Lubelska policja opublikowała nagranie wczorajszego zdarzenia drogowego, do którego doszło w rejonie ronda im. Dmowskiego. Jak się okazuje, na szczęście w zderzeniu pojazdów nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
1,5 sekundy od wejścia w pole widzenia? Jaka była dozwolona prędkość na docinku, czy kia jechała z prawidłową. Czy MPK był załadowany, czy okna były odsłonięte umożliwiając zauważenie karetki.
Jechali pierwsi, z busem poprzedzając pozostałe pojazdy jadące tym samym kierunkiem. Pole do interpretacji, argumentów spore. Czekamy na ekspertyzę biegłych i policyjnych techników. Kierowca Kia będzie miał okazje poznać siłę nacisku urzędów państwowych?
Złotousty
Ocena: 0
Kierowca tego busa też nic nie widział i prawie wjechał pod tą karetkę i to widać, że dosłownie na styk mu ona uciekła. Po prostu tym busem wolniej jechał
m
Ocena: 0
widać też jak bus hamuje, aż mu tyłek podrzuciło. Ale osobówka nic nie widziała.
8888
Ocena: 0
Gość z karetki ZERO myślenia !!! Wyjeżdża na czerwonym zza autobusu dosłownie na pałę! Na co on liczył?
Franio
Ocena: 0
Z pierwszeństwem karetki jest tak jak z pierwszeństwem autobusu wyjeżdżającego z zatoki, albo z pieszym który musi ustąpić miejsca nadjeżdżającym pojazdom, jeżeli porusza się jezdnią.
Czyli: każdy kierujący jest zmuszony do tego by się zatrzymać by wpuścić autobus/karetkę, a pieszy jest zmuszony usunąć się z jezdni, ale do czasu aż kierujący autobusem/karetką nie upewni się, że może bezpiecznie wyjechać/przejechać, że pieszy zszedł z jezdni to, nie może ten kierujący nie może doprowadzić do kolizji z autobusem/karetką czy omijanym pieszym.
Czyli: wszyscy mają się usunąć z drogi, ewentualnie zatrzymać, ale aż do czasu aż nie będzie pewności, że można bezpiecznie przejechać, kierowca karetki nie może przejechać.
W tym przypadku można co najwyżej ukracać osobówkę, za nieustąpienie karetce (ale ciężko będzie to udowodnić), ale to kierujący karetką jest sprawcą zdarzenia.
Paweł
Ocena: 0
Sprawcą wypadku oczywiście jest kierowca karetki. Kierowca Kii mógłbh dostać mandat za nieustąpienie poerwszeństwa karetce ale po obejrzeniu tego nagrania nie jestem pewien czy powinien przyjmować mandat. Nie zmienia to faktu że sprawcą kolizji jest kierowca karetki bo to na nim leży obowiązek upewnienia się czy może wjechać na czerwonym i czy nie spowoduje to zagrozenia dla innych uczestników ruchu. Tyle w temacie
euhenio
Ocena: 0
Jechał nie więcej niż 30/h ale to i tak za dużo dla kierującego KIA.
kibic
Ocena: 0
No trole .. bić się w piersi że kierowca osobowego zawinił.
Łubu dubu
Ocena: 0
Ale dlaczego? Przecież zawinił.
rowerek
Ocena: 0
Przykro to stwierdzić ale kup sobie rower i idź na kurs karty rowerowej jak nie wiesz no niestety czyja jest wina. Albo zdrób sobie Łubu Dubu i siedź w domu.
Łubu dubu
Ocena: 0
Mam kartę rowerową od prawie 40 lat
kierowca
Ocena: 0
Po obejrzeniu filmu mozna stwierdzić tylko jedno ,kierowca karetki błednie założył ze może śmiało jechać bo wszyscy go widza i słyszą ….ten z osobówki nie jest tu niczemu winien bo autobus zaslonił mu skrzyżowanie i nadjezdającą karetkę
Wku....ny
Ocena: 0
Kierowcy co nieslysza sygnalow pod nosem i tych okolicznosciach nie zachowuja najwyzszej czujnosci powinni stracic prawo jazdy
quqla
Ocena: 0
Na linii miał trzy przegubowe autobusy; sygnał mógł słyszeć i się rozglądać, ale jego źródło dostrzec w trakcie jazdy raczej nie
Bakalarz
Ocena: 0
Z tego nagrania jest kilka wyjasnień i zbiegów okolicznosći. Oczywiacie zbyt pewna jazda kierowcy karetki ktory zasugerowal sie zwalniajacym autobusem. O maly wlos a bus by strzelił w karetke. Najmnie szans na dostrzezenie karetki mial maly samochod ktory tak naprawde noe widzial a sądzić po tym ze jechal rownolegle do busa i przwsloniety byl prze rząd autobusow nie mogl nawet uslyszec jadacej na sygnale karetki. Wniosek jest jeden.
1,5 sekundy od wejścia w pole widzenia? Jaka była dozwolona prędkość na docinku, czy kia jechała z prawidłową. Czy MPK był załadowany, czy okna były odsłonięte umożliwiając zauważenie karetki.
Jechali pierwsi, z busem poprzedzając pozostałe pojazdy jadące tym samym kierunkiem. Pole do interpretacji, argumentów spore. Czekamy na ekspertyzę biegłych i policyjnych techników. Kierowca Kia będzie miał okazje poznać siłę nacisku urzędów państwowych?
Kierowca tego busa też nic nie widział i prawie wjechał pod tą karetkę i to widać, że dosłownie na styk mu ona uciekła. Po prostu tym busem wolniej jechał
widać też jak bus hamuje, aż mu tyłek podrzuciło. Ale osobówka nic nie widziała.
Gość z karetki ZERO myślenia !!! Wyjeżdża na czerwonym zza autobusu dosłownie na pałę! Na co on liczył?
Z pierwszeństwem karetki jest tak jak z pierwszeństwem autobusu wyjeżdżającego z zatoki, albo z pieszym który musi ustąpić miejsca nadjeżdżającym pojazdom, jeżeli porusza się jezdnią.
Czyli: każdy kierujący jest zmuszony do tego by się zatrzymać by wpuścić autobus/karetkę, a pieszy jest zmuszony usunąć się z jezdni, ale do czasu aż kierujący autobusem/karetką nie upewni się, że może bezpiecznie wyjechać/przejechać, że pieszy zszedł z jezdni to, nie może ten kierujący nie może doprowadzić do kolizji z autobusem/karetką czy omijanym pieszym.
Czyli: wszyscy mają się usunąć z drogi, ewentualnie zatrzymać, ale aż do czasu aż nie będzie pewności, że można bezpiecznie przejechać, kierowca karetki nie może przejechać.
W tym przypadku można co najwyżej ukracać osobówkę, za nieustąpienie karetce (ale ciężko będzie to udowodnić), ale to kierujący karetką jest sprawcą zdarzenia.
Sprawcą wypadku oczywiście jest kierowca karetki. Kierowca Kii mógłbh dostać mandat za nieustąpienie poerwszeństwa karetce ale po obejrzeniu tego nagrania nie jestem pewien czy powinien przyjmować mandat. Nie zmienia to faktu że sprawcą kolizji jest kierowca karetki bo to na nim leży obowiązek upewnienia się czy może wjechać na czerwonym i czy nie spowoduje to zagrozenia dla innych uczestników ruchu. Tyle w temacie
Jechał nie więcej niż 30/h ale to i tak za dużo dla kierującego KIA.
No trole .. bić się w piersi że kierowca osobowego zawinił.
Ale dlaczego? Przecież zawinił.
Przykro to stwierdzić ale kup sobie rower i idź na kurs karty rowerowej jak nie wiesz no niestety czyja jest wina. Albo zdrób sobie Łubu Dubu i siedź w domu.
Mam kartę rowerową od prawie 40 lat
Po obejrzeniu filmu mozna stwierdzić tylko jedno ,kierowca karetki błednie założył ze może śmiało jechać bo wszyscy go widza i słyszą ….ten z osobówki nie jest tu niczemu winien bo autobus zaslonił mu skrzyżowanie i nadjezdającą karetkę
Kierowcy co nieslysza sygnalow pod nosem i tych okolicznosciach nie zachowuja najwyzszej czujnosci powinni stracic prawo jazdy
Na linii miał trzy przegubowe autobusy; sygnał mógł słyszeć i się rozglądać, ale jego źródło dostrzec w trakcie jazdy raczej nie
Z tego nagrania jest kilka wyjasnień i zbiegów okolicznosći. Oczywiacie zbyt pewna jazda kierowcy karetki ktory zasugerowal sie zwalniajacym autobusem. O maly wlos a bus by strzelił w karetke. Najmnie szans na dostrzezenie karetki mial maly samochod ktory tak naprawde noe widzial a sądzić po tym ze jechal rownolegle do busa i przwsloniety byl prze rząd autobusow nie mogl nawet uslyszec jadacej na sygnale karetki. Wniosek jest jeden.