku od 20 lat te same bajeczki. Kiedyś solą nie sypali tylko piachem ulice. I lepiej było miasto odśnieżone i przejezdne! Piepsszo kacapoły z roku na rok coraz głupsze! Fakt, że wielu młodych, obecnych kierowców nie ma pojęcia jak się poruszać w takich warunkach. Ale służby są do tego by zapanować nad tym. Tak więc nazwijmy po imieniu, że znów służby drogowe dały DoUPY !!!

  5. Emeryt Milicjant
    Ocena: -7

    Święte słowa o roszczeniowości. Jak mówi porzekadło „dziad ożyje to cie torbami zabije”. Dlatego trzeba temu nieudolnemu społeczeństwo odebrać prawo jazdy i skierować tych co chcą jeździć na zupełnie nowy i trudniejszy egzamin. Dziadostwo wszelkiej maści pościągało gruzy z Niemiec i wielcy kierowcy od siedmiu boleści.

    • Ocena: 7

      Tyle tylko, że kierowcy generują olbrzymie wpływy do budżetu państwa. Sama akcyza, VAT, opłata paliwowa i opłata emisyjna to łącznie połowa ceny każdego litra paliwa. W 2022 r. tylko z tego tytułu do budżetu państwa trafiło 57 mld złotych. A to tylko paliwo. Jakby doliczyć do tego opłatę rejestracyjną, którą na rzecz skarbu państwa ponosi każdy, kto rejestruje samochód, a także podatek VAT 23%, który jest wliczony w serwis, naprawy, części samochodowe, opony, płyny, oleje, warsztat, to będzie rocznie grubo ponad 100 mld złotych do budżetu. Sprzedaż samochodów nowych i używanych też zasila kasę państwa podatkami.

      Ale mundurowy nierób, który całe życie przeżerał to, co inni zarobili, bo był i jest na utrzymaniu podatników, nigdy takich „niuansów” nie zrozumie.

      Także japa tam, dekowniku.

      • Emeryt Milicjant
        Ocena: -4

        Wiesz że gdzieś dzwoni ale nie wiesz w którym kościele. Masz pojęcie o ekonomii jak świnia o astronomii, oprócz zabrania prawa jazdy jeszcze prawa wyborcze trzeba by ci zabrać.

    • Ty też jestes roszczeniowa wiesz czym. Zabrać prawka itp? Do budy tam i nie szczekaj.

Dodaj komentarz