Lubelska policja opublikowała nagranie wczorajszego zdarzenia drogowego, do którego doszło w rejonie ronda im. Dmowskiego. Jak się okazuje, na szczęście w zderzeniu pojazdów nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
tam tak tłoczno bo tyle aut i każdy z nich wydaje inny dźwięk to w zamkniętych szybach nie usłyszałby kierowca kia tej karetki, stawiam na winę kierowcy karetki 24 latek
jjj
Ocena: 0
Kierowca karetki przez ten stojący autobus nie ogarnął że ten kierunek ma zielone.
Piotr
Ocena: 0
Przecież kierowca karetki miał czerwone światło to logiczne że ci co jechali (autobus kia czy bus) mieli zielone. Autobus zatrzymał się żeby nie zatarasować skrzyżowania a kierowca karetki popełnił błąd ponieważ powinien się upewnić czy za autobusem nic nie nadjeżdża bo oni właśnie mieli zielone. A nie jechać na pewniaka bo on ma bomby włączone.
X
Ocena: 0
Nawet jakby spojrzał to bus zasłaniał widok i nie widział karetki .Wina karetki mało że jechał ślimaczym tempem to jeszcze jak ta święta krowa wjeżdżał .Skoro tak wolno jechał to i te 10 sekund oczekiwania by go nie zbawiły
ble
Ocena: 0
proste!!!
IvoPuławy
Ocena: 0
Jakie 10 sekund? Max 3!
Michał
Ocena: 0
Kierowca Kii na pewno nie jechał 50 km/h tylko znacznie więcej, zobaczcie jak on zap….a w stosunku do innych pojazdów. Gdyby jechał wolniej to nie przewróciłby ambulansu, a kierowca ambulansu miałby szansę go zobaczyć i zareagować. Każdy kto zbliża się do skrzyżowania ma zachować szczególną ostrożność.
F
Ocena: 0
Widząc innych kierowców ambulansów, pewnie bardziej doświadczonych, zwróciłem uwagę, że przejeżdżając na czerwonym świetle, jako pojazd uprzywilejowany, poruszają się z prędkość 10-20 km/h, aby w każdej chwili móc się zatrzymać, tak aby uniknąć takich sytuacji. Kierowca karetki powinien przewidzieć, że zza autobusu może coś wyjechać. Nieszczęśliwy zbieg okoliczności, autobusu, pewnie głośno włączone radio, także pewnie niejeden kierujący osobówką wjechałby na skrzyżowanie. Kierowcy karetek będą mieli materiał na szkoleniach, na co bardziej zwracać uwagę, bo czas dojazdu na miejsce interwencji jest ważny, ale jednak ważniejsze jest samo dojechanie.
Zubek
Ocena: 0
Czytając komentarze powiem jedo, po h….j sygnały uprzywilejowania. Gdzie szczególna ostrożność ze strony jednego czy drugiego kierującego. art. 2 prd tj „szczególna ostrożność” – ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanieSubek
Pies
Ocena: 0
Nienadaje się .
Łowczy
Ocena: 0
Z tego nagrania ewidentnie widać że to kierowca kareteki (mimo że uprzywilejowany) jest sprawcą kolizj- wypadku.
Dwa przegubowe autobusy zasłoniły cały widok na rondzie.
Nie bronię osobówki, ale to kierowca ambulansu powinien się upewnić czy wjeżdżając na czerwonym na skrzyżowanie nie wyrządzi komuś i sobie krzywdy.
Zdrowia wszystkim poszkodowanym
Axol
Ocena: 0
Miałem taką samą sytuacje w tym miejscu, na lewym pasie jechał autobus, ale nie przegubowy i chyba dlatego zauważyłem jadąca karetkę i zatrzymałem się równo z autobusem, żeby kierowca karetki mnie widział. Dodatkowo kierowca karetki jechał bardzo rozważnie, zatrzymał się i dopiero jak upewnił się, że jadący od strony zamku stoją dopiero ruszył a był też na „bombach”.
W tym wypadku ambulans o mały włos nie dostał strzała od busa a KIA by tylko poprawiła. Tutaj dla jadących na zielonym widoczność na rondo była zerowa, bo stały dwa przegubowce i ryzyko trafienia ambulansu przez pojazd jadący od strony zamku było duże, kierowca karetki jechał naprawdę „odważnie”.
Marian
Ocena: 0
kierowca karetki nonszalancko jechał a po uderzeniu nie założył kontry w lewo bo może by wyprowadził auto bez wywrotki. Nie wiem skąd ten pośpiech skoro oddziały pozamykane a tylko covid wożą
tam tak tłoczno bo tyle aut i każdy z nich wydaje inny dźwięk to w zamkniętych szybach nie usłyszałby kierowca kia tej karetki, stawiam na winę kierowcy karetki 24 latek
Kierowca karetki przez ten stojący autobus nie ogarnął że ten kierunek ma zielone.
Przecież kierowca karetki miał czerwone światło to logiczne że ci co jechali (autobus kia czy bus) mieli zielone. Autobus zatrzymał się żeby nie zatarasować skrzyżowania a kierowca karetki popełnił błąd ponieważ powinien się upewnić czy za autobusem nic nie nadjeżdża bo oni właśnie mieli zielone. A nie jechać na pewniaka bo on ma bomby włączone.
Nawet jakby spojrzał to bus zasłaniał widok i nie widział karetki .Wina karetki mało że jechał ślimaczym tempem to jeszcze jak ta święta krowa wjeżdżał .Skoro tak wolno jechał to i te 10 sekund oczekiwania by go nie zbawiły
proste!!!
Jakie 10 sekund? Max 3!
Kierowca Kii na pewno nie jechał 50 km/h tylko znacznie więcej, zobaczcie jak on zap….a w stosunku do innych pojazdów. Gdyby jechał wolniej to nie przewróciłby ambulansu, a kierowca ambulansu miałby szansę go zobaczyć i zareagować. Każdy kto zbliża się do skrzyżowania ma zachować szczególną ostrożność.
Widząc innych kierowców ambulansów, pewnie bardziej doświadczonych, zwróciłem uwagę, że przejeżdżając na czerwonym świetle, jako pojazd uprzywilejowany, poruszają się z prędkość 10-20 km/h, aby w każdej chwili móc się zatrzymać, tak aby uniknąć takich sytuacji. Kierowca karetki powinien przewidzieć, że zza autobusu może coś wyjechać. Nieszczęśliwy zbieg okoliczności, autobusu, pewnie głośno włączone radio, także pewnie niejeden kierujący osobówką wjechałby na skrzyżowanie. Kierowcy karetek będą mieli materiał na szkoleniach, na co bardziej zwracać uwagę, bo czas dojazdu na miejsce interwencji jest ważny, ale jednak ważniejsze jest samo dojechanie.
Czytając komentarze powiem jedo, po h….j sygnały uprzywilejowania. Gdzie szczególna ostrożność ze strony jednego czy drugiego kierującego. art. 2 prd tj „szczególna ostrożność” – ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanieSubek
Nienadaje się .
Z tego nagrania ewidentnie widać że to kierowca kareteki (mimo że uprzywilejowany) jest sprawcą kolizj- wypadku.
Dwa przegubowe autobusy zasłoniły cały widok na rondzie.
Nie bronię osobówki, ale to kierowca ambulansu powinien się upewnić czy wjeżdżając na czerwonym na skrzyżowanie nie wyrządzi komuś i sobie krzywdy.
Zdrowia wszystkim poszkodowanym
Miałem taką samą sytuacje w tym miejscu, na lewym pasie jechał autobus, ale nie przegubowy i chyba dlatego zauważyłem jadąca karetkę i zatrzymałem się równo z autobusem, żeby kierowca karetki mnie widział. Dodatkowo kierowca karetki jechał bardzo rozważnie, zatrzymał się i dopiero jak upewnił się, że jadący od strony zamku stoją dopiero ruszył a był też na „bombach”.
W tym wypadku ambulans o mały włos nie dostał strzała od busa a KIA by tylko poprawiła. Tutaj dla jadących na zielonym widoczność na rondo była zerowa, bo stały dwa przegubowce i ryzyko trafienia ambulansu przez pojazd jadący od strony zamku było duże, kierowca karetki jechał naprawdę „odważnie”.
kierowca karetki nonszalancko jechał a po uderzeniu nie założył kontry w lewo bo może by wyprowadził auto bez wywrotki. Nie wiem skąd ten pośpiech skoro oddziały pozamykane a tylko covid wożą