09/09/2026
690 680 960

Jeden potrącił kota, drugi po nim przejechał. Nikt nie zareagował na cierpienie zwierzęcia (zdjęcia)

Kilka dni temu na ul. Narutowicza doszło do potrącenia kota. Na cierpienie zwierzęcia leżącego na środku ulicy i wykrwawiającego się nikt nie zareagował. Co więcej, kolejny z kierowców po nim przejechał.

79 komentarzy

  1. sierść się jeży
    Ocena: 0

    hmmmm. siersc byla slepa i auta nie widziala??? nie….. ten kot zadrapalby czlowieka na smierc ….. pokazalibyscie co taki kot wyczynia po potraceniu i jaka krzywde moze zrobic czlowiekowi. Lepiej kierowcow MPK LUBLIN pokazcie jak jezdza z ludzmi i jaka jest ich wiedza na temat przepisow ruchu drogowego

  2. Onanis Samokopulos
    Ocena: 0

    Kuffa, sierść się jeży – kot, człowiek, Was g… obchodzi czyjeś życie, zero empatii. Poczujecie, jak dotknie to Was, albo Waszą rodzinę, bez pzdr…

  3. Znalezc wlasciciela o ukarac za nie dopilnowanie. A kierowcom wyplacic odszkodowanie jezeli zostalo cos uszkodzone w autach.

  4. Czy już flagi zostały w całym kraju opuszczone.. Czy ogłoszono już żałobę.. Czy będą miesięcznice czy tyvodniowki.. Kiedy pochówek i procesja przez całe miasto.. Jakie konto i gdzie można wpłacać.. żeby wesprzeć finansowo rodzinę…

  5. Taki los każdego kota tyle w twmacie

  6. to był tylko kot , dajcie spokój …

  7. A pan Piotr nagrywająy filmik na co czekał…. Siedział i bawił się ptaszkiem z podniecenia że wyśle filmik na Lublin 112.. Wielcy obrońcy zwierząt..na forum tylko

    • Ocena: 1

      Szanowny panie, nagranie jest z kamery monitoringu a nie z telefonu. Mniej agresji, więcej empatii życzymy. Miłego dnia.

      • Cóż za hipokryzja redakcja mówi o empatii publikując materiały i narażając kierowców na odpowiedzialność karną.

        • I pan z Monitoringu nie zadzwonił po 4 karetki śmigłowiec i 5 straży… Co by reanimowac kotka.. Tylko wysłał do Lublin 112

  8. Czy znany jest właściciel kota aby pociągnąć go do odpowiedzialności za możliwe uszkodzenia pojazdów?

    • No właśnie wszyscy tacy dobrzy a jakby sie samochód uszkodził to zwierze bylo dzikie wlasciciel nieznany. Co wy macie w głowach ludzie pociągnąć właściciela do odpowiedzialności wypuszczając kota spowodował zagrożenie na drodze.

  9. „Po kilkudziesięciu sekundach zwierzę zdechło w męczarniach. Niestety nadal nikt z przejeżdżających kierowców nie reaguje na wykrwawiające się na środku ulicy zwierzę.”
    Z kota ’ paszteta’ nie zrobi

  10. Ocena: -1

    Ale na litość Boska czytelnik Piotr gdzie był? ważniejsze było nagrywanie? i czekał aż kolejne auto kota rozjedzie?
    Narutowicza zapchane a parkingi płatne, firma dozorująca parkingi miała by daleko w … tłumaczenie kierowcy że zaparkował by kotu pomóc.
    A nagrywający tak czuły człowiek nie mógł zejść? tylko kierowcom wypominać, że tylu przejechało bez reakcji?
    Rozliczasz innych? bądź sam w porządku.